Dejewska Clinic

Dejewska Clinic Klinika zdrowia psychicznego oraz leczenia zaburzeń odżywiania.

14/04/2026

Od jutra… też może być użyteczne :)

Zerwane więzi: Waluta, której nie byłoPerspektywa pierwsza: Rachunek zysków i stratW salonie panuje cisza, która ma cięż...
01/04/2026

Zerwane więzi: Waluta, której nie było
Perspektywa pierwsza: Rachunek zysków i strat

W salonie panuje cisza, która ma ciężar ołowiu. Starszy człowiek siedzi w głębokim fotelu, wpatrując się w ekran telefonu, który od tygodni nie wyświetlił upragnionego imienia. W jego głowie trwa nieustanna buchalteria. Przegląda rubryki w pamięci: opłacone czesne, faktury za prywatne kliniki, akt notarialny mieszkania, które miało być fundamentem „lepszego życia”.
„Przecież dałem z siebie wszystko” – myśli, zaciskając dłonie na podłokietnikach. „Pracowałem po osiemnaście godzin, żeby niczego nie brakowało. Każdy zegarek na jej nadgarstku, każda zagraniczna wycieczka to był kawałek mojego zdrowia. Co za potworna niewdzięczność. Jak można tak po prostu milczeć po tym wszystkim?”

Dla niego miłość była czasownikiem mierzalnym. Wyrażała się w przelewach, prezentach i zabezpieczeniu bytu. Samotność, w której teraz tkwi, wydaje mu się niesprawiedliwą karą za ciężką pracę. Nie widzi w tym logicznego ciągu zdarzeń, a jedynie zdradę ideałów, w które wierzył.

Perspektywa druga: Anatomia Chłodu- Historia Córki
1. Dziecko w cieniu telefonu
Moje najwcześniejsze wspomnienia mają dźwięk sygnału oczekiwania na połączenie. Dom nie był miejscem rozmów, lecz bazą wypadową. Rodzic był jak gość w hotelu – wiecznie z walizką w przedpokoju, wiecznie z telefonem przyklejonym do ucha. Gdy wyjeżdżał na dwa tygodnie, w domu zapadała cisza. Gdy wracał, cisza była jeszcze głośniejsza, bo choć siedział przy stole, jego myśli były na giełdzie, w tabelach, w innym mieście.
Próbowałam „zasłużyć” na spojrzenie. Czerwone paski na świadectwach, wygrane konkursy, dyplomy – kładłam je przed nim jak trofea, licząc na choćby minutę autentycznego zainteresowania. Słyszałam: „Dobrze, tak trzymać, teraz muszę wykonać telefon”. Moje sukcesy były traktowane jak dobre wyniki kwartalne firmy – spodziewane, ale nie wywołujące emocji. Stałam się niewidzialna. Moje „ja” nie istniało poza kontekstem bycia „zdolnym dzieckiem sukcesu”.

2. Rozpacz ukryta w ciele
W liceum coś pękło. Poczucie bycia zbędnym elementem krajobrazu stało się nie do zniesienia. Kiedy próbowałam krzyczeć o swojej samotności, rodzic wyciągał kartę „wdzięczności”. Słyszałam, że jestem egoistką, że inni mają gorzej, że powinnam doceniać komfort, w jakim żyję. Moje emocje zostały uznane za błąd w systemie.
Wtedy zaczęłam znikać fizycznie. Anoreksja była jedynym językiem, którego rodzic nie mógł zignorować. Spadek wagi dawał mi dziwną moc – im mniej mnie było, tym bardziej stawałam się widoczna dla otoczenia, ale dla siebie samej stawałam się pusta. Kiedy w końcu zemlałam i trafiłam do szpitala, po raz pierwszy poczułam na sobie jego przerażony wzrok. Przez chwilę łudziłam się, że to miłość. Ale gdy tylko zaczęłam jeść, gdy tylko liczby na wadze zaczęły się zgadzać, on znowu zniknął. Byłam „naprawiona”, więc mógł wrócić do biznesu.

3. Miłość jako transakcja
Późniejsze lata były ciągiem „prezentów uciszających”. Dostawałam markowe zegarki i biżuterię, których nie chciałam. Każdy taki przedmiot był komunikatem: „Kupuję twój spokój, kupuję twoje posłuszeństwo”. To nie były prezenty dla mnie – to były rekwizyty, które miały budować obraz idealnej rodziny. Rodzic kupował mi mieszkanie w mieście, w którym nie chciałam żyć, i studia, których nienawidziłam. Moje życie było inwestycją, którą on zarządzał.
Kiedy ból psychiczny stawał się nie do zniesienia, zaczęłam się ciąć. Fizyczny ból był jedyną rzeczą, nad którą miałam kontrolę. Ślady na skórze były mapą mojej bezradności. Kolejny szpital, kolejne „delegowanie problemu” do specjalistów. Tym razem w prywatnym ośrodku, daleko, bym nie psuła wizerunku domu.

4. Przebudzenie i wielkie cięcie
Przełom przyszedł na terapii, gdy zrozumiałam, że nasza relacja to nie więź, lecz transakcja biznesowa. Zasady były proste: dopóki jestem posłuszna, dopóki gram rolę „sukcesu mojego rodzica”, dopóty płyną fundusze i pozory wsparcia. Każda próba bycia sobą była traktowana jak zerwanie umowy.
Decyzja o rzuceniu ekonomii na rzecz szycia była moim aktem niepodległości. Rodzic zareagował tak, jak reaguje inwestor na stratę – odciął finansowanie i zastosował szantaż emocjonalny: milczenie. Przez dwa miesiące nie istniałam dla niego, bo przestałam przynosić „zyski” w postaci dumy.

To wtedy zrozumiałam najstraszniejszą rzecz: jego brak kontaktu wcale nie bolał bardziej niż jego obecność. Przez całe życie byłam szkolona do jego nieobecności. Samotność była moim naturalnym stanem. Kiedy przestałam prosić o miłość, nagle odzyskałam siły. Zbudowałam własny świat z ludzi, którzy nie kupowali moich emocji, lecz je szanowali.

Dlaczego doszło do katastrofy?
Dopiero po zrozumieniu tej drogi, widzimy, dlaczego starsza osoba na fotelu jest dziś sama. To nie jest historia o „złym dziecku”, ale o dziedzictwie emocjonalnego zaniedbania.
• Poczucie winy kontra krzywda: Rodzic operuje w świecie faktów materialnych (kupiłem, dałem, zapłaciłem). Córka operuje w świecie deficytów (brakowało mi ciebie, nie widziałeś mnie). Te dwa języki nigdy się nie przetłumaczą bez głębokiej autorefleksji rodzica.
• Obojętność jako mechanizm obronny: To, co rodzic nazywa oziębłością córki, w psychologii jest formą ochrony. Ona musiała „zamrozić” uczucia do niego, żeby przeżyć. Gdyby dziś pozwoliła sobie na współczucie, musiałaby dopuścić do siebie cały ból odrzucenia z dzieciństwa. Obojętność to jej pancerz.
• Instrumentalizacja dziecka: Rodzic widział w córce przedłużenie swojego sukcesu (stąd drogie prezenty i narzucone studia). Nigdy nie poznał jej jako autonomicznej osoby. Teraz, gdy ona w końcu jest sobą, on jej nie rozpoznaje i czuje się oszukany.
Ta opowieść uczy, że opieka nad rodzicem na starość nie rodzi się z długu finansowego, ale z kapitału emocjonalnego, który gromadzi się przez lata. Jeśli konto emocjonalne dziecka od początku było puste, na starość nie ma z czego wypłacać troski.

Oto opowieść o Klarze, dziewczynie, która próbowała zbudować swój tron z lodu i papieru.Kroniki Kryształowej Wieży: Hist...
25/03/2026

Oto opowieść o Klarze, dziewczynie, która próbowała zbudować swój tron z lodu i papieru.

Kroniki Kryształowej Wieży: Historia Klary

W domu na przedmieściach, gdzie zapach detergentu zawsze unosił się nad zapachem obiadu, Klara była „tą, o którą nie trzeba się martwić”. Jej pokój był muzeum porządku – książki do matury 2026 stały w idealnym ordynku, pogrupowane kolorami i poziomem trudności. Jej notatki przypominały średniowieczne iluminowane rękopisy; każdy wykres był wyrysowany z geometryczną precyzją, jakby od kąta nachylenia prostej zależało jej życie.

Dom Dwóch Biegunów
Klara dorastała w specyficznym klimacie. Jej Matka była Architektką Ładu. „Ogarnij się” – to było jej wyznanie wiary. W jej świecie nie było miejsca na „nie wiem” lub „nie mam siły”. Z kolei Ojciec był jak Ciepła Mgła – kochał Klarę, ale unikał konfliktów. Na wszystko machał ręką, pozwalając jej na każdą kawę o trzeciej nad ranem i każdą opuszczoną kolację, byle tylko nie musiał konfrontować się z jej narastającym napięciem.

A potem był On. Młodszy Brat. Chaos w ludzkiej skórze. Brat rzucał brudne skarpetki na środek salonu, dostawał dwóje z polskiego i śmiał się głośno, gdy Matka robiła mu awanturę. Klara patrzyła na nich z góry, ze schodów. Widziała, jak Matka poświęca godziny na tłumaczenie bratu ułamków, jak siedzi przy nim, jak się o niego złości. Złość była formą obecności. Klara była tak idealna, że stała się przezroczysta.

Pakt z Głodem
Kiedy presja matury zaczęła zaciskać się na jej gardle, Klara odkryła swoją „Supermoc”. Skoro nie mogła sprawić, by Matka patrzyła na nią tak, jak na brata, i skoro Ojciec pozwalał jej na wszystko, postanowiła zostać Władczynią Pustki.
Zaczęło się niewinnie – od rezygnacji z kolacji, by mieć „więcej czasu na chemię”. Ale szybko odkryła, że głód daje jej dziwną, narkotyczną jasność umysłu. Kiedy inni uczniowie w szkolnej stołówce jedli pączki, ona czuła się jak istota wyższego rzędu. Patrzyła na nich z politowaniem. „Słabi” – myślała. „Niewolnicy instynktów”.
Bycie najchudszą stało się jej jedyną prawdziwą oceną celującą. Każdy wystający gnat był dowodem na to, że ma nad sobą absolutną władzę. Jeśli potrafiła wygrać z własnym głodem, to żaden egzamin nie mógł jej złamać. Stworzyła równanie: Masa Ciała idzie na dół + Wyniki Nauki idzie w górę = Moja Wartość.

Pęknięcia w Lodzie
Problem polegał na tym, że lód zawsze pęka pod wpływem ciężaru. Przed maturą Klara zaczęła zauważać, że jej mózg, dotąd szybki jak procesor, zaczyna „lagować”. Czytała to samo zdanie o mitochondriach po dziesięć razy. Jej dłonie drżały tak bardzo, że nie mogła utrzymać linijki.

Kiedy rodzice w końcu siłą zaprowadzili ją do lekarza, poczuła upokorzenie. To był „błąd w systemie”. To był „bałagan”, którego tak nienawidziła u brata. Zmuszanie do leczenia było dla niej jak próba pomalowania jej kryształowej wieży na pstrokate kolory.

Dopiero pewnego wieczoru, gdy brat wszedł do jej pokoju i bez słowa położył na jej biurku pognieciony papierek po batonie, mówiąc: „Klara, wyglądasz jak duch, a ja nie chcę mieć ducha za siostrę”, coś w niej drgnęło. Zrozumiała, że przez te wszystkie lata nie budowała swojej wyjątkowości. Budowała swój grób.

Mechanizmy Obronne Miss Perfekcji
Klara nie robiła tego wszystkiego z „głupoty” czy „próżności”. Jej umysł używał zaawansowanych tarcz, by chronić ją przed bólem, którego nie potrafiła nazwać:

* Intelektualizacja (Ucieczka w naukę):
Klara zamieniała trudne emocje (poczucie odrzucenia przez matkę, zazdrość o brata) na dane. Zamiast czuć smutek, analizowała cykl Krebsa. Wiedza była bezpieczna – miała jasne reguły. Emocje były chaosem, którego się bała.

* Formacja Reaktywna (Bycie "Przeciwieństwem Brata"):
Ponieważ podświadomie czuła pokusę, by też „mieć wszystko gdzieś” i rzucić książkami, jej umysł zareagował skrajnie w drugą stronę. Stała się obsesyjnie pilna i zdyscyplinowana, by odciąć się od jakiegokolwiek podobieństwa do „beznadziejnego” brata.

* Przemieszczenie (Kontrola ciała zamiast kontroli życia):
Klara nie mogła kontrolować tego, komu mama poświęca czas, ani tego, jak bardzo boi się przyszłości. Przeniosła więc tę potrzebę kontroli na jedyny obszar, gdzie nikt nie mógł jej nic nakazać: na własny żołądek. Liczenie kalorii to była jej „matematyka lęku”.

* Poczucie Wszechmocy (Iluzja siły):
Głodzenie się dawało jej poczucie, że jest ponad ludzkimi potrzebami. To mechanizm obronny przed poczuciem bezradności. „Jestem silniejsza niż natura” – myślała, co pozwalało jej nie czuć się „małą, przestraszoną dziewczynką”, którą w głębi duszy była.

* Myślenie "Wszystko albo Nic":
Świat Klary dzielił się na „Idealny” i „Nikim”. Nie było stanów pośrednich. Ten mechanizm chronił ją przed ryzykiem porażki – bo dopóki dążyła do ideału, nie musiała konfrontować się z faktem, że jako człowiek ma prawo być po prostu „okej”.

24/03/2026

Chcesz wiedzieć więcej na temat Intensywnego Programu Leczenia?

Kliknij :

Zaburzenia odżywiania rzadko występują same, często są mechanizmem obronnym przed lękiem, pustką lub depresją. Jeśli czujesz, że tracisz kontrolę nad swoim życiem, a jedzenie stało się Twoim jedynym sposobem na przetrwanie – nasz Intensywny Program Terapeutyczny (8:00 – 20:00...

Opowieść o tym, jak buduje się zamki z lodu, by ochronić to, co w środku jest najbardziej kruche.Królestwo Szkła i Słowa...
23/03/2026

Opowieść o tym, jak buduje się zamki z lodu, by ochronić to, co w środku jest najbardziej kruche.

Królestwo Szkła i Słowa „Zawsze”

Rozdział I: Dziewczynka o Udziwnionych Oczach

W małym domu, pachnącym pastą do podłogi i wiecznym oczekiwaniem na błąd, mieszkała Mała Dziewczynka. Miała w sobie coś, co dorośli nazywali „udziwnieniem”. Czasem zastygała w bezruchu, patrząc na kurz tańczący w słońcu, zamiast sprzątać zabawki. Czasem milczała, gdy kazano jej dziękować.

— Czy ty zawsze musisz być taka udziwniona? — pytała matka, a każde jej słowo było jak mały kamyk dorzucony do plecaka, który dziewczynka nosiła na plecach.
— Gdybyś była bardziej posłuszna, byłoby ci łatwiej — dodawał ojczym, kreśląc wokół niej ciasny krąg zasad. — Myślisz, że ktoś będzie chciał być z taką bałaganiarą?

W tym domu miłość była jak towar na półce w wysokiej cenie. Aby ją dostać, trzeba było zapłacić walutą „porządku”, „punktualności” i „bycia taką jak inne dzieci”. Dziewczynka nauczyła się wtedy pierwszej, bolesnej lekcji: Akceptacja jest warunkowa. Jeśli nie dostarczysz tego, czego chcą, zostaniesz sama.
Wtedy też narodziło się w niej marzenie o Słowie-Kluczu. Marzenie o słowie „Zawsze”. Wyobrażała sobie, że to słowo to magiczna tarcza. „Będę z tobą zawsze” miało oznaczać: „nawet jeśli będziesz udziwniona, nawet jeśli zrobisz bałagan, nawet jeśli zamilkniesz”.

Rozdział II: Budowa Lodowego Muru
Dziewczynka dorosła, ale głosy z małego domu zamieszkały w jej głowie. Stały się jej Wewnętrznym Krytykiem. Kiedy życie stawało się zbyt głośne, kiedy terminy zaczynały gonić (jak te nieszczęsne dokumenty, które stawały się ciężkie niczym głazy), a ludzie oczekiwali odpowiedzi, w jej wnętrzu uruchamiał się stary alarm: „Nie dasz rady zrobić tego idealnie. Zaraz zobaczą, że jesteś bałaganiarą. Zaraz cię odrzucą”.

Zamiast walczyć, kobieta zaczęła znikać. Milczenie stało się jej jedyną formą kontroli. Jeśli nie odbierzesz telefonu, nie usłyszysz rozczarowania w czyimś głosie. Jeśli nie wyślesz dokumentu, odsuwasz w czasie moment, w którym ktoś cię oceni.
Z czasem zauważyła, że gdy staje się chłodna i niedostępna, boli mniej. Nazwała to swoją Lodową Zbroją.
Stała się Królową Lodu. Z wysokości swojego lodowego tronu patrzyła na świat z góry, myśląc: „Wolę być zimna i samotna, niż ciepła i odrzucona”.
To był jej mechanizm obronny: ucieczka w izolację. Lód nie był brakiem uczuć – był ich nadmiarem, który musiał zostać zamrożony, by nie rozsadził jej od środka.

Rozdział III: Spotkanie z Czarodziejką
Pewnego dnia w jej życiu pojawiła się Czarodziejka. Czarodziejka użyła Słowa-Klucza. Obiecała wsparcie, obiecała być, oferowała magię bezinteresownej pomocy. Ale życie Królowej Lodu to nieustanny test granic.
Podświadomie zaczęła sprawdzać: „A co, jeśli zawalę te dokumenty? Co, jeśli zamilknę na tygodnie? Czy jej 'zawsze' przetrwa moją 'dziwność'?”.

To nie była złośliwość. To było rozpaczliwe badanie terenu, jakie wykonuje dziecko, rzucając zabawką o ścianę, by sprawdzić, czy rodzic nadal je kocha.
Czarodziejka jednak nie była gotowa na ten test. Jej magia miała swoje granice. Miała własną definicję świata, w której „zawsze” kończy się tam, gdzie zaczyna się brak szacunku i niedotrzymane terminy.

Gdy Czarodziejka rzuciła ostatnie, gorzkie zaklęcie i odeszła, Królowa Lodu poczuła potworną satysfakcję wymieszaną z rozpaczą: „Wiedziałam. Jej 'zawsze' miało mały druk. Miałam rację, nikomu nie można ufać”.

Rozdział IV: Król na Niebieskim Koniu
W królestwie był jednak jeszcze ktoś. Król na Niebieskim Koniu, który jako jedyny potrafił ogrzać jej dłonie. Przez lata akceptował jej milczenie, jej ucieczki w głąb siebie, jej „udziwnienia”. Był jej bezpiecznym lądem, jedyną istotą, która zdawała się nie widzieć lodu, a jedynie kobietę ukrytą pod nim.

Ale pewnego dnia, gdy Królowa Lodu opowiedziała mu o starciu z Czarodziejką, on – ten, który zawsze stał u jej boku – zatrzymał swojego konia i powiedział: „Czarodziejka ma rację. Twoje zachowanie zwalnia ludzi z obietnic”.

W tym momencie niebieski koń wydał się obcy, a zbroja Króla stała się zimniejsza niż lód. To otworzyło przeszłość. Głos Króla stał się nagle głosem matki i ojczyma. Królowa Lodu nie usłyszała logicznego argumentu o relacjach. Usłyszała: „Jeśli nie będziesz posłuszna, ja też cię nie będę chciał. Moja miłość do ciebie – nawet moja – ma cenę. Nie jesteś już bezpieczna”.

Jej złość na niego była tak naprawdę krzykiem przerażonej dziewczynki: „Nawet ty? Nawet Król na Niebieskim Koniu wystawia mi rachunek za moje błędy?”.

Epilog: Wyjaśnienie Strategii Królowej

Historia Królowej Lodu to opowieść o paradoksie bezpieczeństwa.
* Utrudnia sobie życie (zawala terminy, milczy), bo szuka dowodu na istnienie bezwarunkowej miłości, której nigdy nie dostała.
* Buduje mury, bo panicznie boi się wstydu, który zaszczepiono w niej w dzieciństwie – wstydu za to, że jest „bałaganiarą” i „dziwadłem”.
* Wycofuje się, bo w jej świecie „niedoskonałość” oznacza wygnanie.

Królowa Lodu nie jest zła. Jest po prostu bardzo zmęczona byciem „udziwnioną” w świecie, który ceni tylko „użytecznych”. Jej jedyną szansą na odtajenie nie jest znalezienie kogoś, kto wytrzyma każdy jej cios, ale zrozumienie, że ona sama może być dla siebie tą osobą, która powie: „Zawsze”.

Nawet jeśli bałaganię. Nawet jeśli milczę. Nawet jeśli jestem udziwniona. Zostanę ze sobą. I może wtedy, pewnego dnia, pozwoli Królowi zsiąść z niebieskiego konia i wejść do zamku – nie jako sędzia, ale jako ktoś, kto po prostu z nią pobędzie, gdy ona znów „nie będzie umiała w ludzi”.

Czy można leczyć zaburzoną relację z jedzeniem, nie przerywając nauki w szkole? Wiemy, jak trudna jest decyzja o wysłani...
19/03/2026

Czy można leczyć zaburzoną relację z jedzeniem, nie przerywając nauki w szkole?
Wiemy, jak trudna jest decyzja o wysłaniu dziecka na terapię. Z jednej strony lęk o zdrowie i życie, z drugiej – obawa przed zaległościami w szkole, utratą kontaktu z rówieśnikami i społeczną izolacją.
Właśnie dlatego stworzyliśmy Program LIGHT: 6-tygodniowy Intensywny Trening Zdrowienia.
To propozycja dla młodzieży i młodych dorosłych, którzy potrzebują silnego wsparcia terapeutycznego, ale są w stabilnym stanie fizycznym i chcą kontynuować swoje obowiązki rano.
Co oferujemy w ramach 120 godzin programu?
✅ Opieka po lekcjach: Pracujemy od 16:00 do 20:00. Twoje dziecko rano jest w szkole, a po południu pod opieką specjalistów.
✅ Wsparcie przy obiedzie: Przejmujemy trudną rolę „kontrolera posiłku”. Wspólnie jemy obiadokolację, ucząc się relacji z jedzeniem bez lęku.
✅ Intensywna terapia (CBT-E i DBT): Skondensowana wiedza i narzędzia do radzenia sobie z lękiem, depresją i głosami choroby.
✅ Grupa wsparcia: Twoje dziecko zobaczy, że nie jest samo. Rówieśnicy stają się największą motywacją do zmian.
Nie czekaj, aż sytuacja stanie się krytyczna. Daj swojemu dziecku narzędzia do wolności, zanim choroba zabierze mu kolejny rok życia.

📩 Napisz do nas lub zadzwoń, by umówić się na bezpłatną konsultację kwalifikacyjną. www.dejewskaclinic.pl
Telefon: 786587494

17/03/2026

🌟 Profesjonalne Wsparcie w Gdańsku: Intensywny Program Terapeutyczny

Zaburzenia relacja z jedzeniem często współistnieje z trudnościami emocjonalnymi.

Nasz program w Gdańsku to bezpieczna przestrzeń, która łączy kliniczną precyzję z kameralną atmosferą, tworząc pomost między opieką szpitalną a samodzielnością.

Już **7 kwietnia 2026 r.** rozpoczynamy nowy turnus skoncentrowany na holistycznym podejściu do zdrowia.

Co wyróżnia model terapeutyczny
**Fundamenty naukowe:** Wykorzystujemy uznane metody terapeutyczne, takie jak CBT-E, DBT oraz terapię systemową

**Zespół specjalistów:** Każdy uczestnik objęty jest opieką indywidualnego terapeuty prowadzącego, lekarza psychiatry oraz dietetyka klinicznego.

**Wsparcie w codzienności:
** Program obejmuje
*Meal Support Therapy* – profesjonalną asystę przy posiłkach, pomagającą przełamać trudności w czasie rzeczywistym.
**Kameralność i bezpieczeństwo:
** Praca odbywa się w małych grupach (6-8 osób), co sprzyja budowaniu zaufania
**Model FBT (Family-Based Treatment):** Edukujemy i wspieramy także bliskich, dając im narzędzia do pomocy w środowisku domowym.

Harmonogram powrotu do równowagi (Turnus 4-6 tygodni):
[cite_start]Nasz program to 192 godziny intensywnej pracy podzielonej na etapy:
1. **Stabilizacja:** Przerwanie cyklu objawów i zrozumienie mechanizmów lękowych
2. **Regulacja emocji:** Nauka konkretnych technik radzenia sobie z trudnym nastrojem i impulsami
3. **Budowanie autonomii:** Praca nad obrazem siebie i przygotowanie do pełnienia ról społecznych

Istnieje możliwość wydłużenia do 6 tygodni.

Informacje organizacyjne:
**Termin:** Start 07.04.2026 r. (9:00 – 17:00)
📍 **Lokalizacja:** Gdańsk, Kielnieńska 58
💳 **Finansowanie:** Możliwość rozłożenia płatności na raty (MediRaty, MediPay).

[Odzyskanie głosu i sprawstwa w swoim życiu jest możliwe.

Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami i umówienia na rozmowę informacyjną.

🔗 Dowiedz się więcej i zarezerwuj termin konsultacji

Klinika zdrowia psychicznego oraz leczenia zaburzeń odżywiania.

Odzyskaj kontrolę i zacznij żyć pełnią życia – rusza nowy turnus w Gdańsku!Czy czujesz, że jedzenie stało się Twoim jedy...
16/03/2026

Odzyskaj kontrolę i zacznij żyć pełnią życia – rusza nowy turnus w Gdańsku!

Czy czujesz, że jedzenie stało się Twoim jedynym sposobem na przetrwanie, a lęk lub pustka przejmują stery nad codziennością? Zaburzenia odżywiania rzadko występują same – często to mechanizm obronny, pod którym kryje się depresja lub lęk.

Już 7 kwietnia 2026 r. ruszamy z kolejną edycją Intensywnego Programu Leczenia w Gdańsku. To unikalny pomost między szpitalem a samodzielnym życiem, oferujący kliniczną intensywność w bezpiecznej, kameralnej atmosferze.

Dlaczego nasz program jest wyjątkowy?
Wierzymy, że trzeba leczyć człowieka, a nie tylko wagę. Choć przyrost masy ciała jest istotny, my idziemy głębiej, łącząc leczenie zaburzeń odżywiania z intensywną terapią nastroju.

Co nas wyróżnia?
• Złoty standard leczenia: Pracujemy w oparciu o nurty CBT-E, DBT oraz terapię systemową.
• Wsparcie w czasie rzeczywistym: Dzięki Meal Support Therapy przełamujemy lęk przed jedzeniem podczas wspólnych posiłków.
• Kompleksowy zespół: Każdy pacjent jest pod opieką indywidualnego terapeuty, psychiatry oraz dietetyka klinicznego, pielęgniarki.
• Małe grupy: Pracujemy w kameralnych grupach (6-8 osób), co gwarantuje pełną uwagę i bezpieczeństwo.
• Wsparcie dla bliskich: Wiemy, że choruje cała rodzina, dlatego oferujemy metodę FBT i sobotnie sesje dla rodzin.
• Materiały edukacyjne: Podczas procesu pacjent otrzymuje gotowe materiały, do których może wrócić w każdej chwili.

Jak wygląda ścieżka zdrowienia? (192 godziny pracy lub 288)
Program trwa standardowo 4 tygodnie (z opcją wydłużenia do 6 tygodni) i jest podzielony na kluczowe etapy:
1. Tydzień 1: Stabilizacja biologiczna i przerwanie cyklu objawów.
2. Tydzień 2: Nauka technik DBT i zarządzanie emocjami.
3. Tydzień 3: Praca nad obrazem ciała i konfrontacja z wewnętrznym krytykiem.
4. Tydzień 4: Budowanie planu zapobiegania nawrotom i powrót do ról społecznych.

Szczegóły organizacyjne:
• 📅 Start: 07.04.2026 r.
• 📍 Miejsce: Gdańsk.
• ⏰ Godziny: 9:00 – 17:00.
• 💳 Finansowanie: Istnieje możliwość rozłożenia płatności na raty (MediRaty, MediPay).
Nie pozwól, by choroba dalej kradła Twój czas. Twoja droga do wolności zaczyna się od jednej rozmowy.
📩 Umów się na rozmowę kwalifikacyjną już dziś!

telefon: 786 587 494
Link do formularza kontaktowego w komentarzu.

12 minuta 44 sekund - to początek materiału o zaburzeniach odżywiania - anoreksja. W materiale obejrzycie wypowiedzi lek...
09/03/2026

12 minuta 44 sekund - to początek materiału o zaburzeniach odżywiania - anoreksja.

W materiale obejrzycie wypowiedzi lekarzy z gastroenterologii dziecięcej w Gdańsku, pacjentki, rodziny oraz Aleksandra Dejewska-Wysogrocka

Zapraszamy do obejrzenia!

Najważniejsze informacje dnia: • Pieniądze na sprzęt dla wojska• Kaczki walczą ze skutkami roztopów• Doraźny remont Estakady Kwiatkowskiego• Nagroda im. prez...

Adres

Ulica Kielnieńska 58
Gdansk
80-299

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 21:00
Sobota 10:00 - 18:00

Telefon

+48786578494

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dejewska Clinic umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Dejewska Clinic:

Udostępnij