Fundacja Instytut Da Vinci

Fundacja Instytut Da Vinci Działamy na rzecz dzieci w spektrum autyzmu i ich rodzin. Promujemy rzetelną diagnozę.

Nie odpowiedziało "dzień dobry". Weszło do gabinetu. Ktoś się przywitał. Mama po chwili przypomniała: "Powiedz dzień dob...
03/09/2026

Nie odpowiedziało "dzień dobry". Weszło do gabinetu. Ktoś się przywitał. Mama po chwili przypomniała: "Powiedz dzień dobry". Dziecko milczało.

Dorosły uśmiechnął się trochę mniej. Bo przecież to tylko dwa słowa. Podstawy wychowania. Jedna z pierwszych rzeczy, których uczymy dzieci. Łatwo więc pomyśleć: niegrzeczne, niewychowane, rodzic powinien zareagować.

Zanim ocenisz. Zobacz.

To dziecko właśnie weszło do miejsca, którego nie zna. Nowe drzwi, obcy człowiek, inne światło, zapach, dźwięki. Nie wie jeszcze dokładnie, co wydarzy się za chwilę. Jego głowa próbuje poukładać wszystko, co zmieniło się w ciągu ostatniej minuty, a świat już oczekuje kolejnej reakcji.

Ono słyszało "dzień dobry". Wie, co te słowa oznaczają. Być może nawet bardzo chciało odpowiedzieć. Tylko pomiędzy usłyszeniem czyjegoś głosu a wypowiedzeniem własnych dwóch słów wydarzyło się znacznie więcej, niż mogliśmy zobaczyć.

To tutaj zaczyna się ocena.
Bo "nie odpowiedziało" to fakt.
"Niewychowane" to już historia, którą dopisaliśmy sami.

Nie znamy napięcia. Nie wiemy, ile kosztowało samo wejście do tego miejsca. Czy za ciszą stoi przeciążenie, lęk, potrzeba kilku dodatkowych sekund czy coś, czego w ogóle nie potrafimy zobaczyć. Nie chodzi nam o to, żeby każde milczenie tłumaczyć autyzmem. Chodzi o to, żeby nie tłumaczyć go od razu złym wychowaniem.

Człowieka można ocenić w kilka sekund. Żeby naprawdę go zobaczyć, czasem trzeba zostać przy nim choć chwilę dłużej.

Zanim ocenisz. Zobacz.

Rodzice dzieci w spektrum mają wystarczająco dużo miejsc, w których słyszą, co jeszcze powinni. Jak wspierać. Jak reagow...
02/09/2026

Rodzice dzieci w spektrum mają wystarczająco dużo miejsc, w których słyszą, co jeszcze powinni. Jak wspierać. Jak reagować. Jak ćwiczyć. Jak przygotowywać. Jak przewidywać.

17 września o 19:00 spotkamy się na 90 minut, podczas których ważne będzie nie to, czego potrzebuje Twoje dziecko. Tylko czego potrzebujesz Ty.

Słowa będą pretekstem. Do zatrzymania się przy sobie. Przy emocjach, które zwykle trzeba odłożyć, bo najpierw jest coś pilniejszego. Przy zmęczeniu, którego nie zawsze można odespać. Przy kawałkach siebie, które czasem trudno usłyszeć pod wszystkimi rolami, jakie nosi się każdego dnia.

Spotkanie poprowadzi Anna Pawlaczyk mama-sama.pl – współautorka książki "Autyzm bez lęku", autorka wspierających e-booków i otulających opowieści wytchnieniowych, inicjatorka i redaktor naczelna WAŻNEGO Magazynu – pierwszego w Polsce magazynu dla rodziców dzieci z niepełnosprawnościami.

Chcemy, żeby ta przestrzeń zaczęła się jeszcze przed spotkaniem. Dlatego przed warsztatami każdy uczestnik otrzyma przesyłkę z małymi upominkami wytchnieniowymi. Tak, żeby 17 września, choć będziemy spotykać się on-line i każdy z własnego domu, można było poczuć, że naprawdę siadamy razem przy jednym stole.

Po spotkaniu zostanie z Tobą również workbook do własnej pracy. Nie jako coś kolejnego do odhaczenia. Możesz otworzyć go następnego dnia. Za miesiąc. Albo wtedy, kiedy znowu poczujesz, że potrzebujesz usłyszeć trochę wyraźniej samą siebie.

17 września | godz. 19:00 | online | 90 minut

Możesz przyjść zmęczona. Bez przygotowania. Bez odpowiedzi. Bez gotowości do opowiadania o czymkolwiek, czego nie chcesz opowiadać. Nie musisz na te warsztaty przynosić kolejnej wersji siebie, która daje radę. Ta, która czasem już nie chce dawać rady, też jest tutaj mile widziana. 🫂

Zapisy w wiadomości prywatnej.📍

Powrót do szkoły nie dla każdego oznacza powrót do rutyny. Dla części dzieci oznacza właśnie jej utratę. Rutyną przez os...
01/09/2026

Powrót do szkoły nie dla każdego oznacza powrót do rutyny. Dla części dzieci oznacza właśnie jej utratę. Rutyną przez ostatnie tygodnie było późniejsze wstawanie. Znany rytm domu. Mniej ludzi. Mniej hałasu. Mniej przejść między jednym miejscem a drugim. Mniej sytuacji, w których trzeba szybko odczytać, czego ktoś ode mnie chce.

A dziś świat znowu przyspieszył.

Budzik. Ubranie. Śniadanie. Droga. Szatnia. Dzwonek. Korytarz pełen głosów. Nowy plan. Inne miejsca w ławkach. Nowi nauczyciele. Pytania kolegów. Polecenia. Przerwy. Zapach stołówki. Dotyk przypadkowo mijanych osób. I dziesiątki drobnych zmian, których większość z nas nawet nie nazwie zmianami. Dla dziecka w spektrum mogą być całym dniem intensywnej pracy.

Dlatego nie każde dziecko, które dziś wróciło ze szkoły spokojne, miało łatwy dzień. Nie każde, które wybuchło po przekroczeniu progu domu, miało zły dzień. Nie każde, które jutro powie, że boli je brzuch, próbuje uniknąć obowiązków. Nie każde, które przez pierwsze tygodnie będzie potrzebowało więcej snu, samotności, przewidywalności czy obecności rodzica, "musi się po prostu przyzwyczaić".

I jest jeszcze rodzic.

Ten, który od kilku dni sprawdza plan. Przygotowuje ubrania. Przewiduje możliwe trudności. Pisze do nauczyciela. Pamięta o słuchawkach, bezpiecznym jedzeniu, zmianie sali, odbiorze wcześniej, jeśli będzie za dużo. Obserwuje twarz dziecka po wyjściu ze szkoły i z kilku gestów próbuje odczytać, jaki był ten dzień.

A wieczorem być może zastanawia się już, jak przeprowadzić je przez następny.

Dlatego na początku tego roku szkolnego życzymy dzieciom nie tylko dobrych ocen i nowych przyjaźni. Życzmy im dorosłych, którzy zanim powiedzą "przecież nic się nie stało", spróbują zobaczyć, ile właśnie się wydarzyło. A rodzicom? Jak najmniej konieczności udowadniania, że skoro ich dziecko wygląda, jakby sobie radziło, nie znaczy jeszcze, że jest mu łatwo.

Nie wygląda na autyzm. Bo nie ma kryzysu. Nie krzyczy. Nie ucieka. Nie zatyka uszu. Nie płacze. Czyli wszystko jest dobr...
28/08/2026

Nie wygląda na autyzm. Bo nie ma kryzysu. Nie krzyczy. Nie ucieka. Nie zatyka uszu. Nie płacze. Czyli wszystko jest dobrze.
Tylko że “dobrze” czasem wymaga bardzo dużo wysiłku. Dobrze jest dlatego, że wcześniej zapytało, kto będzie. Że sprawdziło, gdzie usiądzie. Że zna drogę. Że ma przy sobie rzecz, która pomaga poczuć się bezpiecznie. Że odpuściło miejsce, do którego naprawdę chciało pójść, bo wiedziało, że może być tam za dużo. Że nauczyło się omijać to, co kiedyś kosztowało je zbyt wiele. Że rodzic przewidział pięć kroków do przodu to, czego nikt inny nawet nie zauważył.

Wtedy świat patrzy na spokojne dziecko i mówi: “Ale przecież ono nie ma żadnych problemów.” Przyzwyczailiśmy się zauważać potrzeby dopiero wtedy, gdy stają się głośne. Gdy ktoś płacze. Krzyczy. Ucieka. Nie jest już w stanie zrobić kolejnego kroku.

Jakby człowiek najpierw musiał rozsypać się wystarczająco mocno, żeby zasłużyć na to, by ktoś uwierzył, że było mu trudno. A brak kryzysu nie zawsze oznacza brak trudności. Czasem oznacza tylko, że ktoś każdego dnia wykonuje ogromną, niewidzialną pracę, żeby do tego kryzysu nie doszło.

Nie każmy ludziom rozpadać się na naszych oczach tylko po to, żebyśmy wreszcie uwierzyli, że potrzebują wsparcia.

Nie wygląda na autyzm. Wygląda na dziecko, które świetnie odnalazło się wśród ludzi. Wie, kiedy się uśmiechnąć. Doskonal...
07/08/2026

Nie wygląda na autyzm. Wygląda na dziecko, które świetnie odnalazło się wśród ludzi. Wie, kiedy się uśmiechnąć. Doskonale wie, kiedy kiwnąć głową. Wie również, kiedy powiedzieć dokładnie to, czego oczekują inni.

Świat nagradza takie dzieci. Mówi, że są grzeczne. Dojrzałe. Że “w końcu się otworzyły”. Niewielu zadaje sobie pytanie, ile razy wcześniej musiały nauczyć się, że bycie sobą nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem.

Więc próbują. Nie być sobą. Tylko być wystarczająco podobnym do wszystkich wokół. Dzień po dniu. Gest po geście. Słowo po słowie. Aż pewnego dnia słyszą:
Przecież nie wygląda na autyzm.

Nikt nie zauważa, że największym sukcesem nie jest tutaj wcale to, że świat przestał widzieć autyzm. Największą porażką - tak, porażką! - jest to, że dziecko zaczęło wierzyć, iż musi ukryć część siebie, żeby zostać zaakceptowane.

Nie ma większego zmęczenia niż życie w przekonaniu, że prawdziwy Ty nie wystarczasz.

Nie wygląda na autyzm. Bo odpowiedziało. Kilka pytań. Kilka zdań. Nic niezwykłego. Dla większości z nas rozmowa kończy s...
05/08/2026

Nie wygląda na autyzm. Bo odpowiedziało. Kilka pytań. Kilka zdań. Nic niezwykłego. Dla większości z nas rozmowa kończy się wtedy, gdy zamykają się drzwi. Słowa odchodzą razem z nami. Ale nie dla każdego.

Są osoby, które wracają do tej samej rozmowy jeszcze wieczorem. Powtarzają ją w myślach. Zdanie po zdaniu. Sprawdzają, czy nie powiedziały za dużo. Czy nie za mało. Czy nie zamilkły w niewłaściwym momencie. Czy uśmiech był wystarczająco naturalny. Czy spojrzenie nie trwało zbyt krótko. Czy następnym razem uda się zrobić to lepiej. Bardziej poprawnie. Bardziej tak, jak oczekuje świat.

Nikt tego nie zauważy. Przecież rozmowa się odbyła. Odpowiedziało. Wszystko wyglądało zupełnie zwyczajnie. I może właśnie dlatego tak trudno dostrzec, że niektóre rozmowy nie kończą się w chwili pożegnania. One zostają. Wracają. I ciążą.

Jeszcze długo wtedy, gdy wszyscy inni zdążyli już o nich zapomnieć.

Niektóre rozmowy trwają pięć minut - a ich ciężar zostaje na cały dzień.

Nie wygląda na autyzm. Bo Ty widzisz czterdzieści minut. A rodzic pamięta wszystko, czego nie było widać. Pobudkę wcześn...
04/08/2026

Nie wygląda na autyzm. Bo Ty widzisz czterdzieści minut. A rodzic pamięta wszystko, czego nie było widać. Pobudkę wcześniejszą o godzinę, żeby niczego nie przyspieszać. Ubranie wybrane dzień wcześniej, bo przecież metka mogłaby zepsuć cały plan. Rozmowę o tym, dokąd jadą. I jeszcze jedną. I jeszcze jedną. Całe mnóstwo rozmów. Sprawdzanie, czy słuchawki są w plecaku.

Plan B. Na wszelki wypadek.

Plan C. Bo doświadczenie nauczyło, że czasem potrzebny jest również on.

A później przychodzi tych czterdzieści minut. Ktoś mówi: Ale świetnie sobie poradził. I ma rację. Oczywiście, że ma! Tylko że nie widział wszystkiego, co wydarzyło się wcześniej. Nie widział napięcia, które narastało od rana. Nie widział też energii zużytej na to, żeby ten moment w ogóle był możliwy. I nie zobaczy też tego, co wydarzy się po powrocie do domu. Ciszy. Zmęczenia. Godzin potrzebnych, by odzyskać równowagę.

Największym błędem jest uwierzyć, że jedna spokojna chwila opowiada całą historię. Nie, nie opowiada. Nigdy nie opowiada. Pokazuje tylko jej fragment. Są dookoła nas takie historie, których nie da się zobaczyć podczas jednego spotkania.

Nie wygląda na autyzm. I bardzo możliwe, że chodzi właśnie o to, że “nie wygląda”. Być może od miesięcy. A być może od l...
03/08/2026

Nie wygląda na autyzm. I bardzo możliwe, że chodzi właśnie o to, że “nie wygląda”. Być może od miesięcy. A być może od lat. Być może nauczyło się już, że świat zdecydowanie łatwiej akceptuje dzieci, które się nie wiercą. Nie zasłaniają uszu. Nie proszą o przerwę. Nie mówią, że jest za głośno, za jasno, za trudno, za jakoś.

Więc próbuje.

Próbuje być takim dzieckiem, którego nikt nie będzie musiał tłumaczyć. Uśmiecha się wtedy, kiedy wypada. Odpowiada, kiedy trzeba. Wytrzymuje jeszcze chwilę. I jeszcze jedną. I kolejną. Niezliczoną ilość takich chwil.

Aż wraca do domu.

Tam, gdzie wreszcie nie musi już nikogo przekonywać, że wszystko jest w porządku. I to właśnie wtedy kończą się siły. To, co tak wielu bierze za “świetne funkcjonowanie”, czasem jest po prostu ogromnym wysiłkiem, którego nikt nie zauważył.

Wciąż zapomina się, że najbardziej niewidoczne w autyzmie bardzo często nie są same trudności - tylko przeogromny, obciążający koszt ich ciągłego ukrywania.

Po pierwsze: zaufaj sobie❗️Po drugie: nie czekaj❗️🔹Najlepiej zacząć od konsultacji ze specjalistą - psychologiem dziecię...
03/06/2026

Po pierwsze: zaufaj sobie❗️
Po drugie: nie czekaj❗️

🔹Najlepiej zacząć od konsultacji ze specjalistą - psychologiem dziecięcym, neurologopedą lub lekarzem pediatrą, który ma doświadczenie w rozwoju małych dzieci. Warto też wypełnić test przesiewowy, który może pomóc w ocenie ryzyka.📝

🔹Jednym z najbardziej znanych jest M-CHAT-R/F - kwestionariusz dla dzieci w wieku 16–30 miesięcy. Jest dostępny online i można go wypełnić w domu. Jego wynik wskaże, czy warto skonsultować się dalej - zeskanuj kod qr.

Pamiętaj❗️
Test nie daje diagnozy. Może być jedynie sygnałem, że warto iść dalej.

Kwiecień to Światowy Miesiąc Świadomości Autyzmu! 💙Z tej wyjątkowej okazji pragniemy z całego serca podziękować wszystki...
24/04/2026

Kwiecień to Światowy Miesiąc Świadomości Autyzmu! 💙

Z tej wyjątkowej okazji pragniemy z całego serca podziękować wszystkim za tak ogromne zaangażowanie i udział w naszym konkursie plastycznym. Przeszliście nasze najśmielsze oczekiwania – spłynęło do nas około 140 prac! 🤯🎨

Każda z nich była absolutnie wyjątkowa, pełna emocji, kolorów i niepowtarzalnego spojrzenia na świat. Hasło, które nam przyświecało – „Obudź się na autyzm, czyli energia, ekscytacja i entuzjazm w dziecięcej twórczości” – zrealizowaliście w stu procentach!

Dziękujemy młodym artystom za ich wrażliwość, a szkołom, przedszkolom, nauczycielom i rodzicom za dmuchanie w skrzydła tych wspaniałych talentów.
Ogromne gratulacje dla wszystkich laureatów i wyróżnionych! 🏆

Adres

Powstańcow Wlkp. 10 A
Brodnica
87-300

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00

Telefon

+48518910710

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Instytut Da Vinci umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Fundacja Instytut Da Vinci:

Skróty

Udostępnij