16/03/2026
Bardzo ważna i potrzebna perspektywa i wypowiedź 🛎️
"Boleję zresztą nad tym, że narcyzm jest obecnie używany jako pojęcie niemal obraźliwe. A przecież podobnie jak inne kłopoty osobowościowe o patologicznym natężeniu jest wynikiem trudnych doświadczeń. Badania wskazują na taki sam stopień doświadczeń traumatycznych (przemocy, zaniedbania) w grupie pacjentów narcystycznych, jak i u osób borderline. Cierpiący nie znajdują się w komfortowej sytuacji. Nie czują się dobrze we własnej skórze. Nie czują się też dobrze w świecie. Borykają się z poważnymi trudnościami w regulowaniu emocji, często także z uzależnieniami. Mają duże trudności w tworzeniu bliskich relacji.
Wolę postrzegać pacjentów, którzy zwracają się do mnie o pomoc, nie jak chorych, ale jak osoby, które utknęły na jakimś etapie rozwoju emocjonalnego czy psychicznego.
Brytyjski psycholog pochodzenia węgierskiego Peter Fonagy – współtwórca psychoterapii opartej na mentalizacji, obecnie uważanej za jedną z najbardziej skutecznych w leczeniu zaburzeń osobowości – podkreśla, że to, co dziś rozumie się jako zaburzenia psychiczne, często w ogóle nie spełnia medycznych kategorii zaburzenia. Jego zdaniem mamy raczej do czynienia z czymś następującym: na skutek niekorzystnych doświadczeń rozwojowych (traum) część osób nie nabywa umiejętności kluczowych dla zdrowia psychicznego.
Dzieje się tak nie dlatego, że te osoby są leniwe czy im się nie chce popracować nad sobą, tylko po prostu nie dostają od życia szansy rozwojowej. Między innymi nie nabywają zdolności do mentalizowania, czyli rozumienia siebie i innych ludzi w kategoriach emocjonalnych. A w związku z tym nie potrafią rozumieć i regulować własnych emocji, a także czytać tych cudzych.
Wszystko to skutkuje, jak pięknie powiedział Fonagy, niezwykle słabym psychicznym układem immunologicznym.
Ten deficyt to wspólny mianownik trudności psychicznych bardzo różnego rodzaju.
Mówiąc metaforycznie: człowiek ze słabym psychicznym układem immunologicznym łatwo łapie „infekcje" – jest konfliktowy, reaguje impulsywnie bądź depresyjnie na sytuacje, które (gdyby był zdrowszy) nie powinny tyle go kosztować."
Anna Król-Kuczkowska, psychoterapeutka, superwizorka i założycielka Pracowni Humani w rozmowie z Tomaszem Ulanowskim
fot archiwum prywatne