16/08/2026
Wczoraj zostały tu opublikowane informacje o incydencie bezpieczeństwa dotyczącym systemu MyDr, z którego korzystamy w Gabinecie dla Dzieci.
Chciałabym dopowiedzieć do tego kilka słów, bardziej po ludzku.
Sam incydent wydarzył się po stronie dostawcy systemu elektronicznej dokumentacji medycznej. Dostawcą jest zewnętrzna firma odpowiadająca za zabezpieczenie i utrzymanie systemu, w którym prowadzona jest dokumentacja pacjentów.
Od chwili, kiedy dostałam informację, że doszło do zdarzenia, zaczęła się moja rola. Trzeba było sprawdzić, czego incydent może dotyczyć, zabezpieczyć dostępy do systemu, zweryfikować konta i uprawnienia, zmienić hasła i certyfikaty, zebrać dokumentację, ocenić ryzyko, zgłosić zdarzenie do UODO, wystąpić do MyDr o szczegółowe informacje i przygotować komunikat.
Za jednym postem i komunikatem na stoi sporo pracy. Dużo sprawdzania, dokumentowania, monitorowania sytuacji i podejmowania decyzji w momencie, kiedy nadal nie ma wszystkich odpowiedzi.
Piszę o tym, aby ten komunikat był informacją, że każde zdarzenie dotyczące bezpieczeństwa danych traktuję poważnie. Dla mnie bezpieczeństwo danych jest czymś więcej niż zabezpieczenia, które działają na co dzień. Do tego pojęcia zaliczam też sposób reagowania, kiedy pojawia się informacja, że coś mogło pójść nie tak.
Dlatego zdecydowałam się powiedzieć o tej sytuacji otwarcie, mimo że nadal nie mam informacji pozwalających stwierdzić, czy incydent w ogóle objął dane pacjentów Gabinetu dla Dzieci i jaki był jego rzeczywisty zakres.
W sprawach dotyczących bezpieczeństwa i zaufania chcę powiedzieć: sprawdzam i działam, zamiast milczeć do czasu, aż będę wiedziała wszystko. Na dziś sytuacja jest opanowana, choć nie zakończona. Czekamy jeszcze na szczegółowe informacje od MyDr, co nadal monitoruję.
Jeżeli pojawi się coś ważnego dla Państwa bezpieczeństwa, będziemy o tym informować na bieżąco.
Dziękuję za zaufanie.
Agnieszka Sawicka
Gabinet dla Dzieci