11/04/2021
Moja historia.
Choruje od lat. Między innymi na boreliozę, fibromialgie, insulinooporność, pooperacyjną niedoczynność tarczycy i przytarczyc itd 😟.
Od prawie roku już praktycznie nie wychodziłam z domu. Po domu poruszałam się z czterokołowym chodzikiem lub o lasce. Ból głowy i całego ciała ogromny, mgła mózgowa... Każdy dzień na dużych dawkach leków przeciwbólowych, antydepresantów i innych związanych z moimi chorobami.
Do Pana Marka trafiłam przez przypadek, zainspirowała mnie historia kobiety z Włoch która jak ja była już wrakiem i skorzystała z naturalnych metod leczenia. Nasze historie są podobne. Wizyty u różnych specjalistów, kolejne badania, nowe leki które nic dobrego nie wnosiły do poprawy jakości życia a wręcz przeciwnie pogarszały stan.
Do Pana Marka przywiózł mnie syn, nawet nie wiem jak udało mi się dotrzeć do gabinetu.
I tu zaczyna się mój powrót do żywych. Po pierwszym seansie z czystym umysłem, siłą w całym ciele, bez bólu, drgawek itp sama, bez laski, bez niczyjej pomocy wróciłam do domu na piechotę (2km) podziwiając kamienice, drzewa, ptaki, oddychając pełną piersią... Od pierwszej wizyty nic mnie nie zatrzyma. Chodzę, oddycham pełną piersią rozmawiam z bliskimi, bawię się z wnukami, znowu mogę czytać książki, mogę wszystko.... Na kolejną wizytę poszłam i wróciłam sama.
Dostałam nowe życie z którego zamierzam czerpać pełnymi garściami, nie zmarnuje już ani sekundy.
Pan Marek jest wspaniałym człowiekiem, ma ogromny dar którym dzieli się z innymi.
Panie Marku jest Pan Wielk będę często wracać po nową energię.
Gorąco pozdrawiam
Joanna
PS. Od 1 wizyty nie wzięłam ani jednej tabletki przeciwbólowej i wychodzę z antydepresantów. Jestem na min dawce a za tydzień koniec 😊
Joanna