09/12/2024
Witajcie pogryzdani....Chciałbym Wam coś napisać. Jest tu Was spora gromadka więc może udostepnicie ten mój post i razem "coś zbudujemy:" ???? Chodzi o moja córke Oliwie.........Ten rok nie szczędził mi bólu i to takiego szczególnego bólu, kiedy to ni z gruchy ni z pietruchy dowiadujesz sie że TWOJE DZIECKO JEST powaznie CHORE. Dla ojca to szczególny cios w samo serce.... Widzisz że dzieje sie cos złego..Choruje sie wtedy razem, razem lezy sie w szpitalu przy łóżku chorego dziecka, które coraz bardziej pogrąża sie w swej chorobie i cierpieniu . Patrzysz na bezradność lekarzy , a może też na ich niewiedze ??...... Zaczynasz wtedy pogrążać sie w bezsilności...Nie śpisz po nocach. Zastanawiasz sie dlaczego, za co?, przecież nic złego nie zrobiła. Zaczynasz w końcu liczyc na cud....Twoją głowe zaprząta tylko ta jedna myśl : JAK JEJ POMÓC skoro lekarze nie potrafią ???? i ta ciągle nie gasnąca NADZIEJA, że może ktoś jednak potrafi naprawić to co zepsuli inni... Nie odpuszczaliśmy wszyscy i wreszcie w tunelu ciemności jaki ogarnął Oliwie pojawiła sie iskierka nadzieji. Trzeba teraz tylko dmucghac aby rozpalił sie ogień...Okazuje sie że można jednak leczyć uszkodzony nerw wzrokowy ale wiąże sie to z wieloma pobytami w klinice, która leczy alloplantem, co nie jest dla nas darmowe.....
Nigdy nikogo nie prosiłem o pomoc, prócz Boga, który według mnie siedzi sobie na gałęzi starego drzewa w miejscu dobrze mi znanym 😉 . Jego prosiłem o siłe dla Oliwii i dla nas wszystkich i o to żeby pomógł znaleźć pomoc w tej okrutnej sytuacji w jakiej znalazła sie moja cóka, żona i mama trójki małych dzieci...To był ciężki czas dla nas , dla Oliwii szczególnie..Wycierpiała sie okrutnie i na koniec całkowicie straciła wrok. Kilka operacji spowodowało, że dosłownie STANĘŁA NA NOGI..... Nastepnie pierwszy pobyt w klinice i leczenie alloplantem dało nam wszystkim nadzieje. Szczególnie Oliwia jest przeszczęśliwa, pomimo tego że to tylko 5% lepiej niż było wcześniej, ale jest LEPIEJ.....Nie było wtedy nawet reakcji na światło i żadnej nadzieji ze strony naszych lekarzy .....Jest iskierka.....Dmuchamy.....Jeśli chcielibyście pomóc Oliwii rozdmuchać ją w płomień, BARDZO WAS O TO PROSZE .......Jak to sie mówi "Razem możemy więcej" ..................Życze Wam ZDROWIA!!!!!
https://pomagam.pl/oliwiaknitter?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTEAAR3VSgU7H4hOuOmGSt-hh0zgBpeMLZyeVV3I12ML49Tk-eDlQv7DFGjwrZ4_aem_O0IKbrPoZy_s_w153PPLrA
Oliwia ma 30 lat i od urodzenia stwierdzone wodogłowie ze wszczepioną zastawka pudenza. Na początku 2024 roku zaczęły się u niej bardzo silne bóle głowy i ataki padaczkopodobne. Lekarze przez prawie 3 miesiące nie potrafili stwierdzić, że zastawka działa nieprawidłowo. Wzmożone ciśnie...