01/09/2026
No dobra… 1 września za mną 🙈
I wiecie co?
Nie wróciłam dziś ze szkoły z wielkim: „jupi, nowy rok, nowa energia!” 😂
Taaa… jasne, patrz bo w to uwierzę.
Mam w sobie jakieś dziwne napięcie. Trochę lęku. Trochę chaosu w głowie. I to śmieszne, bo przecież to nie jest mój pierwszy wrzesień jako nauczycielki.
A jednak głowa już próbuje ogarnąć pół roku szkolnego na zapas 😂
Co będzie? Jak będzie? Czy dam radę ze wszystkim? Czy znowu będę biegać od jednego „muszę” do drugiego?
I chyba dzisiaj nie mam ochoty robić z tego żadnej wielkiej lekcji o emocjach.
Po prostu tak mam.
Więc wracam do domu, robię kawusię, biorę chwilę dla siebie i próbuję nie przeżyć całego września pierwszego dnia 😂❤️
Bo może naprawdę nie muszę dziś wiedzieć, jak ogarnę wszystko.
Dzisiaj wystarczy ogarnąć dzisiaj.
A jutro zobaczymy.
Powiedzcie mi tylko…
jak tam Wasz 1 września?
Bardziej: „damy radę” czy „dajcie mi wszyscy spokój”? 😂❤️