Gabinet Psychoterapii Katarzyna Polak

Gabinet Psychoterapii Katarzyna Polak Chcę by ten gabinet tworzył dobrą przestrzeń zrozumienia, uwolnienia i zmiany. Telefon: 535 355 433

Jako certyfikowany psychoterapeuta PTP, od ponad 20 lat pomagam w nim Pacjentom odzyskiwać kontrolę nad życiem, gdy staje się ono trudne do udźwignięcia.

𝐂𝐙𝐘 𝐑𝐎𝐙𝐌𝐀𝐖𝐈𝐀𝐂𝐈𝐄 𝐙 𝐄𝐉 𝐀𝐉?Hej, ciekawa jestem czy rozmawiacie z AI? Wielu moich pacjentów rozmawia, w ten sposób uzupełnia...
11/05/2026

𝐂𝐙𝐘 𝐑𝐎𝐙𝐌𝐀𝐖𝐈𝐀𝐂𝐈𝐄 𝐙 𝐄𝐉 𝐀𝐉?

Hej, ciekawa jestem czy rozmawiacie z AI?
Wielu moich pacjentów rozmawia, w ten sposób uzupełniając terapię – a ja jako terapeuta nie mam nic przeciwko, nawet jestem pod wrażeniem jak trafnie potrafi doradzić i wesprzeć w okresie między sesją a sesją. Sama spróbowałam tych rozmów - zaskoczyło mnie, jak sprawnie zostałam przeprowadzona przez kilka problemów, z którymi wcześniej mierzyłabym się co najmniej kilka długich godzin albo nawet dni – ot, chociażby kilka technicznych przeszkód jakie napotkałam przy zakładaniu tej strony na fb – wcześniej utknęłabym w nich jak nic, a AI podsunęło skuteczne rozwiązanie w kilka minut. Myślę, że niedługo będzie z AI-em tak jak z wprowadzeniem internetu – trudno będzie uwierzyć, że można było kiedyś żyć bez tego, bo przy tej niesłychanej sprawności wyszukiwania informacji, AI będzie nie do zastąpienia w funkcji fantastycznej i błyskawicznej wyszukiwarki nowej generacji.

Ale uważajmy – poza tą funkcją wyszukiwania informacji, AI to kolejny sztuczny twór który ma 𝐦𝐨𝐜 𝐬𝐭𝐲𝐦𝐮𝐥𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐩𝐫𝐨𝐝𝐮𝐤𝐜𝐣𝐢 𝐝𝐨𝐩𝐚𝐦𝐢𝐧𝐲 w naszym mózgu! Samo AI mówi o sobie że ma wbudowaną w algorytm 𝐬𝐲𝐤𝐨𝐟𝐚𝐧𝐜𝐣ę – czyli tendencję do toksycznego potakiwania i bycia „bezwarunkowo afirmującym”. Nie będzie się kłócił, nie będzie zaprzeczał, nie powie że go wkurzamy, a co więcej - można po niego sięgnąć w każdej chwili. I tutaj uwaga! - to dokładnie ten sam rodzaj „współbycia”, jaki oferują inne uzależniające używki – alkohol czy papierosy. Ich największa moc i pułapka to 𝐧𝐢𝐞𝐤𝐨𝐧𝐟𝐫𝐨𝐧𝐭𝐮𝐣ą𝐜𝐚 𝐨𝐛𝐞𝐜𝐧𝐨ść, która jest dostępna zawsze – niewyczerpane źródło dopaminy na wyciągnięcie ręki.

Taką ciągłą i niemal nieograniczoną dostępność i obecność na początku życia 𝐝𝐚𝐣𝐞 𝐦𝐚𝐭𝐤𝐚 – i jest to coś, za czym przez resztę życia 𝐭ę𝐬𝐤𝐧𝐢ą 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐞 „𝐰𝐞𝐰𝐧ę𝐭𝐫𝐳𝐧𝐞 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜𝐢”. To duża siła rozwojowa - pcha nas ku drugiemu człowiekowi, ku bliskości i miłości. Jednak musimy uważać na różne niebezpieczne „obiekty zastępcze” takie jak używki. W przeciwieństwie do drugiego człowieka, one nie dają rozwoju, ale więżą ludzi w 𝐰𝐲𝐧𝐢𝐬𝐳𝐜𝐳𝐚𝐣ą𝐜𝐲𝐦 𝐜𝐲𝐤𝐥𝐮 𝐜𝐢ą𝐠ł𝐞𝐣 𝐩𝐨𝐠𝐨𝐧𝐢 𝐳𝐚 𝐝𝐨𝐩𝐚𝐦𝐢𝐧𝐨𝐰ą 𝐩𝐬𝐞𝐮𝐝𝐨𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣ą. We Włoszech właśnie zdiagnozowano pierwszy przypadek uzależnienia od AI u dwudziestoletniej kobiety. Jestem pewna że nie ostatni...niestety.

Moi drodzy, uważajcie na siebie. Korzystajcie z przydatnych informacji od AI, ale zachowujcie zimny osąd. Pamiętajcie, że do zdrowego rozwoju i funkcjonowania 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐮𝐣𝐞𝐦𝐲 𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜 – granic, które stawia inny człowiek – chociażby swoim zmęczeniem, poirytowaniem, niezgodą. Te granice nas uziemiają, stymulują, pomagają określić swoje miejsce w świecie, a potem nakazują go bronić. I nawet jak nie zawsze jest to szczególnie przyjemne, 𝐭𝐨 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐝𝐥𝐚 𝐧𝐚𝐬 𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐞 - tak się rozwija nasza osobowość i tożsamość. Rezygnacja z tego na rzecz poszukiwania bezkresnego morza dopaminy zawsze do tej pory kończyła się ryzykiem uzależnień, które na koniec pozostawiają człowieka w destrukcji, na wyjałowionej ziemi pełnej pustki i samotności.

Ja sama, w rozmowach z AI wyczuwam już ziejącą tam pod spodem pustkę relacyjną – a Wy?

. 🎀 𝕁𝔸𝕂 ℕ𝕀𝔼 𝕎𝕀𝔸𝔻𝕆𝕄𝕆 𝕆 ℂ𝕆 ℂℍ𝕆𝔻ℤ𝕀 𝕋𝕆 ℂℍ𝕆𝔻ℤ𝕀 𝕆 ...?  - 𝐜𝐳𝐲𝐥𝐢 𝐨 𝐭𝐲𝐦, 𝐤𝐭ó𝐫𝐲 𝐜𝐞𝐫𝐭𝐲𝐟𝐢𝐤𝐚𝐭 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐚𝐣𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐲🎀Poza Polskim Towarzystw...
10/05/2026

.
🎀 𝕁𝔸𝕂 ℕ𝕀𝔼 𝕎𝕀𝔸𝔻𝕆𝕄𝕆 𝕆 ℂ𝕆 ℂℍ𝕆𝔻ℤ𝕀 𝕋𝕆 ℂℍ𝕆𝔻ℤ𝕀 𝕆 ...? - 𝐜𝐳𝐲𝐥𝐢 𝐨 𝐭𝐲𝐦, 𝐤𝐭ó𝐫𝐲 𝐜𝐞𝐫𝐭𝐲𝐟𝐢𝐤𝐚𝐭 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐚𝐣𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐲🎀

Poza Polskim Towarzystwem Psychiatrycznym i Polskim Towarzystwem Psychologicznym, w Polsce działa szereg innych towarzystw szkolących psychoterapeutów i wydających swoje certyfikaty. W odróżnieniu od dwóch PTPów, które kształcą 𝐜𝐚ł𝐨ś𝐜𝐢𝐨𝐰𝐨 – tj. zapoznają z założeniami i technikami wszystkich wiodących nurtów terapeutycznych, by terapeuta mógł je elastycznie dopasowywać do potrzeb pacjenta, pozostałe towarzystwa zrzeszają przedstawicieli poszczególnych podejść terapeutycznych czy nawet pojedynczych, bardzo specyficznych ich odłamów.

W ostatnich latach, w związku z intensywnymi pracami nad ustawą o zawodzie psychoterapeuty, dyskusje pomiędzy różnymi towarzystwami o to, kto może a kto nie może się nazywać psychoterapeutą, były dość gorące. Obok obu PTPów, na całkowicie uprzywilejowanej pozycji w tych dyskusjach stoi Polskie Towarzystwo Terapii Poznawczej i Behawioralnej (PTTPB), zrzeszające przedstawicieli podejścia poznawczo-behawioralnego (CBT). Wchodzą tu w grę różnego rodzaju polityki i pieniądze – bo podejście poznawczo - behawioralne jest świetne w stosunkowo szybkiej eliminacji widocznych, najbardziej uciążliwych objawów – takich jak ataki paniki czy fobie. Jest nurtem najbardziej pragmatycznym i technicznym – kładzie akcent na konkretne techniki i ich dopasowanie do objawów, a efekty mają tu być jak najszybsze, niezależne od „czynnika ludzkiego” takiego jak indywidualne charakterystyki terapeuty, i możliwe do zmierzenia. Przeliczając na koszty refundowanych terapii, łatwo zrozumieć czemu ministerstwo i płatnicy (u nas – NFZ) uwielbiają to podejście, z jego obietnicą mierzalnych efektów już po 10-15 sesjach terapii.

W efekcie, podejście poznawczo-behawioralne w ostatnim czasie dominuje rynek i będziecie mogli coraz częściej usłyszeć, że CBT to jedyna słuszna terapia. Ale uwierzcie mi, to nieprawda! To się działo w Ameryce już jakieś 20-30 lat temu – w wyniku prowadzonych tam wówczas rozmów o terapii 𝐢 𝐣𝐞𝐣 𝐟𝐢𝐧𝐚𝐧𝐬𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐮, pojawiło się takie samo zjawisko dominacji terapii CBT. Pamiętam, kończyłam wtedy studia, jak nagle dotarła do nas wiadomość, że te wszystkie nurty terapii o których się uczymy, w zasadzie straciły rację bytu – bo działa tylko i wyłącznie poznawczo-behawioralny!

Trochę lat minęło, w USA od tamtej pory przeprowadzono naprawdę pokaźną ilość badań naukowych, z których nieodmiennie płynie ten sam wniosek: 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐞 𝐧𝐮𝐫𝐭𝐲 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐢 𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐣ą 𝐢 𝐬ą 𝐭𝐚𝐤 𝐬𝐚𝐦𝐨 𝐬𝐤𝐮𝐭𝐞𝐜𝐳𝐧𝐞! Niektóre dają efekty dość szybko (jak CBT), za to efekty innych są trwalsze (np. terapia psychodynamiczna). A ponad tym wszystkim, niepodważalną „królową” skuteczności, w największym stopniu odpowiedzialną za efekty terapii okazuje się niezmiennie…𝐉𝐀𝐊𝐎ŚĆ 𝐑𝐄𝐋𝐀𝐂𝐉𝐈 𝐓𝐄𝐑𝐀𝐏𝐄𝐔𝐓𝐘𝐂𝐙𝐍𝐄𝐉 (achhh...ten „czynnik ludzki”! 😄).

W związku z tym, akcent przy wyborze terapeuty przesuwa się z pytania „Który nurt/certyfikat/towarzystwo terapeutyczne są najlepsze?” na pytanie: „𝐉𝐚𝐤 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐚ć 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐞𝐮𝐭ę 𝐝𝐨 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐢 𝐬𝐰𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦ó𝐰 𝐭𝐚𝐤, 𝐛𝐲 𝐦𝐢𝐞ć 𝐬𝐳𝐚𝐧𝐬ę 𝐧𝐚 𝐬𝐭𝐰𝐨𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐳 𝐧𝐢𝐦 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐞𝐣, 𝐬𝐤𝐮𝐭𝐞𝐜𝐳𝐧𝐢𝐞 𝐥𝐞𝐜𝐳ą𝐜𝐞𝐣 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐢?”

Co ja bym brała pod uwagę przy tej decyzji, opowiem w kolejnych postach.

KP

04/05/2026

.
𝐉𝐀𝐊 𝐒𝐈Ę 𝐎𝐃𝐃𝐀Ć 𝐖 𝐃𝐎𝐁𝐑𝐄 𝐑Ę𝐂𝐄?

Pacjenci, którzy przed spotkaniem ze mną nierzadko mają za sobą już jakieś próby podjęcia terapii uświadomili mi, jak trudna bywa droga do uzyskania rzetelnej pomocy. Jeśli już założyłam tę stronę to spróbuję za jej pośrednictwem przekazać jakiś pakiet informacji dla zagubionych w chaosie osób potrzebujących pomocy. Zacznę od podstawowego rozróżnienia specjalistów: psycholog, psychiatra i psychoterapeuta.

𝐏𝐒𝐘𝐂𝐇𝐎𝐋𝐎𝐆 – osoba z tytułem magistra, po pięcioletnich studiach, które wyposażyły ją w obszerną wiedzę o tym, jak funkcjonuje ludzka psychika i jakie mechanizmy rządzą zachowaniem człowieka. Bycie psychologiem to 𝐠𝐰𝐚𝐫𝐚𝐧𝐭 𝐩𝐨𝐬𝐢𝐚𝐝𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐬𝐳𝐞𝐫𝐨𝐤𝐢𝐞𝐣 𝐛𝐚𝐳𝐲 𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐲 𝐭𝐞𝐨𝐫𝐞𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞𝐣, która po odpowiednim doszlifowaniu kompetencji praktycznych jest wykorzystywana w wielu obszarach, takich jak edukacja, wychowanie i zdrowie (psycholog po studiach ma m.in. uprawnienia do robienia testów diagnostycznych czy prowadzenia poradnictwa), biznes, sądownictwo, a nawet sport czy transport. Jedną ze ścieżek rozwoju zawodowego psychologów po studiach jest dalsze kształcenie na psychoterapeutę.

𝐏𝐒𝐘𝐂𝐇𝐈𝐀𝐓𝐑𝐀 – lekarz, absolwent studiów medycznych ze specjalizacją psychiatryczną, zajmujący się zdrowiem psychicznym od strony biologicznego funkcjonowania organizmu, głównie mózgu i układu nerwowego. Diagnozuje zaburzenia psychiczne i 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐲 𝐳𝐚 𝐩𝐨𝐦𝐨𝐜ą 𝐟𝐚𝐫𝐦𝐚𝐤𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐢 – jako jedyny w tym gronie omawianych specjalistów ma przypisane uprawnienia do przepisywania leków i wystawiania recept oraz skierowań i zwolnień lekarskich. Tak jak psycholog - może dalej się kształcić na psychoterapeutę.

𝐏𝐒𝐘𝐂𝐇𝐎𝐓𝐄𝐑𝐀𝐏𝐄𝐔𝐓𝐀 – osoba, która 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐲 𝐳𝐚𝐛𝐮𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞 𝐳𝐚 𝐩𝐨𝐦𝐨𝐜ą 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐢. Uznaje się, że żeby zostać psychoterapeutą trzeba posiadać 𝐰𝐲ż𝐬𝐳𝐞 𝐰𝐲𝐤𝐬𝐳𝐭𝐚ł𝐜𝐞𝐧𝐢𝐞 (najnaturalniej będzie to psychologia lub psychiatria, ale dopuszcza się też osoby po innych studiach humanistycznych i społecznych), a następnie przejść 𝐝ł𝐮𝐠ą 𝐝𝐫𝐨𝐠ę 𝐫𝐳𝐞𝐭𝐞𝐥𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐠𝐨𝐭𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚, nad którym w Polsce czuwają różne towarzystwa zrzeszające psychoterapeutów i zainteresowane obszarem psychoterapii. W Polsce najwyższą renomą cieszą się Polskie Towarzystwo Psychiatryczne (PTP) oraz Polskie Towarzystwo Psychologiczne (niestety – również PTP :) ) – historycznie, to te dwa towarzystwa wyznaczały normy szkolenia psychoterapeutów w Polsce, znane są z promowania wysokich standardów i całościowego podejścia, a ich certyfikaty są "uniwersalne" tj. uznawane we wszystkich typach placówek. Ja szkoliłam się w Polskim Towarzystwie Psychiatrycznym, więc mogę powiedzieć o wymaganiach tego towarzystwa, do których należy: 𝐮𝐤𝐨ń𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝟒,𝟓-𝐥𝐞𝐭𝐧𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐳𝐤𝐨𝐥𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐜𝐚ł𝐨ś𝐜𝐢𝐨𝐰𝐞𝐠𝐨 (tj. zapoznającego z teorią i praktyką prowadzenia terapii we wszystkich czterech głównych nurtach psychoterapeutycznych: poznawczo-behawioralnym, psychodynamicznym, humanistycznym i systemowym). Dalej – przejście minimum 𝐝𝐰𝐮𝐥𝐞𝐭𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐢 𝐰ł𝐚𝐬𝐧𝐞𝐣, kilkumiesięczna 𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐬𝐭𝐚ż𝐨𝐰𝐚 („na pełny etat”) w renomowanych ośrodkach terapeutycznych, a także minimum 𝟓 𝐥𝐚𝐭 𝐝𝐨ś𝐰𝐢𝐚𝐝𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐰 𝐩𝐫𝐚𝐜𝐲 z pacjentami pod ścisłym nadzorem superwizora (𝐤𝐢𝐥𝐤𝐚𝐬𝐞𝐭 𝐠𝐨𝐝𝐳𝐢𝐧 𝐬𝐮𝐩𝐞𝐫𝐰𝐢𝐳𝐣𝐢). Po spełnieniu tych wymagań i pozytywnym zdaniu 𝐞𝐠𝐳𝐚𝐦𝐢𝐧𝐮 𝐤𝐨𝐦𝐢𝐬𝐲𝐣𝐧𝐞𝐠𝐨, Sekcja Naukowa PTP wystawia certyfikat psychoterapeuty – który jest dowodem uznania danej osoby za kogoś zdolnego do samodzielnego prowadzenia psychoterapii. Z tego co wiem, przygotowanie w ramach Polskiego Towarzystwa Psychologicznego jest podobnie wymagające – dlatego wybór psychoterapeuty z certyfikatem jednego z tych dwóch towarzystw będzie wyborem bezpiecznym tj. gwarantującym kompetencje i dobre, całościowe przygotowanie tej osoby.

To co opisałam powyżej to tzw. „złoty standard” bycia psychoterapeutą w Polsce. W praktyce jednak mamy do czynienia z dużo większą różnorodnością ścieżek i osób prowadzących terapię, a główne przyczyny tego stanu rzeczy są dwie. Jedna – pozytywna – wiąże się z faktem, że poza dwoma głównymi towarzystwami które wymieniłam, istnieje wiele innych towarzystw wydających swoje certyfikaty i szkolących terapeutów – już nie całościowo, ale w sposób bardziej ukierunkowany na konkretne nurty i metody. I druga przyczyna – zdecydowanie negatywna – czyli fakt, że w Polsce wciąż nie ma wprowadzonej ustawy o zawodzie psychoterapeuty, co sprawia, że niezależnie od tego co opisałam powyżej – psychoterapeutą w Polsce może być na ten moment….𝐝𝐨𝐬ł𝐨𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐊𝐀Ż𝐃𝐘, niezależnie od posiadanej wiedzy, wykształcenia i ścieżki przygotowania.

Jak wyjść temu chaosowi naprzeciw i nie zginąć, postaram się napisać w odrębnym poście. Do usłyszenia :)

Może niektórym przyda się motto przewodnie kilku terapeutycznych wątków z mojej pracy z ostatnich dni: "Świat jest znacz...
28/04/2026

Może niektórym przyda się motto przewodnie kilku terapeutycznych wątków z mojej pracy z ostatnich dni: "Świat jest znacznie większy i cieplejszy niż Twój rodzinny dom" 🩵

Rozwinięcie: motto nie będzie rezonować z każdym, bo nie każdy dom jest „zimny i ciasny”. Jednak ci, którzy pochodzą z takich domów, wynoszą z nich szereg szkodliwych schematów – zbudowanych wokół przekonania, że świat jest tak „zimny” i „ciasny” jak ciasna i zimna była rodzina. Schematy to całe wewnętrzne systemy przekonań i emocjonalnych wzorców, kształtujących to, jakie mamy postawy i zachowania, jak widzimy siebie i świat. Są potężne, bo w dużej mierze nieświadome, ukształtowane jeszcze w dzieciństwie, więc na świadomym poziomie trudno je kontrolować i zmieniać - to raczej one w dużym stopniu kontrolują nas. Rozpoznanie, uświadomienie i zmiana ograniczających schematów jest jednym z kluczowych wątków terapeutycznej pracy w moim gabinecie – efektem często jest uwalniające odczucie, które odzwierciedla powyższe motto: tam na zewnątrz jest bardziej przestronnie, przyjaźnie i cieplej niż było w domu - choć często podświadomie myślimy, że będzie "tak samo, a nawet jeszcze gorzej".

Przy okazji serdecznie pozdrawiam wszystkich nowych Obserwatorów, przybyło Was tak dużo że poczułam tremę :) Szczerze Wam dziękuję za ten akt sympatii i zainteresowania

Trud prowadzenia psychoterapiiNo więc tak - był ….na początku był. Strasznie się przejmowałam – czy będę umiała coś sens...
22/04/2026

Trud prowadzenia psychoterapii

No więc tak - był ….na początku był. Strasznie się przejmowałam – czy będę umiała coś sensownego powiedzieć pacjentce - świetnej księgowej, której w pracy za mało płacą i zastanawia się czy odejść, ale ta decyzja jest dla niej tak stresująca, że przestała spać w nocy, a w dzień serce wali jej tak mocno, że zagłusza myśli. No i to mnie przestraszało – ona, doświadczona księgowa, nie wie co z tą pracą, więc co ja tutaj, początkująca psychoterapeutka, będę mogła zdziałać? Krótko mówiąc, na początku było trudno i zdarzało się że i ja nie sypiałam dobrze w nocy, a przed trudniejszymi sesjami serce waliło mi jak młotem - bo się przejmowałam czy i jak zdołam pomóc – jeśli się nie znam….na tak wielu rzeczach się nie znam!

A po jakimś czasie trud minął – tak po prostu. Tak bardzo minął, że aż poczułam się winna – bo pacjenci i znajomi pytali jak znoszę te problemy i te trudne emocje..i że musi mi być ciężko. No ale nie było – patrzyłam na dekarza, który reperował dach mojego garażu i godzinami dźwigał tam coś ciężkiego – jennyyy...ten to ma ciężko, myślałam. I czułam się winna – bo wydawało mi się, że wszyscy jednak mają w pracy trochę trudniej niż ja. Zastanawiałam się nawet, czy nie nabawiłam się może jakiejś znieczulicy – jednak wiedziałam że to nie to - bo przeżywałam, bo byłam przejęta moimi pacjentami. Tylko dlaczego nie czułam ciężaru?

Teraz już wiem czemu - i wcale nie chodzi o to, że wyuczyłam się specyfiki pracy księgowych i innych zawodów, nie nie – nadal mam o tym takie raczej blade pojęcie. Ale faktycznie przestałam się przejmować - tyle że nie moimi pacjentami, ale samą sobą – tym co JA powiem, co JA wiem a czego nie wiem, co JA zrobię. Zrozumiałam, że zamiast robić cokolwiek i zamiast zmieniać pacjentów, mogę im po prostu zaufać. Przyjęłam tą postawę ponad 20 lat temu – i do tej pory się nie zawiodłam. I teraz, z perspektywy tak długiego doświadczenia, mogę z przekonaniem stwierdzić, że przychodząc na terapię niemal KAŻDY PACJENT wie o sobie wszystko, co potrzebne do jego wyleczenia i rozwoju. Wie czego potrzebuje i co jest dla niego dobre, co czuje i na czym mu zależy. Czy powinien pozostać w małżeństwie czy może powinien się rozwieść. Co mu się podoba a czego ma serdecznie dość. I co powinien z tym zrobić. Wszystko to pacjent wie, nawet jak jest w pełni przekonany że nie wie - tylko cały problem polega na tym, że ta wiedza jest w jakiś sposób zakryta – zasypana lękiem i zniekształcona przez krzywe zwierciadła przeszłych traum, przez dawne krytyczne słowa rodziców i przez rodziców zniekształcenia rzeczywistości wynikające z ich traum. Zablokowana przez różnego rodzaju blokady i wewnętrznych cenzorów, przez zewnętrzne przymusy i własną niepewność. Ja słyszę tą wiedzę jak czystą melodię wśród całego morza fałszywych głosów, na które mam szczególnie wyczulone ucho - dzięki czemu potrafię wskazać pacjentom te fałsze i sprawiać, żeby sami uczyli się je rozpoznawać. I to właściwie całe moje zadanie – ufać, słuchać, oczyszczać i wydobywać na wierzch tą czystą melodię, która przywraca zdrowie.

I podziwiać.

Pracuję jako psycholog i psychoterapeuta od 24-ech lat i do tej pory nie pisałam nic o mojej pracy w internecie. Podziwi...
16/04/2026

Pracuję jako psycholog i psychoterapeuta od 24-ech lat i do tej pory nie pisałam nic o mojej pracy w internecie. Podziwiałam psychologów którzy robią vlogi czy podcasty – za ich zadziwiającą zdolność wkładania skomplikowanych spraw w proste formuły. Ja moją przygodę z psychologią i psychoterapią odczuwam trochę jak przechodzenie przez skomplikowany gąszcz, a im dłużej idę, tym mniej potrafię o tym gąszczu powiedzieć. To jest dość zaskakujące, bo czuję że poruszam się w tej gęstwinie bardzo sprawnie, wiem jak po niej prowadzić Pacjentów a też jak układać własne sprawy tak, żeby iść do przodu i nie utknąć – w trudnych emocjach, w szkodliwych schematach, w krzywdzących relacjach, w bezradności czy w lękach. Ale to jest zdolność specjalisty-praktyka, jakiś rodzaj połączenia fachowej wiedzy z intuicją, doświadczeniem i ciężką pracą - ale daleko od tego do zdolności teoretyka – który umiałby o tych doświadczeniach opowiadać. Ale po tylu latach pracy uznałam, że to ciekawe dla mnie wyzwanie – wyjść z zacisza gabinetu i coś opowiedzieć. O terapii – jak ja ją prowadzę, rozumiem i czuję. O mnie – która w gabinecie siedzę naprzeciwko Pacjentów w fotelu, i niewiele o sobie opowiadam. I o Pacjentach – o tym jak widzę Was jako grupę, czego się od Was uczę, i jak Wy pomagacie sobie nawzajem choć wcale o tym nie wiecie bo nawet się nie znacie.

Nie wiem ile treści będzie w stanie wykreować mój „wewnętrzny teoretyk” którego właśnie teraz i tu powołuję do życia. Ale mam pomysł na kolejny post a to już dużo. Napiszę Wam dlaczego prowadzenie psychoterapii wcale nie jest trudne – choć wszyscy myślą że jest. Do usłyszenia!

16/04/2026

Nazywam się Katarzyna P***k, jestem doktorem nauk społecznych w zakresie psychologii i certyfikowaną psychoterapeutką Sekcji Naukowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Od ponad dwudziestu lat towarzyszę pacjentom w procesie zmiany, pomagając im odzyskać równowagę i zrozumieć źródła ich trudności.

Specjalizuję się głównie w pracy z:
- Problemami lękowymi/nerwicami – pomagam oswoić i przezwyciężyć lęk, który paraliżuje codzienność.
- Zaburzeniami nastroju/depresją – towarzyszę w drodze do odzyskania energii i sensu.
- Zaburzeniami osobowości – wspieram w budowaniu stabilniejszego obrazu siebie i zdrowszych relacji.
- Zespołami: DDA, DDD, PTSD - żeby przeszłość przestała boleć i żeby więcej nie psuła teraźniejszości
- Zaburzeniami odżywiania: bulimia, anoreksja, kompulsywne objadanie się

Moja wiedza i doświadczenie kliniczne to fundament, który pozwala mi pracować z głębokimi i złożonymi trudnościami. W moim gabinecie znajdziesz bezpieczną przestrzeń, opartą na rzetelnej wiedzy, empatii i najwyższych standardach etycznych, na straży których stoi regularna superwizja, której od lat uczciwie i sumiennie poddaję moją pracę.

Zapraszam na konsultacje w Brwinowie i online
Napisz wiadomość prywatną lub zadzwoń: 535 355 433

16/04/2026

Pewnie już wiecie że obecnie niemal 60% treści w internecie generowanych jest przez AI, a ponad 50% internetowego "ruchu" generują boty. Nie będę załamywać rąk nad tym stanem rzeczy, jednak przyczyniać się do rozwoju tych tendencji też nie będę - na tej stronie zamierzam publikować treści wyłącznie "ludzkie" - autentyczne tj. pisane przeze mnie co do jednego przecinka, odnoszące się do moich realnych doświadczeń z pracy terapeutycznej, moich obserwacji, wniosków i przemyśleń.

Wpisy oparte na doświadczeniach terapeutycznych będę tworzyć tak, by pozostały w pełni anonimowe. Jeśli pojawi się jakieś imię pacjenta, to bądźcie pewni że nie jest prawdziwe - bo wszystkie treści będę podawać tak, żeby uniemożliwić jakąkolwiek identyfikację. Bo oczywiście wiecie że dla psychoterapeuty tajemnica lekarska to jak druga natura - i musi jej strzec jak źrenicy oka. Ja strzegę! 🙂

Adres

Ulica Kępińska 83A
Brwinów
05-840

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Katarzyna Polak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij