Gabinet Psychoterapeutyczny Joanna Jatulewicz

Gabinet Psychoterapeutyczny Joanna Jatulewicz Psychoterapia indywidualna, terapia par i rodzin. Nazywam się Joanna Jatulewicz. Jestem psychologiem i psychoterapeutą. Jako psychoterapeuta pracuję od 2004 roku.

Mam doświadczenie kliniczne w pracy z osobami z zaburzeniami depresyjnymi, zaburzeniami lękowymi, psychosomatycznymi, mającymi problemy ze skutkami nadmiernego stresu, a także tymi które doświadczają różnego rodzaju kryzysów - rozwojowych, egzystencjalnych oraz problemów w relacjach z innymi ludźmi (m.in. w rodzinie, pracy). Prowadzę psychoterapię indywidualną, terapię par i rodzin. W pracy terape

utycznej czerpię ze źródeł terapii systemowej, myśli egzystencjalnej jak i terapii ericksonowskiej. Jestem absolwentką psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Certyfikowanym psychoterapeutą EAP ( European Association for Psychotherapy). Ukończyłam liczne szkolenia z zakresu psychoterapii m.in. organizowane przez Systemową Terapię Rodzin i przez Fundację Krakowskiej Katedry Psychiatrii im. J.J. Haubenstocków oraz Zakład Terapii Rodzin Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rozwój jest dla mnie bardzo ważny dlatego nieustannie poszerzam swoje kompetencje zawodowe uczestnicząc w różnego rodzaju szkoleniach specjalistycznych, warsztatach i konferencjach. Swoją pracę superwizuję u certyfikowanych superwizorów z Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Psychiatrycznego.

„Niezadowolenie to sekretne drzwi do wielkiej życiowej przemiany”. Clarissa Pinkola Estes

Zapraszam

Bardzo inspirujące spotkanie z Natalia de Barbaro wokół „Przejść”.
26/05/2026

Bardzo inspirujące spotkanie z Natalia de Barbaro wokół „Przejść”.

„Przesmyk jest tu, gdzie towarzyszę sobie z pozycji empatycznej. Kiedy ze sobą empatyzuję, jestem jakby podwójna: ta, kt...
12/05/2026

„Przesmyk jest tu, gdzie towarzyszę sobie z pozycji empatycznej. Kiedy ze sobą empatyzuję, jestem jakby podwójna: ta, która czuje, i ta, która te uczucia dostrzega i pomieszcza. Uprawiam dorosłe matkowanie sobie. (…)
To czynność kontrolowana – nie chcę się w tym uczuciu zatopić, nie chce pozwolić, żeby mnie zatopiło. Jestem dorosła, mam grafik, mam różne odpowiedzialności. (…) Moje dorosłe „ja” decyduje, przez jaki czas i w jaki sposób świadomie wchodzę w relacje ze swoimi uczuciami. Gorzej, gdybym tego w ogóle nie robiła. Potrzebujemy aktów świadomej obecności w swoim życiu uczuciowym – tych szczególnie uroczystych, kiedy odczuwamy swoje stare rany, i tych codziennych, kiedy zanurzamy się w sobie, żeby sprawdzić, jak jest teraz. Kiedy sprawdzam, co mam w sercu, co mam w ciele, naprawiam rany niewidzialnej dziewczynki. Mówię sobie – mam przestrzeń, czas, miłość, którą chcę sobie dać. Przygarniam siebie. Przesmyk jest tu, gdzie robię na siebie miejsce; kiedy mówię sobie „widzę cię”– bo w ten sposób przemieniam opowieść dziecka, które jest „poza obrazem””.

Rozkwitanie-powoli, z czułością, we własnym rytmie.
11/05/2026

Rozkwitanie-powoli, z czułością, we własnym rytmie.

Dobrego, spokojnego czasu z okazji Świąt Wielkiej Nocy🐏🐣🌱💖🙌
05/04/2026

Dobrego, spokojnego czasu z okazji Świąt Wielkiej Nocy🐏🐣🌱💖🙌

Wiosna nie przychodzi nagle najpierw coś pęka pod powierzchnią-ziemia ustępuje miejsca temu, co przez długi czas dojrzew...
26/03/2026

Wiosna nie przychodzi nagle najpierw coś pęka pod powierzchnią-ziemia ustępuje miejsca temu, co przez długi czas dojrzewało w ciszy.

W terapii bywa podobnie.

Czasem nie widzimy od razu zmian. Nie ma fajerwerków, spektakularnych momentów „już wiem”, „już potrafię”.
A jednak… gdzieś głęboko zaczyna się ruch. Delikatny, ale nie do zatrzymania.

Może to tylko myśl, która pojawia się częściej niż wcześniej. Może jedno „nie”, które przyszło łatwiej. Może chwila spokoju tam, gdzie wcześniej był tylko napięty oddech.

Każdy ma w sobie swój własny rytm zmiany-tak jak natura ma swój rytm odradzania się. Nie przyspieszamy na siłę. Nie ciągniemy za łodygę żeby szybciej rosła. Tworzymy warunki, w których to, co gotowe, może się pojawić.

Jeśli jesteś teraz w miejscu, które bardziej przypomina zimę niż wiosnę-to też jest w porządku. Pod powierzchnią może już dziać się więcej niż widać. A kiedy przyjdzie moment zauważysz, że coś w Tobie zaczęło kiełkować🌱

Depresja czasem jest chorobą, która wymaga leczenia. Chorobą, której absolutnie nie wolno lekceważyć❗️Ale bywa też wedłu...
24/02/2026

Depresja czasem jest chorobą, która wymaga leczenia. Chorobą, której absolutnie nie wolno lekceważyć❗️
Ale bywa też według Carla Gustawa Junga czymś bardziej niewygodnym pęknięciem lojalności. Lojalności wobec obrazu siebie, który był budowany latami. Wobec oczekiwania rodziny. Wobec ambicji, które kiedyś dawały napęd. Wobec wersji siebie, która była funkcjonalna, podziwiana, potrzebna. Depresja w tej perspektywie nie przychodzi z wielkim manifestem. Ona wycofuje energię. Sprawia, że rzeczy które „powinny” mieć znaczenie, przestają poruszać. Jakby psychika powiedziała: nie będę już inwestować w coś, co mnie nie dotyczy.To doświadczenie jest upokarzające dla ego. Bo nie daje się zagadać motywacją. Nie reaguje na kolejne cele. Nie poprawia się od zmiany kalendarze. Odsłania coś czego nie chcieliśmy wiedzieć: że część naszego wysiłku była formą przystosowania, nie wyrazu. Jung pisał o utracie sensu jako o kryzysie, który może poprzedzać przedstawienie osi życia. Nie jako metafora odrodzenia. Raczej jako moment, w którym stare strategie przestają działać i trzeba znieść okres dezorientacji. Bez gwarancji, że szybko zrobi się lepiej. Czasem to nie człowiek zawodzi. Zawodzi konstrukcja życia, w którą zbyt długo wierzył. I psychika, zamiast dłużej ją podtrzymywać, po prostu wycofuje zgodę. Psychika wycofuje energię z życia, które przestało być nasze.

Poranna przypominajka co pomaga nam w samoregulacji :)💬 lista sposobów na uleczenie nastroju według poetki Rupi Kaur:
03/02/2026

Poranna przypominajka co pomaga nam w samoregulacji :)

💬 lista sposobów na uleczenie nastroju według poetki Rupi Kaur:

Nowe badania dowodzą jak ważna jest relacja terapeutyczna w procesie zmiany.
18/12/2025

Nowe badania dowodzą jak ważna jest relacja terapeutyczna w procesie zmiany.

Nowe kierunki w badaniach nad relacją terapeutyczną i metapoznaniem 🔍🧠

W ostatnich miesiącach w środowisku badań nad psychoterapią pojawiły się interesujące propozycje łączące neurobiologię, metapoznanie i relację terapeutyczną.
W przeglądzie opublikowanym w Nature Reviews Psychology (2025) Tricia X. F. Seow i współautorzy zwracają uwagę, że tradycyjne badania skupione na indywidualnych procesach poznawczych pomijają kluczowy element — dynamiczną, interpersonalną naturę terapii.

🔬 Co nowego pojawia się w badaniach?

Coraz więcej danych wskazuje, że zmiany w metapoznaniu są stabilnym wskaźnikiem trwałej poprawy klinicznej, niezależnie od modalności terapeutycznej.

Autorzy podkreślają niedostateczne ujęcie momentów relacyjnych w neuronauce terapeutycznej: synchronii, mentalizacji „tu i teraz”, pracy z afektem na poziomie kontaktu interpersonalnego.

W odpowiedzi przedstawiają ramę badawczą ConNECT — „zintegrowane badania łączące neurobiologię, doświadczenie subiektywne pacjenta i wiedzę terapeuty, ukierunkowane na uchwycenie znaczącej dynamiki procesu terapeutycznego”.

🎯 Dlaczego to ważne dla specjalistów praktyki klinicznej?

Badania te wzmacniają podejście, w którym:

relacja terapeutyczna nie jest tylko kontekstem pracy, lecz aktywnym mechanizmem zmiany,

momenty wspólnej obecności, współregulacji i współ-refleksji mogą być neurobiologicznie uchwytne,

integracja wiedzy terapeuty, doświadczenia pacjenta i danych biometrycznych w czasie rzeczywistym staje się nowym obszarem rozwoju naszej dziedziny.

To przesunięcie sugeruje, że „jak pracujemy” — nie tylko „czego uczymy pacjenta” — może mieć bezpośredni wpływ na reorganizację funkcji poznawczych i emocjonalnych.

🤍
Zapraszamy do refleksji: w jaki sposób Wasza obecność i sposób prowadzenia relacji terapeutycznej kształtują proces metapoznawczy pacjenta?

🍁🍂Jesienne zatrzymanie-czas powrotu do siebie.Jesień uczy nas czegoś, co w codziennym pędzie często umyka-zatrzymania.Li...
18/11/2025

🍁🍂Jesienne zatrzymanie-czas powrotu do siebie.

Jesień uczy nas czegoś, co w codziennym pędzie często umyka-zatrzymania.
Liście powoli opadają, dni stają się krótsze, a świat jakby sam z siebie zwalnia tempo. To naturalne zaproszenie żeby skierować uwagę z zewnątrz do wewnątrz.

To dobry moment, by:
✨wsłuchać się w swoje emocje
✨pozwolić sobie na refleksję, co w nas chce odpocząć, a co domaga się nowego początku
✨otulić siebie troską i ciepłem

🐿️Jesienne zatrzymanie to mądrość natury, która przypomina, że życie ma swój rytm-a regeneracja jest jego nieodłączną częścią.

Zatrzymaj się. Usiądź z kubkiem herbaty. Zauważ co dzieje się w Twoim wnętrzu.

Uświadomienie sobie co dzieje się z mózgiem u osób doświadczających zaburzeń lękowych może być bardzo pomocne w odzyskan...
12/11/2025

Uświadomienie sobie co dzieje się z mózgiem u osób doświadczających zaburzeń lękowych może być bardzo pomocne w odzyskaniu kontroli nad ciałem i emocjami.

🧠 Mózg przy nerwicy lękowej - kiedy układ limbiczny przejmuje kontrolę

Nerwica lękowa (zaburzenie lękowe uogólnione, GAD) nie jest „słabością charakteru”, ale stanem, w którym mózg dosłownie działa w trybie ciągłego alarmu. Zrozumienie, co dzieje się w układzie nerwowym, pomaga odzyskać kontrolę nad ciałem i emocjami.

W centrum układu lęku znajduje się ciało migdałowate - struktura układu limbicznego odpowiedzialna za wykrywanie zagrożeń. U osób z nerwicą jest ono nadaktywne, reaguje zbyt silnie nawet na neutralne bodźce, wysyłając sygnał „uwaga, niebezpieczeństwo”. Jednocześnie kora przedczołowa, która normalnie uspokaja ciało migdałowate, działa słabiej - przez to trudniej logicznie ocenić sytuację i zatrzymać spiralę lęku.

W tym procesie uczestniczy też hipokamp, odpowiedzialny za pamięć kontekstu. U osób przewlekle zestresowanych hipokamp często jest mniejszy i gorzej odróżnia realne zagrożenie od wspomnień lękowych. W efekcie mózg działa tak, jakby niebezpieczeństwo nigdy się nie kończyło.

W stanie lęku aktywuje się oś HPA (podwzgórze–przysadka–nadnercza), która wydziela kortyzol. Ten hormon przygotowuje ciało do „walki lub ucieczki”, ale gdy jego poziom jest podwyższony przez dłuższy czas, wpływa negatywnie na układ odpornościowy, sen i koncentrację.

Neurobiologicznie nerwica lękowa to więc zaburzenie równowagi między układem emocji a kontrolą poznawczą. Dobrą wiadomością jest to, że mózg jest neuroplastyczny - można nauczyć go spokoju i reakcji adekwatnej do sytuacji.

💡 Jak radzić sobie z nerwicą lękową na co dzień:

✔️Ćwicz oddychanie przeponowe - wydłużony wydech aktywuje nerw błędny i obniża aktywność ciała migdałowatego.

✔️Wprowadź regularną aktywność fizyczną - ruch zwiększa poziom BDNF i serotoniny, co poprawia regulację emocji.

✔️Ogranicz kofeinę i alkohol - stymulanty nasilają aktywność osi HPA i objawy somatyczne lęku.

✔️Ustal rutynę dnia - stały rytm dnia stabilizuje aktywność układu nerwowego i poziom kortyzolu.

✔️Stosuj techniki uważności (mindfulness) - trening uważności wzmacnia korę przedczołową i redukuje aktywność ciała migdałowatego.

✔️Rozmawiaj o emocjach - wypowiadanie lęku aktywuje ośrodki mowy, które hamują układ limbiczny - to tzw. „afektywne etykietowanie”.

✔️Ogranicz ekspozycję na stresujące bodźce - stałe śledzenie informacji lub kontakt z toksycznym otoczeniem utrwala stan czujności mózgu.

✔️Śpij regularnie - brak snu zwiększa reaktywność ciała migdałowatego nawet o 60%

✔️Zadbaj o mikrobiotę jelitową - jelita i mózg komunikują się przez nerw błędny - zdrowa flora jelitowa wspiera produkcję serotoniny.

✔️Szukaj wsparcia terapeutycznego - terapia uczy mózg reinterpretacji sygnałów lękowych i wzmacnia kontrolę kory przedczołowej.

Adres

Aleja NMP 33
Czestochowa
42-200

Telefon

+48691897101

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapeutyczny Joanna Jatulewicz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij