24/04/2026
ADHD i perfekcjonizm
ADHD i perfekcjonizm na pierwszy rzut oka nie pasują do siebie zupełnie. Bo jak można być jednocześnie chaotycznym i perfekcyjnym? A jednak to połączenie widzę bardzo często.
Perfekcjonizm bywa strategią ratunkową.
Kiedy ktoś przez lata doświadcza chaosu, zapominania, rozproszenia czy trudności z kończeniem zadań, może próbować „uratować się” przez nadmierną kontrolę.
Nie wystarczy, że coś będzie zrobione dobrze - musi być idealnie. Bez błędu. Bez potknięcia. Tak, żeby nikt nie zauważył, jak dużo kosztuje samo dojście do tego momentu.
Z zewnątrz to może wyglądać jak ambicja, dobra organizacja, sumienność. A w środku często jest napięcie, dużo napięcia.
Mechanizm bywa taki:
– zadanie wydaje się ważne,
– pojawia się lęk, że nie zrobię go wystarczająco dobrze,
– więc odkładam je, bo nie mam zasobów, żeby wejść w nie „idealnie”,
– rośnie napięcie i poczucie winy,
– a potem utwierdzam się w przekonaniu, że znowu zawiodł_m.
To nie jest klasyczne „nie chce mi się”.
To często mieszanka przeciążenia, lęku przed błędem i trudności z uruchomieniem działania.
U wielu osób z ADHD perfekcjonizm nie jest wyrazem wysokiej pewności siebie.
Jest próbą ochrony przed wstydem.
Dlatego tak ważne jest, żeby nie wzmacniać przekazu: „musisz się bardziej zdyscyplinować”, "ogarnij się".
Czasem dużo ważniejsze jest pytanie: „a co się dzieje w Tobie tuż przed tym, zanim odkładasz?”
Bo pod prokrastynacją bardzo często nie ma lenistwa.
Jest lęk, napięcie i przekonanie, że jeśli nie zrobię czegoś idealnie, to lepiej nie robić tego wcale.
Znasz to?