30/04/2026
Masz ogarniętą dietę.
Suplementy dopięte.
A jelita dalej robią, co chcą?
To jest moment, w którym trzeba przestać dokładać kolejne „protokóły” i zobaczyć jedną rzecz: układ nerwowy.
Bo jelita nie działają w oderwaniu od głowy.
One są jej przedłużeniem.
I jeżeli żyjesz w napięciu, presji, ciągłym „ogarniam wszystko” to organizm nie jest w trybie trawienia i regeneracji.Tylko w trybie przetrwania.
I wtedy:
możesz jeść najlepiej na świecie, a i tak będziesz mieć wzdęcia, ból, ścisk, „dziwne objawy”.
Dlatego w takich sytuacjach najlepszą decyzją nie jest kolejna dieta, tylko praca z psychologiem.
Nie dlatego, że „to siedzi w głowie”. Tylko dlatego, że bez ogarnięcia układu nerwowego ciało nie ma warunków, żeby się wyciszyć.
I to jest coś, czego nie załatwi suplement ;)
W gabinecie robimy jedno i drugie: czyli ogarniamy podstawy + dokładamy konkretne narzędzia, które widzisz w karuzeli.
Bez spiny, bez rewolucji. Ale regularnie. Bo to właśnie te „proste rzeczy” robią największą robotę.
A jeśli czujesz, że jesteś już w tym miejscu, gdzie ciało mówi „dość” - to nie czekaj, aż samo przejdzie.
Masz jakieś swoje techniki poza naszymi propzycjami? Podziel się w komentarzu i podaj karuzele dalej ! :)
Dietetyk • jelita • stres • techniki relaksacyjne