09/12/2025
Ten post ma charakter edukacyjny i nie ma na celu nikogo personalnie urazić.
Dziś, po 7 tygodniach od pierwszej wizyty na makijaż permanentny brwi, spotkałam się z klientką na korektę.
W pierwszej chwili nie wiedziałam co powiedzieć i miałam natłok myśli co tu się wydarzyło.. zakażenie, uczulenie?!
brwi wyglądały conajmniej źle…
Po krótkim wywiadzie okazało się, że klientka w ogóle nie myła brwi bo bała się utraty koloru, a pojawiające się mimo wszystko strupki zamalowywała systematycznie cieniem, bez zmywania go, przez kilka tygodni.
Wszystkie zalecenie przekazuje ustnie i pisemnie na kartce a jeśli nadal coś jest niejasne to jest na niej też mój numer pod który zawsze można napisać..
Mimo wszystko klientka wybrała swoją pielęgnację ze skutkiem widocznym na zdjęciu. Podrażniona pod spodem skóra, znikome śladu makijażu..
Konsekwencje braku higieny i mycia:
* Infekcje (bakteryjne, grzybicze, wirusowe) z powodu namnażania się bakterii w uszkodzonej skórze.
* Nierównomierne blaknięcie i przebarwienia: Pigment może wypłynąć lub rozłożyć się nierównomiernie, co zniweczy efekt zabiegu.
* Nieestetyczne strupy: Mogą być większe, twarde i trudniejsze do usunięcia, co wpływa na gojenie.
* Kiepski wygląd brwi, jako istotnego elementu naszej twarzy.
Cały makijaż trzeba było wykonać od nowa, czego nazwać korektą już nie można, tylko nowym zabiegiem.
Pamiętaj, że makijaż permanentny to ingerencja w skórę. Kluczowe jest ścisłe stosowanie się do zaleceń linergistki, aby zapewnić prawidłowe gojenie i trwałość pigmentu.