31/05/2026
💜 Poznajcie historię Antosia – małego wojownika o wielkiej sile! 💜
Antoś przyszedł na świat w 27+5 tygodniu ciąży, ważąc zaledwie 900 gramów. Od pierwszych chwil życia toczył swoją najważniejszą walkę – pełną wyzwań, ale też ogromnej siły i nadziei.
Przez 60 dni dzielnie przebywał na Oddziale Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka, każdego dnia robiąc małe, ale niezwykle ważne kroki naprzód. ❤️
Ta historia ma piękne zakończenie – Antoś opuścił szpital w objęciach swoich kochających rodziców, ważąc już 2340 gramów. 🥹
To opowieść o sile, determinacji, trosce i ogromnym zaangażowaniu wszystkich, którzy wspierali Antosia i jego rodzinę na tej drodze.
💌 Poniżej publikujemy wzruszające podziękowania od mamy Antosia: "Nie jesteśmy w stanie podejść do każdej osoby osobo, dlatego napiszę tutaj. Od dziś Antoś śpi już w swoim domku. Chcieliśmy z całego serca podziękować całemu personelowi medycznemu Waszego szpitala, Wasza ciężka praca, doświadczenie i empatia doprowadzilo nas do tego szczęśliwego dnia. W szczególności chcialam podziękować Panu doktorowi Bablok- Dziękuję za prowadzenie mojej ciąży, za spokój, wiedzę, profesjonalizm i naprawdę traktowanie mnie jak "j***o".
Dziękuję Doktorowi Piecha oraz doktor Jurek- nie zwlekaliscie, szybkie wykonanie cesarskiego cięcia dało nam obojgu szansę.
Dziękuję Pani doktor Marciniak- to ten Anioł przejął moje dziecko odrazu po narodzinach. To dzięki Pani doktor, ktora go zabezpieczyła Antoś dostał szanse na to, by móc dalej walczyć. Każdy usmiech Pani doktor sprawiał, że wiedziałam, iż musi być dobrze.
Dziękuję Pani doktor Król- Pani doktor prowadząca... nie jestem w stanie opisać tej wdzięczności słowami...do końca życia nie zapomnę ile zrobiła Pani dla naszego syna. Pani nazwisko wytatuowalo się w mojej głowie.
Pani doktor Sławska- odpowiedź na każde moje pytanie...a bylo ich milion. Powtarzałam się wielokrotnie. Cierpliwość, wiedza, doświadczenie... nie do opisania.
Panie położne - wiem, nie byłam "łatwą" mamą 😅 moje ciągłe pytania, natretność... nigdy nie dały Panie odczuć bym "denerwowala" swoim narzucaniem. Dziękuję Całemu personelowi za każde: "DA PANI RADĘ", za każde "JEST PANI WSPANIAŁĄ MAMĄ " - to dało mi siłę do walki. Walki o pokarm, o karmienie piersią. Walki, którą wygrałam. Oboje wygraliśmy. Dziękujemy za możliwosc kangurowania od pierwszych chwil. Moj syn urodził sie z waga 900g, wyszedł do domu ważąc 2340g... jeśli któraś mama rozważa wybór tego szpitala do porodu...uważam, ze tutaj nie ma miejsca na rozważanie... lepszej opieki nie znajdziecie. Dziękuję jeszcze raz, moje życie od dziś jest pełne szczęścia. Pozdrawiamy razem z Antosiem juz z jego prywatnego łóżeczka."
Szpital Specjalistyczny Nr 2 w Bytomiu