Gabinet Terapii Magdalena Śledź

Gabinet Terapii Magdalena Śledź Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Gabinet Terapii Magdalena Śledź, Gdansk.

Część 2Czy ja siebie (nie) doceniam?To, co widzimy w lustrze, nie jest problemem samo w sobie. To zaczyna się robić trud...
29/05/2026

Część 2
Czy ja siebie (nie) doceniam?

To, co widzimy w lustrze, nie jest problemem samo w sobie. To zaczyna się robić trudne wtedy, kiedy uruchamiają się w nas konkretne przekonania o sobie.

Przekonania o sobie to takie rzeczy, które mamy gdzieś w środku i często nawet ich nie nazywamy. Ale one są. I one ustawiają nam to, jak patrzymy na siebie, na swoje ciało, na to co potrafimy, na to kim jesteśmy.

W ich środku są takie podstawowe rzeczy: czy ja jestem „wystarczająca”, czy ja się nadaję, czy ja coś umiem, czy ja mogę na siebie liczyć.

I to właśnie z tego potem lecą te wszystkie automatyczne myśli. One nie biorą się znikąd.

Dlatego w terapii tak ważne jest, żeby to złapać. Nie tylko: „co ja o sobie myślę”, ale bardziej: „jak ja w ogóle siebie widzę”. W różnych obszarach. Nie tylko wygląd, ale też intelekt, umiejętności, samodzielność, relacje.

Dziś spróbuj prostego ćwiczenia.

Stań przed lustrem i po prostu zobacz, co się w Tobie odpala. Bez poprawiania tego. Bez analizowania. Tylko jak obserwator.

Zapisz te myśli, które się pojawiają.

I potem zadaj sobie jedno pytanie: co to mówi o tym, jak ja siebie widzę i czy ja siebie (nie) doceniam?

Na końcu wybierz jedną myśl i spróbuj ją trochę odczepić od faktu. Zobaczyć ją bardziej jak przekonanie niż prawdę o Tobie.

Relacja z jedzeniem to często coś więcej niż samo jedzenie.Coraz częściej w gabinetach widzimy, jak mocno łączy się ono ...
25/05/2026

Relacja z jedzeniem to często coś więcej niż samo jedzenie.
Coraz częściej w gabinetach widzimy, jak mocno łączy się ono z emocjami, stresem, poczuciem kontroli, napięciem czy obrazem własnego ciała.

Temat ten dotyczy dziś nie tylko kobiet, ale również mężczyzn, nastolatków i osób dorosłych. Coraz więcej osób doświadcza trudności związanych z jedzeniem, kompulsywną kontrolą lub poczuciem winy wokół jedzenia i wyglądu.

Jednocześnie obserwujemy rosnące zainteresowanie preparatami wspomagającymi redukcję masy ciała, takimi jak Ozempic czy Mounjaro. Warto jednak pamiętać, że sama potrzeba kontroli często nie dotyczy wyłącznie jedzenia — bywa sposobem radzenia sobie z lękiem, napięciem lub poczuciem chaosu.

W terapii CBT dużo uwagi poświęca się temu, jak nasze myśli wpływają na emocje i zachowania. To, jak myślimy o jedzeniu, ciele i sobie samych, może wzmacniać restrykcje, poczucie winy albo utratę kontroli.

Dlatego tak ważne jest rozróżnienie:
na co mam wpływ, a na co nie.

Nie kontrolujemy opinii innych ludzi, trendów czy oczekiwań świata. Możemy jednak wpływać na swoje decyzje, sposób myślenia, reakcje i budowanie bardziej wspierającej relacji z jedzeniem.

Świadomość nie oznacza perfekcyjnej kontroli.
Oznacza większe rozumienie siebie 🤍

emocje świadomość psychoterapia selfcare odżywianie

W ostatnią sobotę skończyłam 39 lat.Urodziny są dla mnie czasem refleksji, a te z ostatnią „trójką” z przodu chyba szcze...
25/04/2026

W ostatnią sobotę skończyłam 39 lat.
Urodziny są dla mnie czasem refleksji, a te z ostatnią „trójką” z przodu chyba szczególnie.

Tym razem przyszły razem ze spotkaniem 20 lat po maturze z moim rocznikiem, więc siłą rzeczy było też trochę cofania się w czasie i przyglądania temu, co było i gdzie jestem dziś.

Te 20 lat to też moja droga zawodowa. Ukończyłam psychologię, jestem psychoterapeutką CBT, a dodatkowo skończyłam studia podyplomowe z dietetyki. Doświadczenie zbierałam podczas staży w szpitalu psychiatrycznym i w Centrum Praw Kobiet, pracowałam w Poradniach Zdrowia Psychicznego, a także w Centrum ADHD. To wszystko krok po kroku prowadziło mnie do miejsca, w którym jestem.

Dodatkowo w tym roku jesienią mija 10 lat, odkąd prowadzę własną działalność i cieszę się, że mogę dziś korzystać z wcześniej zdobywanego doświadczenia w pracy z pacjentem indywidualnym. Pracuję głównie z osobami, między innymi w obszarze zaburzeń odżywiania i w przygotowaniu do operacji bariatrycznej. Czuję, że to jest moje miejsce, choć jednocześnie pojawia się we mnie coraz większa otwartość na to, co nowe. I to jest super.

Dorosłość i macierzyństwo przyniosły różne momenty, także te naprawdę trudne jak samodzielne rodzicielstwo czy depresja. To nie są łatwe doświadczenia, ale są częścią mojej historii i dziś widzę, że też mnie ukształtowały. Nie zmienia to faktu, że bycie mamą jest spełnieniem moich marzeń.

Dziś czuję dużą wdzięczność za to, co mam i zwykłą, spokojną ciekawość tego, co jeszcze przede mną 🤍

14/04/2026

Kolagen - czy warto go suplementować?

Gdybyście kilka lat temu zapytali mnie, czy suplementacja kolagenu ma sens, to odpowiedziałbym: z całą pewnością nie.

Jak wiadomo, tylko Korwin-Mikke nie zmienia poglądów.
Każdemu innemu polecam konfrontować swoje przekonania z faktami. W ostatnich latach pojawiły się dane, które wskazują, że suplementacja kolagenu może mieć jednak sens w kontekście sportu, leczenia urazów i kondycji skóry.

Czym jest kolagen?

Też nie lubię tekstów, które zaczynają się od tego, czym coś jest, jaką ma strukturę chemiczną, datę odkrycia i opis wczesnego dzieciństwa odkrywcy.

Lecz tym razem kilka faktów o kolagenie musicie wytrzymać.
Kolagen jest białkiem strukturalnym, które stanowi aż około 30% naszych białek i znajdziemy go szczególnie w skórze, ścięgnach i kościach. Stąd też takie zainteresowanie suplementacją kolagenem w kontekście zdrowia skóry, ścięgien i stawów.

Kolagen jest powszechny w świecie zwierząt, ale nie występuje w produktach roślinnych. Ten, który możemy kupić jako suplement, zazwyczaj jest wołowy lub rybi. Możemy też trafić na suplement, który określany jest jako „kolagen wegański”, ale nie jest to w rzeczywistości żaden kolagen i nie można mu przypisywać właściwości kolagenu rybiego czy wołowego.

Dobra, ale czy to może działać?

Kolagen jest niepełnowartościowym białkiem (takim, które nie ma wszystkich niezbędnych nam aminokwasów).

Około 50% kolagenu budują tylko dwa aminokwasy: glicyna i prolina, które nie są zaliczane do niezbędnych. W przeszłości używałem tego jako argumentu: nie ma sensu brać kolagenu, skoro dostarczamy tych aminokwasów z innych źródeł. Szczególnie że glicynę i prolinę sami możemy sobie wytworzyć.
Jednak, jak to bywa z rzeczywistością, czasem jest ona nieco bardziej skomplikowana i występują istotne niuanse.

Po pierwsze - glicyny i proliny jest w kolagenie bardzo dużo.
Teoretycznie mogą one w większym stopniu pokrywać zapotrzebowanie w czasie syntezy naszego kolagenu, który przecież składa się z tych samych aminokwasów. Mówiąc inaczej - z dietą nie dostarczymy tak dużo glicyny i proliny.

Dla porównania - w 100 g piersi z kurczaka znajdziemy około 2 g glicyny i proliny. Natomiast w zaledwie 10 g kolagenu ponad 2 razy więcej (około 5–6 g). Osobiście uważam, że nie jest to najmocniejszy argument, niemniej warty odnotowania.

Po drugie - kolagen zawiera hydroksylowane aminokwasy (głównie hydroksyprolinę i hydroksylizynę). Powstają one w tak zwanej obróbce potranslacyjnej białek i jest to dość skomplikowany proces.

Tutaj ciekawostka żywieniowa: proces ten wymaga witaminy C.
Dlatego właśnie niedobór witaminy C powoduje szkorbut, który jest efektem tego, że aminokwasy te nie mogą powstać. A w konsekwencji kolagen nie spełnia swojej funkcji i w najgorszym scenariuszu zaczynają nam wypadać zęby. Możliwe, że większa dostępność tych aminokwasów ułatwia syntezę naszego kolagenu.

Po trzecie - na PSŻ uczymy się, że białka trawią się do pojedynczych aminokwasów i dopiero są wchłaniane. Z tym że to nie jest cała prawda. Organizm wchłania również krótkie peptydy składające się z kilku aminokwasów. Co więcej, mogą one mieć właściwości biologiczne – określa się je jako bioaktywne peptydy.

I tak jest w przypadku peptydów kolagenowych, które pobudzają syntezę naszego kolagenu. Szczególnie zwraca się uwagę na peptyd prolina–hydroksyprolina, który ma zdolność do pobudzania fibroblastów (komórek produkujących kolagen). Wynika to z tego, że obecność tego peptydu zazwyczaj świadczy o uszkodzeniu włókien kolagenowych - np. w wyniku zranienia, co stymuluje fibroblasty do syntezy kolagenu w celu regeneracji.

To jest dość przewrotne, że być może suplementacja kolagenu wcale nie jest żadnym substratem do produkcji naszego kolagenu, co raczej pobudza jego syntezę.
Choć ostatecznie może być też tak, że jego działanie opiera się na jednym i drugim.

Tyle teorii, a co z dowodami?

Jak wspominałem, w ostatnich latach pojawiły się prace, które wskazują na skuteczność kolagenu w kontekście sportu, funkcjonowania stawów i zdrowia skóry.
W kontekście sportowym jednym z najczęściej cytowanych badań jest randomizowane badanie kliniczne, w którym wykazano, że suplementacja żelatyny razem z witaminą C przed skakaniem na skakance zwiększa stężenie markera endogennej syntezy kolagenu (tzw. PINP).

tego typu badanie jest dobrym dowodem, że to w ogóle może działać, ale nie mówi nam nic o tym, jak się to przekłada na efekty kliniczne – np. mniejszy ból u pacjenta. Jednak takie badania też istnieją.

Dostępne badania wskazują, że kolagen może wspierać leczenie tendinopatii (zmian wywołanych przeciążeniem ścięgien), zmniejszać bolesność kolan u sportowców, poprawiać funkcję stawów oraz przyspieszać powrót do zdrowia po kontuzji.

Choć jeśli chodzi o zmiany zwyrodnieniowe i reumatoidalne stawów, to nie ma dobrych dowodów, że kolagen jest skuteczny.

Dlatego, tak jak pisałem w ostatnim z postów, ważna jest współpraca dietetyka z fizjoterapeutą lub ortopedą. W innym wypadku, kiedy pacjenta coś boli, a my nie wiemy co, możemy podjąć całkowicie nieskuteczną interwencję.

W kontekście zdrowia skóry autorzy pracy w prestiżowym „Cell” przytaczają dowody, że suplementacja kolagenu sprzyja mniejszemu powstawaniu zmarszczek oraz większej elastyczności skóry i jej nawilżeniu.

Aczkolwiek jednocześnie zwracają uwagę, że wiele prac cierpi na niewielką liczebność prób, duże różnice w projekcie badań oraz to, że wiele z nich było sponsorowanych przez firmy produkujące suplementy z kolagenem.

Kolagen czy żelatyna?

Być może zastanawiacie się, czy jest różnica między kolagenem a żelatyną i na czym ona polega.

Żelatyna powstaje poprzez denaturację kolagenu w czasie gotowania. Dzięki temu jest rozpuszczalna w wodzie i przydatna w przemyśle spożywczym.

Czy ma to znaczenie w kontekście suplementacji?
Trudno jednoznacznie powiedzieć.

Większość badań była prowadzona nad hydrolizowanym kolagenem (wstępnie „strawionym”), ale mamy też pracę, w której z powodzeniem stosowano żelatynę.
Spotkałem się też z opinią, że kolagen musi być odpowiednio zhydrolizowany, żeby zadziałał - i rzeczywiście wydaje się, że kolagen o niskiej masie cząsteczkowej ma większą aktywność biologiczną. Gdybym miał wybór, wybrałbym hydrolizowany kolagen o niskiej masie cząsteczkowej, ale jednocześnie nawet zwykła żelatyna może - przynajmniej częściowo - działać podobnie.

Jak dawkować?
Dawki przyjmowane w badaniach nad skórą wynosiły od 1 do 10 gramów dziennie (średnio około 5 g/d). Stosowane w kontekście sportowym były wyższe i wynosiły do 20 g/d.

Dlatego zastosowana dawka powinna być uzależniona od celu suplementacji.
Warto też wspomnieć, że jeśli naszym celem jest poprawa funkcji ścięgien, więzadeł i stawów, to prawdopodobnie znacznie lepiej jest suplementować kolagen przed treningiem. Wynika to z kiepskiego ukrwienia tych struktur, które możemy poprawić aktywnością fizyczną.

W mojej opinii aktualne dowody wskazują, że suplementacja kolagenem jest obiecująca.

Jednak jest ona dość droga, a długotrwałe skutki suplementacji nie są znane – dostępne badania trwają kilka, kilkanaście tygodni.

Nie jest wykluczone, że po tym okresie następuje jakaś forma adaptacji lub wręcz zachodzą niekorzystne zmiany - choćby nadmierny rozrost struktur kolagenowych.

Jednocześnie jest to suplement dość drogi.
Miesięczna kuracja kosztuje 50-150 zł, i to kompletnie ignorując suplementy, które mają po kilka miligramów kolagenu i są sprzedawane po kilkaset złotych za opakowanie - bo takie też są.

Biorąc pod uwagę powyższe, w kontekście sportowym zalecałbym suplementację kolagenem maksymalnie przez 2-3 miesiące, szczególnie w okresie, kiedy dolega nam uraz związany z tkankami zbudowanymi z kolagenu.

Natomiast branie profilaktyczne raczej odradzam - koszt jest duży, sens trudny do określenia, a skutki uboczne mogą wystąpić.

Trudniej mi stworzyć zalecenia odnośnie suplementacji w kwestii kondycji skóry, ponieważ nie zajmuję się tego typu zagadnieniami na co dzień.
I szczerze mówiąc, nie wiem, czy kolagen - żeby był skuteczny w tym kontekście - nie wymaga stałej suplementacji, która pociągnie za sobą duże koszty.

Międzynarodowy Dzień Kobiet obchodzimy 8 marca. Jego historia zaczęła się od walki kobiet o podstawowe prawa społeczne i...
08/03/2026

Międzynarodowy Dzień Kobiet obchodzimy 8 marca. Jego historia zaczęła się od walki kobiet o podstawowe prawa społeczne i pracownicze.

Na początku XX wieku kobiety – szczególnie robotnice – protestowały przeciwko złym warunkom pracy, niskim płacom i braku praw wyborczych. W 1908 roku w Nowym Jorku tysiące pracownic przemysłu tekstylnego wyszło na ulice, domagając się krótszego dnia pracy, lepszych warunków i prawa głosu. Dwa lata później, w 1910 roku, działaczka Clara Zetkin zaproponowała ustanowienie międzynarodowego dnia poświęconego prawom kobiet.

Dziś to nie tylko wspomnienie tej walki o równouprawnienie. To także przypomnienie, że będąc równymi nie musimy przestawać być sobą. Warto pamiętać o naszej kobiecej sile – subtelności, wrażliwości, cykliczności i pięknie, które ma wiele twarzy. Potrzebujemy siebie nawzajem, tak jak kobiece kobiety potrzebują męskich mężczyzn – a każdy człowiek, bez względu na wygląd, sylwetkę czy poglądy, jest wyjątkowy i wartościowy. Bo to właśnie różnorodność czyni świat pięknym.

Kobieta SiłaKobiet Szacunek Wdzięczność

Spojrzałam dziś w swoje oczySpojrzałam dziś w swoje oczyi zobaczyłam zupełnie nową osobę.Przyszła upragniona zmiana —zmi...
03/01/2026

Spojrzałam dziś w swoje oczy

Spojrzałam dziś w swoje oczy
i zobaczyłam zupełnie nową osobę.
Przyszła upragniona zmiana —
zmiana siebie,
zmiana przekonań.

Może to dojrzałość,
może dorosłość,
a może po prostu
lekcja życia
w końcu przyjęta.

Ta zmiana miała przynieść
ogromne szczęście,
lecz szczęście okazało się
czymś zupełnie innym.

Kiedyś szukałam go na zewnątrz.
Dziś wiem,
że jest wiedzą —
wiedzą o tym,
czym szczęście nie jest.

Nie jest nim poklask.
Nie jest nim fałszywy przyjaciel.
Nie jest nim egzotyczna podróż
pełna blichtru i blasku.

Największym szczęściem życia
jest wewnętrzny spokój,
akceptacja
i obecność —
tu i teraz,
z samą sobą.

I choć życie bywa
raz na fali,
raz pod falą,
idę naprzód
z ciekawością dziecka
oraz spokojem w sercu,
akceptując to,
co nadejdzie.

by Magdalena

Dziś przychodzę z małym przypomnieniem — warto o siebie dbać.Nie tylko wtedy, gdy wszystko idzie dobrze, ale właśnie wte...
14/10/2025

Dziś przychodzę z małym przypomnieniem — warto o siebie dbać.
Nie tylko wtedy, gdy wszystko idzie dobrze, ale właśnie wtedy, gdy jest trudno.
Każdego dnia możesz stawić się z odwagą — nawet jeśli to oznacza tylko jeden mały krok.

💭 A Ty? Co dziś zrobisz dla siebie?

Pracuję w zawodzie już 13 lat.Zaczynałam w pogotowiu opiekuńczym w Gdańsku — miejscu, gdzie dorastały dzieci i nastolatk...
10/10/2025

Pracuję w zawodzie już 13 lat.
Zaczynałam w pogotowiu opiekuńczym w Gdańsku — miejscu, gdzie dorastały dzieci i nastolatki z rodzin mierzących się z ogromnym ciężarem codzienności.
Doświadczenie zdobyłam w poradni zdrowia psychicznego, szpitalu psychiatryczny i niepublicznym ośrodku leczenia zaburzeń jedzenia.

Z perspektywy tych lat coraz mocniej widzę, jak zmienia się podejście do zdrowia psychicznego i terapii.
Coraz więcej osób ma w sobie gotowość, by szukać wsparcia, porozmawiać, zatrzymać się przy sobie.

A jednocześnie — wiele osób nadal zwleka z sięgnięciem po pomoc.
Nie dlatego, że jej nie potrzebują, ale dlatego, że boją się oceny, wstydu lub nie wiedzą, od czego zacząć.
I to właśnie o tym warto dziś mówić — że terapia nie jest przyznaniem się do słabości,
a wyrazem odwagi i troski o siebie.

Zdrowie psychiczne to część zdrowia każdego z nas —
tak samo ważna jak badania kontrolne czy odpoczynek po ciężkim tygodniu.

Niech ten dzień (i każdy kolejny) będzie przypomnieniem, że:
🌿 dbanie o swój stan psychiczny to higiena, nie słabość
🌿 proszenie o pomoc to odwaga, nie wstyd
🌿 a troska o siebie zaczyna się od zauważenia, jak się dziś naprawdę czuję

Zatrzymaj się na chwilę.
Zamiast przeglądać ekran — zrób przegląd siebie. 💫

A Ty? Jak dbasz o swoje zdrowie psychiczne na co dzień?
Podziel się w komentarzu — może Twój sposób zainspiruje kogoś, komu właśnie tego trzeba. 💬

🩷
Niech Twoje zdrowie psychiczne ma dziś swoje miejsce —
nie tylko w kalendarzu, ale i w codzienności.

W zeszłą sobotę, 13 września, miałam przyjemność uczestniczyć w niesamowitym wydarzeniu – spływie kajakowym do Sobieszew...
15/09/2025

W zeszłą sobotę, 13 września, miałam przyjemność uczestniczyć w niesamowitym wydarzeniu – spływie kajakowym do Sobieszewa 🌊🚣‍♀️. To był czas pełen energii, letniego słońca i radości, w otoczeniu cudownych kobiet 🌞💛.

Po spływie miałyśmy okazję stworzyć wspaniały krąg kobiet – moje pierwsze takie spotkanie, podczas którego mogłam podzielić się swoją wiedzą jako psychoterapeuta 🫶. Atmosfera była lekka, serdeczna i prawdziwie inspirująca – przypomniało mi, jak ogromną moc mają spotkania w grupie.

Takie doświadczenia są naprawdę bezcenne – rozmowy, wspólne chwile, wymiana energii i wsparcie – nic nie zastąpi jakości, którą niesie kobiece spotkanie ✨. Jestem ogromnie wdzięczna i mam nadzieję, że takie chwile będą mogły się powtarzać regularnie 💕.

Z uśmiechem zaczynam poniedziałek i noszę w sercu tę piękną energię ☀️😊.

Zaczynanie od nowa nigdy nie jest łatwe. Często towarzyszą temu wątpliwości, poczucie porażki i presja perfekcji.Jednak ...
23/08/2025

Zaczynanie od nowa nigdy nie jest łatwe. Często towarzyszą temu wątpliwości, poczucie porażki i presja perfekcji.
Jednak kluczowe jest nasze nastawienie – sposób, w jaki postrzegamy porażki i postępy.

Każde doświadczenie, nawet jeśli wydaje się małym potknięciem, przybliża nas do celu. Ważne, by traktować rozwój jako proces i doceniać każdy mały krok. To nasze nastawienie decyduje, czy trud zaczynania czegoś od nowa stanie się motywacją, czy powodem do rezygnacji.

Adres

Gdansk

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Terapii Magdalena Śledź umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Gabinet Terapii Magdalena Śledź:

Udostępnij