12/08/2026
Minął już tydzień od naszego odosobnienia o rozwijaniu współczucia dla siebie. I dziś mam ochotę jeszcze na chwilę do niego wrócić.
To były cztery dni ciszy, zatrzymania i bycia bliżej siebie. Było dużo łagodnego ruchu, medytacji, kontaktu z naturą i odpoczynku. Było też dużo doświadczania samowspółczucia poprzez ciało.
Zależało mi na tym, żebyśmy nie tylko mówiły o współczuciu i nie tylko wiedziały, czym ono jest. Chciałam, żeby można było go doświadczyć i poczuć w sobie; zauważyć oddech, napięcia, postawę ciała, sposób w jaki chodzimy oraz to, co dzieje się w nas, kiedy zamiast stawiać sobie wymagania, spróbujemy być przy sobie trochę łagodniej.
Samowspółczucie czuję jako delikatną i mądrą jakość życia. Sposób, w jaki możemy być ze sobą zarówno wtedy, kiedy jest dobrze, ale szczególnie wtedy, kiedy jest trudniej, kiedy popełniamy błąd, jesteśmy zmęczone, zagubione albo po prostu nie dajemy już rady.
Doświadczałyśmy tej zmiany w świadomym budowaniu innej, bardziej wspierającej relacji ze sobą i zamiast pytać:
„Co jest ze mną nie tak?”
po wielokroć zadawałyśmy sobie pytanie:
„Czego teraz potrzebuję?”
I jak pozwolić sobie być nieidealną, zmęczoną, czasem zagubioną, a jednocześnie zasługującą na życzliwość.
To były dni bardzo osobistych spotkań ze sobą. Były wzruszenia, zmęczenie, śmiech, łzy, trudniejsze momenty i dużo ciszy.
Dlatego właśnie tak bardzo lubię odosobnienia. Bo kiedy na kilka dni odsuwamy codzienny pośpiech i wymagania, możemy poczuć coś, na co w zwykłym życiu często nie ma miejsca.
Po raz kolejny mogłam zobaczyć, jak wiele może wydarzyć się wtedy, kiedy dajemy sobie czas, ciszę, bezpieczną przestrzeń i trochę więcej łagodności dla siebie.
Dziękuję wszystkim kobietom, które mi zaufały i przyjechały.
Za Waszą obecność, odwagę, otwartość i za to, że pozwoliłyście mi towarzyszyć Wam w tej drodze.
I za to, co wydarzało się także pomiędzy słowami 🙏❤️
Angeliko, Georgiosie, Dimitrisie, Kasiu i Pani Irenko, czyli Obsadzie Siedliska Gaia dziękujemy za troskę i czułość oraz najpyszniejszą kuchnię pod słońcem 🙏❤️.
A jeśli czytasz to i myślisz:
„Może kiedyś też bym pojechała na takie odosobnienie…”, to może spotkamy się następnym razem? 😊