Agaja - Relaksoterapia Masaż

Agaja - Relaksoterapia Masaż Relaks, błogie odprężenie, uwolnienie od napięć w duszy i ciele. Masaż - najlepsze antidotum n
(1)

Jeśli marzy Ci się masaż właśnie u mnie, udostępnij ten post na swojej tablicy — niech Mikołaj wie, z kim ma się skontak...
09/12/2025

Jeśli marzy Ci się masaż właśnie u mnie, udostępnij ten post na swojej tablicy — niech Mikołaj wie, z kim ma się skontaktować! 🎅✨

A jeśli jesteś osobą, która szuka naprawdę niepowtarzalnego prezentu dla bliskiej osoby, to trafiłeś idealnie. Voucher na masaż to nie tylko chwila relaksu, ale prawdziwe doświadczenie, które porusza wszystkie zmysły i pozostawia uczucie wyjątkowej harmonii.
To wyjątkowy podarunek pełen odprężenia, przyjemności i czasu tylko dla siebie. 💆‍♀️💛

Zapraszam do kontaktu telefonicznego: 510646105.
Jeśli nie odbieram — oddzwonię.
Możesz też wysłać SMS, odpisuję szybciej niż dzwonię. 📲✨

To wybór, który na pewno okaże się strzałem w dziesiątkę. 🎁💛

Ostatnio dostałam sporo pytań o Lomi, więc poczułam, że muszę to w końcu spokojnie napisać. Pracuję z ciałem od wielu la...
08/12/2025

Ostatnio dostałam sporo pytań o Lomi, więc poczułam, że muszę to w końcu spokojnie napisać. Pracuję z ciałem od wielu lat i przez ten czas mój dotyk ułożył się w coś bardzo mojego. To, jak masuję, wynika z doświadczenia, intuicji i uważności, którą mam w rękach. Kiedy dotykam drugiego człowieka, czuję nie tylko napięcia w jego ciele, ale też nastrój, emocje, samopoczucie — to, z czym przychodzi i czego potrzebuje w danym momencie. I to wszystko łączę w moim masażu.

Długo kręciłam się wokół Lomi. Z jednej strony ciągnie mnie do tej pięknej, hawajskiej tradycji, do całej jej atmosfery, intencji, symboliki i płynności, którą tak bardzo w Lomi kocham. Z drugiej strony widzę wyraźnie, że wiele z tych jakości mam w sobie od dawna — w mojej pracy, w moim ruchu, w mojej energii i podejściu do człowieka. I przez to trudno mi było włożyć siebie w jedną konkretną nazwę, jakbym miała wybrać: albo rytuał Lomi w pełnej formie, albo mój styl. A ja wcale nie chcę niczego zamykać ani ograniczać.

Widzę też, że Lomi staje się coraz bardziej popularne, kursów przybywa, ludzie odkrywają w sobie nowe talenty — i to jest piękne. Ale chciałam też uczciwie powiedzieć, że mój dotyk nie zaczął się od Lomi. On powstawał latami, przez tysiące godzin pracy z różnymi ciałami, przez ogrom doświadczeń, obserwacji i spotkań z ludźmi. I właśnie dlatego tak trudno było mi powiedzieć, że „od teraz robię tylko Lomi”, skoro moja praca od dawna jest czymś szerszym i głębszym.

Chcę więc, żeby osoby, które czekały na Lomi, wiedziały, że mogą przyjść już teraz — bo masaż, który robię, jest połączeniem wszystkiego, czego się nauczyłam i tego, co we mnie naturalnie płynie. Jest spokojem, uważnością, intencją i obecnością, które w Lomi są bardzo ważne. A jednocześnie nie porzucam tego, co robiłam do tej pory, bo mam od Was ogromny odzew, że nadal chcecie Kobido, masaż pleców kamieniami czy refleksoterapię. I ja to bardzo szanuję, bo widzę, jak bardzo te formy Wam służą. Dlatego nie mogę — i nie chcę — przejść tylko na Lomi. Masaże zostaną, tylko trochę inaczej ubiorę je w słowa, mam na myśli stronkę. Dotyk i klimat pozostaną takie same, bo to jestem po prostu ja.

Potrzebowałam to napisać, bo mam wrażenie, że moje wcześniejsze posty mogły trochę wprowadzić w błąd. Sama cały czas szukam swojej ścieżki, ale coraz wyraźniej widzę, że nie powinnam rezygnować z tego, co tworzę od lat. To wszystko jest częścią mojego stylu, mojej pracy i mojego serca — a Lomi jest po prostu jednym z elementów tej układanki.✨❤️

Uprzedzam — ten tekst jest długi.😁Dla tych, którzy nie czują potrzeby zagłębiania się w całość, powiem w skrócie:Tak, na...
04/12/2025

Uprzedzam — ten tekst jest długi.😁
Dla tych, którzy nie czują potrzeby zagłębiania się w całość, powiem w skrócie:
Tak, nadal przyjmuję i możecie śmiało zamawiać vouchery świąteczne, także zapraszam 🥰🧑‍🎄
a to podsumowanie moich ostatnich wglądów i kierunek, w którym zaczynam teraz podążać — w stronę połączenia masażu, dojrzewającego we mnie Lomi i świadomego ruchu.
A jeśli ktoś ma ochotę poczuć tę historię głębiej, zapraszam do przeczytania — może coś w Was poruszy, może zarezonuje, może po prostu pozwoli choć na moment wejść do miejsca, z którego teraz patrzę. 🌺✨

W ostatnim czasie często pojawiało się we mnie pytanie „Co z moją przyszłością ?"
I w końcu przyszła odpowiedź, która zresztą od dawna była we mnie — potrzebowała tylko czasu, żeby stać się wyraźna.🦋

Moja przemiana zaczęła się, kiedy skończyłam kurs Lomi.
To doświadczenie otworzyło we mnie przestrzeń, o której wcześniej nie miałam pojęcia.
I choć od tamtej pory Lomi było ze mną cały czas, to nie potrafiłam od razu wyjść z nim do świata.
Bo dla mnie to nie był „kolejny masaż”.
Dla mnie Lomi było — i jest — świątynną pracą, głęboką przestrzenią, do której trzeba dorosnąć uważnością i obecnością.

Dlatego czekałam.
Dojrzewałam.
Układałam w sobie miejsca, które potrzebowały spokoju, klarowności i łagodności.

Kolejne kursy, świadomy ruch, taniec, praca z oddechem i energia aloha — wszystko to mnie przemieniało.
Z tygodnia na tydzień czułam, jak ta energia osiada we mnie coraz głębiej.
A taniec…
Taniec stał się moim sposobem na rozmowę z emocjami.
Gdy pojawia się trudniejsza myśl — tańczę.
Gdy coś mnie przytłacza — ciało samo zaczyna się poruszać.
Kiedy czuję radość — pozwalam jej płynąć w ruchu.

Taniec znalazł się w mojej kuchni, w sprzątaniu, w odpoczynku, w każdym momencie, kiedy potrzebuję wrócić do siebie.
I co najciekawsze — taniec od zawsze był też w moim masażu.
W płynności, którą ludzie czuli, zanim ja sama ją w pełni nazwałam.

I wtedy w końcu przyszła ta odpowiedź na pytanie o przyszłość:
— nie mam wybierać. mam łączyć.✨

Lomi i taniec.
Ciało i ruch.
Dotyk i energia.
Obecność i przepływ.✨
To nie są dwie ścieżki.
To jest jedna droga — moja ❤️

Nie porzucę masażu, bo on jest we mnie od zawsze.
Ludzie to czują, wracają, są poruszeni — to się po prostu dzieje naturalnie.
A jednocześnie czuję, że teraz zaczynam naprawdę rozumieć istotę Lomi, że dopiero teraz jestem gotowa, by zrobić je w pełni, z całą intencją, świadomością i dojrzałością.

I choć Lomi nie ma jeszcze w mojej ofercie — ono cały czas pracuje we mnie.
Powoli, pięknie, czasem zaskakująco.
Przyglądam się temu procesowi ze wzruszeniem i zachwytem.
Widzę, jak we mnie rośnie gotowość, jak dojrzewa, jak z tygodnia na tydzień staje się we mnie coraz bardziej osadzona.

W tym procesie ogromną rolę ma Marta Gierczyńska — moja nauczycielka Lomi, której jestem bardzo wdzięczna.
Jej nauka nie kończy się wraz z ostatnim dniem kursu — ona żyje we mnie każdego dnia, w każdym dotyku, w każdym oddechu obecności.
I jeśli ktoś chciałby poczuć tę jakość u źródła, Marta przygotowała piękny świąteczny prezent (link w komentarzu)
To prawdziwy skarb — i z serca polecam.

W przyszłym roku czeka na mnie kurs trenerski świadomego ruchu.
I już na samą myśl o tym serce bije mi mocniej.
Wiem, że to wszystko zacznie się łączyć, składać, pulsować jednym rytmem.
Dzięki temu będę mogła pracować nie tylko jeden na jeden, ale również z grupą — dzielić się światłem ruchu, które mnie otworzyło i wciąż prowadzi.

Jeszcze nie wiem, gdzie dokładnie będę pracować.
Czy w tym samym miejscu.
Czy w nowej przestrzeni.
A może — dosłownie — w ruchu, jeżdżąc tam, gdzie zostanę zaproszona.

Ale wiem jedno: ja już jestem przy sobie.
Już jestem w tej energii.
Już jestem na swojej ścieżce.✨

I to jest moja odpowiedź na przyszłość.
Przyszłość, w którą wchodzę z tańcem w ciele i Lomi w dłoniach. 🌺

Ps.
Lomi jest dla mnie tak wyjątkowe, że nie wrzucam go do worka z innymi masażami.
Jeszcze przez jakiś czas będzie obowiązywać obecna oferta, ale w międzyczasie pracuję już nad nowymi tekstami na stronę i nad samym Lomi, aby mogło pojawić się w pełni, w całej swojej miękkości, mocy i duchu aloha.
Kiedy Lomi zawita na stałe, na pewno dam Wam znać.

A póki co — zapraszam na agajowe masaże z mocą dotyku, z tą płynnością, która była we mnie od zawsze… i która teraz, dzięki ruchowi i Lomi, świeci jeszcze jaśniej. ✨🥰

Bardzo się cieszę, kiedy widzę, jak nasze spotkania potrafią wprowadzić w ciało i głowę tyle lekkości.✨Kiedy dotyk odprę...
26/11/2025

Bardzo się cieszę, kiedy widzę, jak nasze spotkania potrafią wprowadzić w ciało i głowę tyle lekkości.✨
Kiedy dotyk odpręża, oddech się uspokaja, a napięcia powoli topnieją.
Kiedy sama obecność – spokojna, uważna, bez pośpiechu – daje komuś przestrzeń na odpoczynek i bycie ze sobą.

W pracy z drugim człowiekiem ogromnie cenię to, że każde spotkanie jest inne.
Czasem płynie w ciszy – wtedy dotyk mówi najwięcej.✨
Czasem pojawia się rozmowa, delikatny wgląd, moment rozumienia, który dojrzewał długo.
A czasem to po prostu błogość, rozluźnienie i głęboki relaks – dokładnie to, czego było trzeba.

Od jakiegoś czasu nie chcę nazywać tych spotkań jednym określonym masażem.
Bo to nie tylko technika i nazwa z oferty.
To sesja – spotkanie z ciałem, oddechem, obecnością.
Wrażliwość dłoni i doświadczenie, które prowadzi mnie intuicyjnie tam, gdzie jest największa potrzeba.

Najczęściej polecam, aby taka sesja trwała minimum godzinę lub półtorej – wtedy relaks może rozwinąć się głębiej.
Ale na pierwszy raz może to być także półgodzinna sesja.
Każdy czas jest dobry.
A im dłużej trwa spotkanie, tym piękniej ciało zanurza się w spokój i naprawdę czuć różnicę.

I jeśli czujesz, że ktoś bliski potrzebuje takiej chwili dla siebie,
albo Ty sama chcesz ją sobie podarować – przypominam, że można u mnie wykupić voucher na sesję.
Bez wyboru konkretnego masażu.
Po prostu przychodzi obdarowana osoba – a w dniu spotkania wspólnie dobieramy to, co najbardziej ją wesprze.

To prezent, który nie jest 'rzeczą'.
Jest doświadczeniem.
Oddechem.
Czułością dla ciała i ciszą dla głowy.
Zatrzymaniem, które zostaje na długo.

Jeśli chcesz podarować komuś taką sesję – napisz do mnie.
Najłatwiej skontaktować się SMS-em 510646105
Odezwę się w wolnej chwili, by ustalić wszystkie szczegóły.

Do miłego zobaczenia 😊

🌿 Czuję, że nadszedł czas na zmianę...Od jakiegoś czasu coraz częściej łapię się na tym, że miejsce, w którym pracuję, z...
13/11/2025

🌿 Czuję, że nadszedł czas na zmianę...
Od jakiegoś czasu coraz częściej łapię się na tym, że miejsce, w którym pracuję, zaczyna mnie osłabiać.
Przyjmuję Was od kilku lat w przestrzeni znajdującej się poniżej poziomu ziemi – w piwnicy, która na początku dawała mi ogrom radości i poczucie komfortu, bo nie musiałam już śmigać ze stołem po czwartych piętrach.
Byłam dumna, że stworzyłam tam miejsce, w którym każdy mógł się zatrzymać, odetchnąć i poczuć wyjątkowo.
Z czasem jednak zaczęłam zauważać, że pomimo tego, jak bardzo dbam o siebie – o ciało, ruch, regenerację – wracam coraz bardziej zmęczona.
Mówiłam sobie, że to normalne, że tak po prostu jest…
Ale coraz trudniej było mi w to wierzyć.
Czułam, że coś mnie osłabia – że brakuje mi powietrza, światła, przestrzeni.
I dopiero teraz pozwalam sobie przyznać, że ta piwnica, choć kiedyś była moim azylem, dziś już przestała mnie wspierać.
Kocham to, co robię✨
Masaż to dla mnie coś znacznie więcej niż praca – to spotkanie energii, uważności i czułości.
Dlatego wiem, że mogę tworzyć tę przestrzeń gdziekolwiek – bo to nie ściany są istotne, tylko obecność.
To ja jestem tą przestrzenią, w której ludzie mogą się zatrzymać.
Żeby jednak dawać z serca i pełni, potrzebuję najpierw zadbać o siebie – o ciało, które coraz częściej woła o odpoczynek, i o energię, która potrzebuje oddechu.
Chcę dalej pracować, przyjmować, realizować umówione wizyty i vouchery, tworzyć masaże, które przynoszą ukojenie i moc.
Po prostu czuję, że czas na zmianę – i wierzę, że to, co nadejdzie, będzie dla mnie dobre.
Miejsce, w którym jestem, było dla mnie ważnym etapem, za co mam w sobie dużo wdzięczności.
Ale czuję, że jego rola się dopełniła – i może już wkrótce posłuży komuś innemu tak, jak służyło mnie przez te lata.
Dziękuję Wam za zaufanie, obecność i ciepło.
Nie żegnam się – wręcz przeciwnie – otwieram się na nowe.
Z ciekawością i spokojem czekam, dokąd poniosą mnie kolejne kroki. 🦅💛

✨ PS: Jeśli ktoś z Was ma ochotę jeszcze się spotkać, zrealizować voucher lub podarować komuś odrobinę uważności i dotyku – zapraszam. Działam nadal, tylko w lekkim przejściu ku czemuś nowemu.

Aga

Na pewno wiesz, jak to jest, gdy ciało mówi „dość”.Gdy napięcie w ramionach staje się cięższe niż torebka,a myśli nie ch...
07/11/2025

Na pewno wiesz, jak to jest, gdy ciało mówi „dość”.
Gdy napięcie w ramionach staje się cięższe niż torebka,
a myśli nie chcą zwolnić, choć dzień już dawno się skończył.
To właśnie wtedy w tle działa kortyzol – hormon stresu,
który przypomina, że potrzebujesz oddechu. 🌙

Kortyzol to taki wewnętrzny szept pośpiechu.
Popycha, przypomina, że trzeba dalej, szybciej, więcej.
Aż pewnego dnia… zatrzymujesz się.
Ciepłe dłonie dotykają Twoich pleców i ciało zaczyna mówić: dziękuję.
Oddech staje się spokojniejszy, myśli cichną, a w środku pojawia się przestrzeń.
To właśnie wtedy stres odchodzi – nie dlatego, że coś z nim robisz,
ale dlatego, że wreszcie pozwalasz sobie być.

W oczekiwaniu na masaż – i właściwie w każdym wolnym momencie –
możesz dać sobie chwilę ukojenia.
Ciepła kąpiel, spacer w lesie, czuły automasaż, chwila tańca,w której słuchasz swojego ciała, czy też przyjemna lektura i łyk ciepłej melisy,
albo po prostu nicnierobienie – wszystko, co pozwala Ci zwolnić i wrócić do siebie. 🌙

A Ty?
Jaki jest Twój domowy sposób na odstresowanie się? 💛

Kilka dni temu miałam powiadomienie, że ktoś oznaczył mnie u siebie na tablicy, dzieląc się swoim doświadczeniem po masa...
06/11/2025

Kilka dni temu miałam powiadomienie, że ktoś oznaczył mnie u siebie na tablicy, dzieląc się swoim doświadczeniem po masażu u mnie, pamiętam jak te słowa mnie poruszyły i pragnę się nimi z Wami podzielić :

"Masaż, który miałam przyjemność przeżyć, to prawdziwa uczta dla ciała i duszy. Od pierwszej chwili czuć było spokój, troskę i profesjonalizm. Pani wykonująca masaż ma niezwykle delikatny, ale jednocześnie pewny dotyk — każdy ruch był dokładnie taki, jakiego w danym momencie potrzebowało moje ciało. Cała atmosfera była pełna harmonii — nastrojowa muzyka, ciepło, subtelne zapachy i pełne skupienie na moim komforcie. Po masażu czułam się lekka, zrelaksowana i spokojna jak po długim, głębokim śnie. To nie był zwykły masaż, ale prawdziwe doświadczenie odprężenia, które pozwala oderwać się od codzienności i na chwilę zapomnieć o wszystkim. Serdecznie polecam każdemu, kto potrzebuje chwili dla siebie i pragnie poczuć, jak cudownie może zadziałać dotyk pełen pasji i empatii. 🌸✨" Monika P.

To ogromnie wzruszające, kiedy ktoś tak pięknie opisuje swoje doświadczenie — to dla mnie najcenniejszy dowód, że chwile spędzone w moim gabinecie niosą spokój, ukojenie i prawdziwy odpoczynek 🙏❤️

Bardzo zależy mi na tym, by każda osoba, która przekracza próg mojego gabinetu, czuła się zaopiekowana, bezpieczna i ważna.

To wyjątkowy moment – czas tylko dla siebie.✨

Dlatego staram się, by każda chwila była doskonała: pełna uważności, ciepła i spokoju.

Wiem, jak ważne jest danie sobie tej uwagi – tej czułości, którą tak często pomijamy w codziennym pędzie. 🌿

Cieszę się ogromnie, że udaje mi się tworzyć przestrzeń, w której ciało i dusza mogą odpocząć, a dotyk staje się językiem obecności i troski.

Czuję wielką wdzięczność – dla świata, dla moich klientek i dla siebie – że mogę dzielić się tym darem. 💫

Jeśli czujesz, że potrzebujesz chwili tylko dla siebie… zapraszam z serca ❤️

Pozwól sobie na oddech, ukojenie i błogostan, który zostaje na długo po masażu. 💆‍♀️✨

I jeśli i Ty masz ochotę – zostaw tu swoje odczucia lub doświadczenia po masażu u mnie.

Twoje słowa są dla mnie najpiękniejszym prezentem i ogromną inspiracją. 💛

A dla osób, które chcą do mnie przyjść ale jeszcze wciąż odkładają na później - dodatkową zachętą, żeby dłużej nie zwlekać 😉

Dziękuję 🙏❤️✨

Dziś, na koniec dnia, usłyszałam: „To nie masaż, to sztuka.”I bardzo mnie to poruszyło 🥰Za każdym razem robi mi się ciep...
27/10/2025

Dziś, na koniec dnia, usłyszałam: „To nie masaż, to sztuka.”
I bardzo mnie to poruszyło 🥰
Za każdym razem robi mi się ciepło na serduchu, gdy dzielicie się swoimi odczuciami.
A Wasze bajecznie zrelaksowane twarze to najlepsze podziękowanie za to, co robię.
Dziękuję Wam, że jesteście 🙏🥰

🌸 Zatrzymaj się. Poczuj dłonie. One wiedzą, jak wrócić do spokoju.Kiedy ktoś przychodzi do mnie, oddaje się w moje dłoni...
05/10/2025

🌸 Zatrzymaj się. Poczuj dłonie. One wiedzą, jak wrócić do spokoju.

Kiedy ktoś przychodzi do mnie, oddaje się w moje dłonie z zaufaniem.
A ja daję mu coś więcej niż tylko masaż – daję uważność, ciepło i spokój, które pozwalają ciału się rozluźnić, a głowie odpocząć. 🌿

W tej przestrzeni wszystko dzieje się powoli.
Oddech staje się lżejszy, myśli cichną, ciało topi się w błogim odprężeniu. 💆‍♀️✨

Jeśli nie masz możliwości przyjść do gabinetu, zawsze możesz podarować sobie odrobinę tego spokoju w domu.
Wystarczy chwila zatrzymania.
Włącz muzykę, która Cię otula, zamknij oczy i skieruj uwagę do swoich dłoni.

Poczuj ich pulsowanie, ciepło, wibrację.
Delikatnie połóż je na swoim ciele – może na sercu, brzuchu, twarzy… tam, gdzie dziś najbardziej potrzebujesz obecności.
Pozwól dłoniom słuchać – rytmu oddechu, subtelnych mikro ruchów ciała, miękkiego falowania z każdym wdechem i wydechem.
Może poczujesz bicie serca, może różnicę temperatury między powietrzem, które wdychasz i wydychasz.
Wszystko to jest życiem, które przez Ciebie przepływa. 🌸

Pobądź w tym przez chwilę.
Nie analizuj, nie poprawiaj, po prostu czuj.
Ciało wie, jak wrócić do spokoju – wystarczy mu Twoja obecność.

Ta chwila połączenia ze sobą potrafi zdziałać cuda – daje ugruntowanie, lekkość i wdzięczność za to, że jesteś. 🌿✨

Życzę Ci pięknego dnia, spokojnej, wyjątkowej niedzieli. 🤍

🌿 Kochani, powoli wracam do siebie po przeziębieniu. To taki czas, kiedy wirusy krążą wokół nas, więc pozwoliłam sobie n...
01/10/2025

🌿 Kochani, powoli wracam do siebie po przeziębieniu. To taki czas, kiedy wirusy krążą wokół nas, więc pozwoliłam sobie na tyle odpoczynku i regeneracji, ile potrzebowało moje ciało 💛

Chcę też podziękować wszystkim, z którymi musiałam przełożyć nasze spotkania – za Wasze zrozumienie i każde dobre słowo. To naprawdę wiele dla mnie znaczy 🙏💛

Jeśli ktoś z Was też choruje, pamiętajcie o nawodnieniu, odpoczynku, rozgrzewających napojach i łagodnym wsłuchiwaniu się w swoje ciało 🌿

A ja już bardzo tęsknię i nie mogę się doczekać, aż znów spotkamy się w gabinecie 💆‍♀️💛

Adres

Plac Grunwaldzki 11, (Hotel Gizycko, Wejście Od Ulica Zajączka)
Gizycko
11-500

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Agaja - Relaksoterapia Masaż umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij