02/07/2021
O radości i smutku. O życiu.
Zapraszam Cię w podróż na wschód, w czasie której opowiem Ci o jednej ze sztuk dekoracyjnych- hafcie krzyżykowym. Nie wiem, czy kiedyś zatrzymałas/es się przy tym, może to jest dobra chwila. Haft ten ma bogatą historie, która sięga czasów jeszcze sprzed naszej ery. Pojawia się w opowieściach o ludach trackich i dackich, które zamieszkiwały tereny Bałkanów i Ukrainy. Ręcznie wyszywane wzory pojawiały się na strojach ludowych, odgrywały też istotną rolę w czasie tradycyjnych ślubów oraz innych ważnych uroczystości. Większość haftów tworzono z myślą o ozdobieniu odzieży, pojawiały się także jako elementy dekoracyjne domów i świątyń. Elementem stroju, który często ozdobiony był haftem, była koszula lub bluzka. I to właśnie z nią wiąże się pewna pieśń śpiewana podczas ważnych chwil, w czasie ktorych ludzie mocniej dotykają życia.
Kiedy byłem mały i na wiosnę zbierałem się
by pójść w świat nieznanymi drogami
Matka wyszyła mi koszulę
Czerwonymi i czarnymi niciami.
Dwa kolory, moje dwa kolory
Oba na płótnie, w mojej duszy oba
Dwa kolory, moje dwa kolory
Czerwony to miłość, a czarny to smutek.
Życie wodziło mnie w ciemność
Ale wracałem na swoje progi
I przeplataly się jak hafty matki
Moje smutne i radosne drogi.
Dwa kolory, moje dwa kolory
Oba na płótnie, w mojej duszy oba
Dwa kolory, moje dwa kolory
Czerwony to miłość, a czarny to smutek.
Zawiała mi w oczy siwizna
Nic nie zabiorę z powrotem do domu
Prócz kawałka starego płótna
Na którym wyszyte jest moje życie.
I to ciekawe, że w procesie wyszywania, z początku trudno jest zobaczyć wzór. Wraz z upływem czasu, pozornie niepowiazane elementy zaczynają układać się w jedną spójną całość i nabierają znaczenia. I to ciekawe, jak dziś możesz pobyć przy tych dwóch kolorach... zobaczyć jak mogą się przeplatac, uzupełniać, dopełniać...