15/12/2025
Spokojnie, nie z Tobą jest problem - tylko z tym, jak ten trening wygląda 💅
Z moich doświadczeń (jako instruktorki i trenerki) najczęściej dzieje się tak:
❎Za dużo, za często.
Kiedy wskakujesz na 2-3 godziny fitnessu dziennie, ciało jest wiecznie zmęczone i zestresowane. Kortyzol w górę, głód w górę, a efekt jaki? Taki, że masz więcej ochoty na jedzenie niż realnych zmian w sylwetce.
❎Brak planu i progresu.
Na wielu zajęciach nie ma konkretnego planu ani dokładania obciążeń. Ciągle te same ciężarki, te same ruchy. A jeśli mięśnie nie dostają silniejszego bodźca - nie mają powodu, żeby się zmieniać.
❎Fajna muzyka, mało sensu treningowego
Pulsacje, podskoki, choreografia - super, że jest zabawa, ale jeśli zależy Ci na mocnych pośladkach, zdrowych plecach i realnej zmianie sylwetki, to potrzebujesz przemyślanego treningu, a nie tylko ładnego układu pod muzykę.
❎Dysproporcja mięśniowa.
Na fitnessie często „dostają po tyłku” głównie przody ud. Mało pracy na tył, pośladki, dwugłowe, plecy. Stąd łatwo o bóle kolan, kręgosłupa czy sylwetkę, z której dalej nie jesteś zadowolona.
No ale hej, fitness to NIE wróg! Żeby zaraz tu mnie ktoś źle nie zrozumiał 🙈
To super zabawa, ruch i energia - tylko nie zawsze wystarczy, jeśli Twoim celem jest:
• zbudować mięśnie
• wysmuklić sylwetkę
• spalić tkankę tłuszczową w sposób, który będzie trwały.
To co będzie lepszym rozwiązaniem? ✅
Użyj zajęć fitness jako dodatku dla zabawy/ dodatkowego ruchu, a bazę oprzyj na dobrze zaplanowanym treningu siłowym i sensownym jedzeniu.
Wtedy ciało zaczyna naprawdę się zmieniać i czujesz to na własnej skórze 😎
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, pomogę Ci to poukładać.
Prowadzę kameralne treningi personalne w mojej prywatnej przestrzeni w Gdańsku oraz wspieram kobiety online w budowaniu kobiecej, zdrowej sylwetki 🤭
Napisz do mnie - opracujemy plan, który będzie działał w realnym życiu, nie tylko na kartce ✨