29/05/2026
Porównywanie się do innych prawie zawsze nas kurczy.
Bo widzimy czyjś efekt,
ale nie widzimy drogi.
Nie widzimy lęków, które ktoś musiał przejść.
Nie widzimy napięć, które nosił w ciele.
Nie widzimy małych zwycięstw, które dla innych mogą wyglądać zwyczajnie.
Czasem na zdjęciu widać tylko deser, uśmiech albo zmianę zewnętrzną.
A pod spodem jest dużo więcej.
Dla mnie ta różnica między 2022 a 2026 nie jest tylko o zdjęciu.
Jest o większej zgodzie na siebie.
O mniejszym napięciu.
O tym, że przyjemność coraz rzadziej musi iść pod rękę z poczuciem winy.
I właśnie dlatego coraz mocniej czuję, że jedyne porównanie, które naprawdę może coś pokazać, to porównanie do siebie sprzed lat.
Nie cudze tempo.
Nie cudza droga.
Nie cudzy rytm.
Twoja.
Bo może dzisiaj jesteś dalej, niż myślisz.
Może już robisz rzeczy, które kiedyś były dla Ciebie trudne.
Może coś, co dla innych wygląda zwyczajnie, dla Ciebie jest małym powrotem do siebie.
Porównuj się tylko do siebie sprzed lat.
Nigdy do innych.
Jeśli czujesz, że to ważne — udostępnij komuś, komu też może to dziś zrobić dobrze.