27/05/2026
7 Lat temu był Dzień Matki, którego nigdy nie zapomnę
Przeorał mnie jak mało który dzień.
W domu piękne oczekiwanie, Kochana Żona, około 2,5 msc do porodu – z pierworodnym, wymarzonym synem
W pracy – od 5 miesięcy pracowałem w Kriobanku, jedna z najlepszych klinik leczenia niepłodności, gdzie to dr Agnieszka ściągnęła mnie i dała mi pracować tak jak chciałem – z dużym bagażem zaufania
I ja 28 letni, któremu zaczęło się wszystko prywatnie i zawodowo układać – myślałem że zmienię świat niepłodności. Ba! Zastanawiałem się dlaczego lekarze są tacy naiwni, nie mają tak elementarnej wiedzy, że wystarczy pobrać trochę witamin i minerałów, wyrównać homocysteinę i ferrytynę i HYC ciąża za ciąża. EASY!
I przyszedł dzień Matki 26.05. 2019 – miałem 6 pacjentek.
1- Ciąża po 6 latach starań, pierwsza, euforia
2- Poronienie w 6 tyg, dramat
3- Ciąża po 2,5 roku starań, naturalna po nieudanych IVF, euforia
4- Poronienie w 19 tyg ciąży, dramat
5- Ciąża po 9 (latach starań) , pierwsza , euforia
6- Poronienie po 3 latach starań, pierwszym wydawałoby się udanym IVF, dramat
Rollercoaster emocjonalny. Czy chociaż z jednej ciąży, która się pojawiła byłem zadowolony i szczęśliwy, która się pojawiła? Absolutnie – byłem tak przybity, że miałem ochotę krzyczać, płakać, pójść się nawalić. A musiałem wrócić do domu, założyć maskę i powiedzieć że wszystko było super. Nie było.
Dziś 7 lat później, wiem że
A) Nie muszę zakładać maski – jestem tylko człowiekiem, nie muszę grać bohatera, mam czasami też słabszy dzień
😎 Niepłodność to wredna s*ka – i wcale nie jest prosta, nie raz i nie dwa wyrównanie samej ferrytyny czy homocysteiny gó*no daje.. mimo że jest ważne to nie zawsze kluczowe i jedyne
C) Niepłodność zmieniła mnie bezpowrotnie – nie wiem czy na lepsze czy na gorsze, ale wyrobiła we mnie pewność siebie – gdy walczę o prawdę i dobro pacjentów
„Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę”
NIC nie liczy się bardziej niż Człowiek.
D) Czasami ludzie oceniają mnie niesprawiedliwie i kłamią na mój temat – już mnie dziś tak to nie boli, ale nie potrafię zrozumieć jak można mówić/ napisać że jestem NIEZAANGAŻOWANY
I dalej uważam Dzień Matki za mój ulubiony dzień w roku – bo bez Was – KOBIETY – Waszego zaangażowania, wytrwałości, wiele tych historii nie skończyło by się szczęśliwie Happy Endem.
Mam jedną radę do moich kolegów i koleżanek po fachu – specjalistów zajmujących się niepłodnością – Pamiętajcie nawet najlepszy schemat to dalej schemat, który nie zadziała u wszystkich.
Nie bójcie się iść swoją drogą, szukać własnych rozwiązań, myśleć krytycznie czy negować
Często się pomylicie, czasami będziecie mieć rację, ale jedno jest pewne – robiąc „tak jak wszyscy” – niewiele się nauczycie.
Drodzy Koledzy i Koleżanki Lekarze – wiem że bywam jak wrzód na tyłku w prowadzeniu pacjentek, wiem że czasami się wkurzacie że widzę coś inaczej, jednak dopóki z naszych (Czasami totalnie różnych) sposobów widzenia wychodzi rozmowa– ostatecznie pacjenci wygrywają – warto byśmy dyskutowali i się czasami sprzeczali 😊
A kończąc jestem wdzięczny Wam wszystkim, Mamie, a przede wszystkim wyjątkowej kobiecie, która dała życie Naszym Dzieciom Karina Ostaszewska siwieje przez Ciebie, ale kocham całym sercem