27/07/2026
Takiego cyrku to jeszcze u nas na gryce nie było. 3 ramki, ta sama pasieka, to samo miodobranie. Widzicie te 3 odmienne barwy miodu? Czarny miód w ramkach ostry, perfekcyjnie gryczany. Ciemnobrązowe smakują gryką z kwaskowym posmakiem. Jasne ramki to kwasek o kwiatowym aromacie. W naszym miodzie gryczanym co roku była jakaś zawartość nektaru z maliny, nigdy nie udawało się go odebrać przed startem gryki, która zawsze dominowała i ta malina nie była w ogóle wyczuwalna. Natomiast w tym roku ta ilość maliny jest niebotyczna… miód nadal smakuje gryką z mocno malinowym twistem. Próbki wysłaliśmy na badania celem identyfikacji odmianowej. Opcje są 3, albo lab określi go jako miód gryczany albo jako malinowy albo co gorsza jako wielokwiatowy. Idealnie byłoby móc nazwać go po prostu malinowo- gryczanym, bo oba nektary konkurują ze sobą smakowo, ale wg polskiego prawa taki miód nie istnieje. Tego bardzo nie lubię- rozumiem, jakieś zasady co do nazewnictwa musza być, tylko na koniec ja muszę tłumaczyć się dlaczego miód gryczany nie jest ostry tylko kwaśny albo dlaczego miód spadziowy liściasty smakuje lipą. Na ilość zbiorów w tym roku absolutnie nie mogę narzekać, natomiast jakie mieszanki nam w tym roku pszczoły serwują to już odmienna kwestia 😅