27/04/2026
Głos PTTM w debacie publicznej! 📺 Zachęcamy do zapoznania się z refleksjami Przewodniczącej naszej Rady Naukowej w „Faktach”. O tym, dlaczego mówimy coraz mniej, jak neuroplastyczność zmienia nasze mózgi i dlaczego tekst nigdy nie zastąpi żywej rozmowy. .
Dziś w głównym wydaniu Faktów pojawił się fragment mojego wywiadu o tym, że… mówimy coraz mniej.
Ale rozmowa trwała ponad dwie godziny, więc chcę opowiedzieć Wam, o co tak naprawdę chodzi w tym zjawisku.
📉 Badania są jednoznaczne:
Od 15 lat liczba wypowiadanych słów spada o 300–338 słów dziennie rocznie.
To oznacza nawet 120–150 tysięcy słów mniej w skali roku.
Najmocniej dotyczy to młodych dorosłych.
📱 Dlaczego tak się dzieje?
To nie jest jeden powód.
To splot kultury, technologii i biologii:
– digitalizacja i komunikatory zastępują rozmowę,
– praca zdalna i automatyzacja ograniczają mikro‑interakcje,
– kultura „ciszy” (np. w Skandynawii) wzmacnia komunikację zadaniową,
– neuroplastyczność sprawia, że mózg wzmacnia to, czego używamy — jeśli mówimy mniej, sieci językowe słabną,
– czynniki społeczno‑ekonomiczne ograniczają dostęp do bogatego środowiska językowego.
🧠 Neuroplastyczność to klucz:
Mózg reorganizuje się pod wpływem doświadczeń.
Jeśli doświadczeniem staje się pisanie, scrollowanie i komunikacja cyfrowa, a nie rozmowa — zmienia się sposób, w jaki funkcjonują sieci odpowiedzialne za język mówiony.
👄 Czy ludzie mówią dziś mniej?
Tak. Widzę to codziennie w gabinecie.
Coraz więcej osób ma trudność z dłuższą wypowiedzią, z narracją, z wyrażaniem emocji.
Można „wyjść z wprawy” w mówieniu — dokładnie tak samo, jak z każdej innej umiejętności.
📚 Czytamy mniej = mówimy mniej.
Czytanie buduje słownictwo, strukturę zdań, metafory, narrację.
Bez tego język staje się krótszy, prostszy, bardziej zadaniowy.
👶 A dzieci?
Dzieci mówią mniej, bo dorośli mówią mniej.
Środowisko językowe jest coraz uboższe.
Rodzice są obecni fizycznie, ale często nieobecni komunikacyjnie.
To prowadzi do opóźnień mowy, trudności narracyjnych i problemów emocjonalnych.
💬 Co tracimy, gdy wybieramy tekst zamiast rozmowy?
– ton,
– emocje,
– synchronię,
– regulację emocji,
– poczucie bycia widzianym,
– mikro‑interakcje, które budują więzi.
To nie jest tylko o języku.
To jest o relacji.
✨ Jak to odwrócić?
Nie potrzebujemy rewolucji.
Potrzebujemy… rozmowy.
Wspólnych zabaw, interakcji.
Opowiadania historii.
Bycia w kontakcie, a nie tylko w komunikacji.
Bo zanik słów to zanik relacji.
A relacje są tym, co trzyma nas przy życiu.
Dziękuję Pani Redaktor Dominice Ziółkowskiej za możliwość zabrania głosu w tej ważnej kwestii.
Smoczek Zen - Nauka Uważności A Tobie Ewo dziękuję za odwagę wystąpienia i podzielenia się swoimi odczuciami na dany temat 🙂.
PS dziękuję Wam wszystkim za piękny odzew, za nadsyłanie zdjęć, nagrań - zdecydowanie lepsze niż moje 🙂😅.