Źródło

Źródło Źródło to przestrzeń, w której dzielę się treściami o zdrowiu i życiu, opartymi na głębokim zrozumieniu siebie i sygnałów płynących z ciała.

Miłość nie jest czymś, czego trzeba się nauczyć — ona w nas jest. Tylko zapisane w ciele wzorce i blokady często zasłaniają jej światło. .Jesteś Źródłem wszystkiego co najlepsze. Wierzę, że zrozumienie siebie i swojego ciała to pierwszy krok do życia w autentyczności,lekkości i prawdzie. Moim celem jest towarzyszenie ludziom w odkrywaniu tej drogi.

Cukier nie musi Tobą rządzić.Cały czas jesteśmy w kręgu tego, co możemy zrobić dla siebie tu i teraz – żeby nie uruchami...
29/10/2025

Cukier nie musi Tobą rządzić.
Cały czas jesteśmy w kręgu tego,
co możemy zrobić dla siebie tu i teraz – żeby
nie uruchamiać niepotrzebnie zapisów stresowych czy traumatycznych w naszym ciele. Jednym z takich obszarów jest jedzenie.

Dziś chcę zatrzymać się przy jednym produkcie – cukrze.

- Kiedy jemy coś słodkiego, poziom cukru we krwi gwałtownie rośnie. Trzustka musi wtedy wyrzucić dużo insuliny, by „upchnąć” glukozę
do komórek.
- Jeśli takie sytuacje powtarzają się regularnie, komórki przestają reagować
na insulinę – rozwija się insulinooporność.
To początek wielu problemów metabolicznych.

Dlatego warto ograniczyć cukier – szczególnie
w formie słodyczy czy słodkich napojów. Ale… nie chodzi o radykalizm.

Możesz zrobić prosty eksperyment:
– jeśli codziennie jesz jednego batonika,
to przez cały tydzień Twój organizm codziennie musi walczyć z cukrem,
a mechanizm uzależnienia od słodkiego
się wzmacnia.
– ale jeśli wybierzesz jeden dzień w tygodniu
na słodkie – wtedy nie dość, że i tak zjesz mniej (bo trudno zmieścić 7 batoników na raz 😉),
to jeszcze organizm w pozostałe dni będzie
w większej równowadze metabolicznej.

To ważne aby zrobić nie tylko dla siebie
ale dla swoich dzieci ,całych rodzin. Pokazujesz im wtedy ,że słodycze mogą być przyjemnością, a nie codzienną potrzebą ( uzależnieniem
i regulatorem emocji) .
Ta mała zmiana z czasem staje się wielką lekcją równowagi- między tym co chcemy,
a tym co naprawdę potrzebuje nasze ciało.
Powodzenia 🙂

24/10/2025

Emocje w odżywaniu.

Jedzenie zaczyna się w emocjach.Możemy wybierać najlepsze produkty, gotować zdrowo, zgodnie z zasadami, ale… jeśli siada...
22/10/2025

Jedzenie zaczyna się w emocjach.

Możemy wybierać najlepsze produkty, gotować zdrowo, zgodnie z zasadami,
ale… jeśli siadamy do stołu w napięciu, złości czy smutku – to nasze ciało
i tak to „zje”.

Negatywny stan emocjonalny dosłownie rozregulowuje oś jelita–mózg. Jelita stają się bardziej wrażliwe i przepuszczalne, a mikrobiota – ta społeczność dobrych bakterii – traci swoją równowagę.
Zmienia się też sposób, w jaki organizm trawi i wchłania składniki odżywcze.

Nawet jeśli jesz zdrowo, ale w stresie, Twoje ciało nie potrafi z tego jedzenia w pełni skorzystać.

* Emocje, które zamykają żołądek.
Osoby żyjące w przewlekłym stresie często nie mają apetytu. To naturalna reakcja – w stanie napięcia organizm skupia się na przetrwaniu, a nie na trawieniu.
Dlatego jednym z elementów zdrowienia jest terapia emocji – przywrócenie ciału poczucia bezpieczeństwa, by znów mogło spokojnie trawić i odżywiać się.

* Emocje, które otwierają lodówkę
Z drugiej strony – część osób stres zajada. Wtedy jedzenie staje
się sposobem na ukojenie, a nie na odżywienie.
To też język ciała, które domaga się regulacji, bliskości, bezpieczeństwa.
Dlatego to nie kwestia silnej woli, tylko pracy terapeutycznej i uwalniania napięć, by odnaleźć równowagę.

* Dzieci i emocje przy stole
Coraz częściej dzieci jedzą przy bajkach albo dostają coś słodkiego „na uspokojenie”. Wydaje się to niewinne, ale w ten sposób w ciele tworzy
się asocjacja: „jedzenie = ukojenie emocji”.
Zamiast uczyć się rozpoznawania uczuć, dziecko uczy się je zagłuszać.
Nie rozwija wtedy swojej inteligencji emocjonalnej –
nie uczy się, że złość można wyrazić, że smutek można przytulić, a napięcie rozładować ruchem czy rozmową.

Jedzenie w połączeniu z emocjami z bajek również nie służy – gdy dziecko przeżywa ekscytację, strach czy napięcie, układ trawienny nie pracuje spokojnie. Ciało nie jest wtedy w stanie w pełni przyswoić tego, co dostało.
Dlatego warto, by posiłek był momentem spokoju, obecności i relacji.

* Jedzenie w spokoju – najlepszy lek
Jedzenie w dobrych emocjach, w spokoju,
w towarzystwie bliskich – dosłownie leczy.
Wtedy układ trawienny działa w harmonii, jelita wydzielają korzystne neuroprzekaźniki, a mikrobiota „pracuje” dla nas, a nie przeciwko nam.
Nie chodzi tylko o to, co jesz.
Chodzi o to, jakim jesteś człowiekiem, kiedy to jesz.

21/10/2025

Okno żywieniowe / post przerywany między godziną 16:00 a 07:00.






Okno żywieniowe. W  komórkach naszego ciała zapisują się doświadczenia –przyjemne i także te trudne, traumatyczne. Ale m...
18/10/2025

Okno żywieniowe.
W komórkach naszego ciała zapisują
się doświadczenia –przyjemne i także
te trudne, traumatyczne. Ale mamy ogromny wpływ na to, jak te zapisy się ujawniają
i jak możemy je uwalniać. Wiele czynników wspiera ten proces – ruch, oddech, sposób myślenia… i to, jak się odżywiamy.

Dziś chcę zatrzymać się przy jedzeniu,
a dokładniej przy oknie żywieniowym – praktyce, która staje się coraz bardziej popularna.

Dlaczego działa?
-Kiedy robimy dłuższą przerwę w jedzeniu, przewód pokarmowy może uruchomić tzw. wędrujący kompleks mioelektryczny – fale oczyszczające, które usuwają resztki pokarmowe i „porządkują” jelita. Te fale pojawiają się tylko wtedy, gdy żołądek
i jelito cienkie są puste, a kończą
się gdy weźmiemy pierwszy kęs do ust.
Ta porządkująca fala jest nie wyczuwalna
przez nas.

- Co ciekawe, znaczenie ma nie tylko długość przerwy, ale i pory dnia.
Badania pokazują, że ten sam posiłek zjedzony
o godzinie 11 wymaga mniejszej ilości insuliny
niż ten sam posiłek o 17–18. Innymi słowy
– im później jemy, tym trudniej nasz organizm sobie radzi.

Dlatego warto rozważyć okno żywieniowe np.
od 16:00 do 7:00 rano – to wystarczający czas aby regeneracja mikrobiomu i oczyszczanie jelita się zrealizowało. Taki rytm wspiera naturalne procesy oczyszczania i stabilizuje metabolizm.

W oknie żywieniowym nie chodzi o to, żeby ograniczać kalorie. To nie jest głodówka. Chodzi raczej o to, żeby w określonym czasie dostarczyć sobie pełnowartościowe, odżywcze posiłki. Takie, które naprawdę karmią — z dobrą ilością zdrowych tłuszczów, białka i węglowodanów. To ma być czas, w którym ciało dostaje wszystko, czego potrzebuje, żeby mieć energię, regenerować się i działać w swoim naturalnym rytmie.

Medycyna chińska mówiła o tym już dwa tysiące lat temu – że po godzinie 16 przewód pokarmowy nie ma już tej samej „siły trawiennej”. Dziś potwierdzają
to badania naukowe: najkorzystniej
dla zdrowia jemy w pierwszej połowie dnia,
a wieczorem pozwalamy ciału odpocząć.

Okno żywieniowe nie jest bezpieczne
dla wszystkich. . Są sytuacje, w których lepiej
go nie stosować, bo może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Nie jest to odpowiednia strategia dla dzieci
ani dla osób z zaburzeniami odżywiania.
Warto też zachować ostrożność u osób starszych, szczególnie jeśli ich organizm
jest osłabiony lub potrzebuje regularnego dostarczania energii.
Nie zaleca się też okna żywieniowego
w czasie rekonwalescencji, przy dużym wyczerpaniu fizycznym czy emocjonalnym — wtedy ciało potrzebuje raczej wsparcia niż ograniczeń.

Niech to co robisz dla siebie będzie z troski
i zrozumienia ,a nie z przymusu lub mody.

Obserwujący

Ciemność, w której tkwimy, i światło, które na nas czekaŚwiatło, swoboda i lekkość życia są zawsze dostępne. One nie zni...
18/09/2025

Ciemność, w której tkwimy, i światło, które
na nas czeka

Światło, swoboda i lekkość życia są zawsze dostępne. One nie znikają, nie uciekają –
po prostu bywają zasłonięte.

Często mamy poczucie, że jesteśmy pogrążeni w totalnej ciemności, przywaleni ciężarem traumy, bólu ciała czy emocji, które wydają
się nie do uniesienia. Wtedy naprawdę czujemy tę ciemność i wierzymy, że musimy ją jakoś „rozproszyć” albo przyciągnąć do siebie jasność.

A jednak – światło jest wciąż obecne. To my jesteśmy zanurzeni w warstwach przeszkód, które je przykrywają. Jak w naturze: słońce nigdy nie przestaje świecić, nawet kiedy niebo zasnuwają chmury.

Nasze wewnętrzne „chmury” to zapisane w ciele emocje, napięcia, zamrożony lęk, gniew
czy smutek.

Droga do światła nie polega na tym, by je szukać gdzieś daleko, ale by zdjąć te warstwy, które
je zasłaniają. To bywa trudne – bo wymaga zajrzenia głęboko w ciało, w to, co zostało
tam ukryte i co nie działa tak, jak powinno.

Ale kiedy zaczynamy ten porządek robić, krok
po kroku, światło samo się odsłania.
́jduchowy
́j ́wiadomość

Adres

Gniezno
62-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Źródło umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij