26/06/2026
Wysokie temperatury i Twoja skóra mówią dziś jednym głosem: “jest mi ciężko”.
Jeśli zmagasz się z melazmą, AZS lub trądzikiem – pewnie zauważyłaś, że upały działają jak wyłącznik. Wszystko, co było pod kontrolą, nagle wraca z większą siłą.
To nie przypadek. To fizjologia.
Melazma – wysoka temperatura nasila ukrwienie i aktywność melanocytów. W połączeniu ze słońcem to prosta droga do pogłębienia przebarwień, nawet przy regularnym SPF.
AZS – pot podrażnia już osłabioną barierę skórną. Wyższa temperatura = więcej swędzenia, więcej podrażnień, szybszy nawrót zmian.
Trądzik – upał to więcej sebum i potu, a to oznacza zatkane pory i nowe stany zapalne, nawet jeśli skóra była już w dobrej formie.
Wspólny mianownik? Skóra w stanie przewlekłego stresu reaguje na każdy dodatkowy czynnik znacznie mocniej.
Czy to na zawsze?
Nie. To zaostrzenie sezonowe – mija, kiedy temperatura spada i skóra wraca do równowagi. Ale to nie znaczy, że trzeba czekać z założonymi rękami.
To, co możesz zrobić teraz:
– uprość pielęgnację, nie dokładaj nowych produktów,
– pilnuj nawodnienia – skóry i organizmu,
– nie odpuszczaj SPF, nawet w pochmurne dni,
– unikaj długiej ekspozycji na słońce w najgorętszych godzinach.
Jeśli mimo tego skóra nie wraca do równowagi – to znak, że warto to skonsultować, zamiast czekać, aż “samo przejdzie”.
✨ Lato mija. Ale dobre nawyki pielęgnacyjne zostają na zawsze.