04/09/2026
Lili umiera. Zdążyła zrobić niezłe zamieszanie. 🦋🦋
Od pierwszego posta o Lili dostaję od Was wiadomości i pytania, co u niej. Trochę niespodziewanie ten mały niebieski motyl skradł nie tylko moje serce. Naprawdę ją polubiliście.
Dziś Lili jest już bardzo słaba. Jeszcze porusza skrzydłami, kiedy biorę ją na dłoń, ale wiem, że nasz wspólny czas dobiega końca. Dzisiejszy wieczór będzie tylko dla niej, bez pośpiechu i innych planów. Chcę po prostu z nią być.
Kiedy pokazuję Wam moje motyle, czasem słyszę: „Nie mogłabym/mógłbym ich hodować. Żyją tak krótko, za bardzo bolałoby mnie, kiedy odchodzą”.
Naprawdę to rozumiem. Jednak patrząc dziś na Lili, myślę też o tym, ile możemy dać motylom przez tak krótki czas - życie pełne swobody, bezpieczeństwa, jedzenia, latania i obecności. Możliwość przeżycia swojego krótkiego, motylego życia najlepiej, jak tylko się da.
Lili dostała krótkie życie, ale zdążyła zostawić po sobie coś dobrego i wykorzystała swoje życie chyba na maksa. 🩵
W tak krótkim czasie nie tylko zdążyła skraść naprawdę wiele serc. Sprawiła, że ludzie zaczęli pytać o motyle i interesować się ich światem. To właśnie Lili zainspirowała Fundację eMocja do hodowli motyli. Pomyślcie sobie: ile dobrego można zrobić, nawet będąc tutaj tylko przez chwilę.
Wiedziałam, że kiedyś przyjdzie taki wieczór jak ten, a mimo to wybrałabym Lili jeszcze raz, bo przypomniała mi, żeby nie czekać z życiem. Trzeba być, doświadczać, zostawiać po sobie dobro i korzystać z czasu, który mamy, niezależnie od tego, ile go jest.
Dzisiaj już nigdzie się nie spieszę.
Dzisiaj jestem z Lili, a Wy myślcie o niej ciepło🩵🦋
FlyDom - Domowa Farma Motyli🩵