20/05/2026
Zabieg to nie wszystko. Odpowiedzialność zaczyna się po nim.
Do mojego gabinetu trafiła klientka po zabiegu wypełniania doliny łez wykonanym w innym gabinecie.
Kiedy ją zobaczyłam, byłam przekonana, że niebieskawy odcień pod oczami to jej naturalna uroda. Nie wiedziałam nawet, co dokładnie chce rozpuszczać.
Dopiero po rozmowie okazało się, że to efekt Tyndalla - kwas hialuronowy podany zbyt płytko.
Po podaniu hialuronidazy:
✔ zniknęło niebieskie zabarwienie
✔ okolica oka odzyskała naturalny wygląd
Ale to nie sam efekt estetyczny był tu największym problemem.
Najbardziej poruszyło mnie to, że klientka została z tym problemem sama.
Po zabiegu próbowała skontaktować się z osobą, która go wykonała - bez odpowiedzi.
Przyznam szczerze, długo nie mogłam zebrać szczęki z podłogi, słysząc, że ktoś potrafi tak się zachować.
Dolina łez to jedna z najtrudniejszych okolic do pracy:
– bardzo cienka skóra
– płytko przebiegające naczynia
– każdy błąd w technice widoczny jest natychmiast
Dlatego praca w tym obszarze wymaga ogromnej wiedzy, ostrożności i - przede wszystkim - odpowiedzialności za pacjentkę także po zabiegu.
Rozpuszczenie kwasu to nie porażka.
Porażką jest zostawić drugiego człowieka z estetycznym problemem i stresem.
W moim gabinecie opieka i kontakt po zabiegu to standard, zawsze. Ściskam!