12/07/2026
📚 1/10 szkoleń za mną!
Z przyjemnością informuję, że ukończyłem kurs:
„Terapia powięzi według FDM – od diagnostyki do efektu klinicznego”.
Zdobyte umiejętności oraz poznane techniki będę stopniowo włączał do prowadzonych terapii — zawsze indywidualnie, po wcześniejszej ocenie stanu pacjenta. Metody FDM będą stosowane wyłącznie wtedy, gdy będą ku temu odpowiednie wskazania oraz gdy pacjent, po poznaniu przebiegu terapii, wyrazi na nią zgodę.
Czym jest terapia FDM?
FDM, czyli Fascial Distortion Model — Model Dystorsji Powięziowych, jest sposobem diagnozowania i prowadzenia terapii manualnej opracowanym przez amerykańskiego lekarza osteopatę Stephena Typaldosa. W tym modelu niektóre dolegliwości bólowe i ograniczenia ruchomości interpretuje się jako charakterystyczne zaburzenia funkcjonowania struktur powięziowych.
Powięź jest elementem tkanki łącznej tworzącym rozbudowaną sieć otaczającą i łączącą między innymi mięśnie, ścięgna, więzadła oraz okolice stawów. Jej stan może wpływać na sposób poruszania się, odczuwanie napięcia i funkcjonowanie całego układu ruchu.
W diagnostyce FDM szczególne znaczenie mają:
✅ rozmowa i historia dolegliwości,
✅ sposób, w jaki pacjent opisuje oraz pokazuje ból,
✅ gesty i „mowa ciała” pacjenta,
✅ badanie manualne,
✅ testy ruchowe i funkcjonalne.
To właśnie połączenie informacji przekazywanych przez pacjenta z badaniem pozwala dobrać odpowiednią technikę terapeutyczną.
Jak wygląda terapia?
W zależności od wyniku badania mogą być wykorzystywane między innymi:
🔹 precyzyjny ucisk określonych punktów,
🔹 praca wzdłuż bolesnych lub napiętych struktur,
🔹 techniki wykonywane w okolicy stawów z wykorzystaniem kompresji albo trakcji,
🔹 powierzchowna praca na tkankach,
🔹 techniki ukierunkowane na poprawę ruchomości i funkcji danej okolicy.
Nie jest to zwykły masaż. Niektóre techniki mogą być dość intensywne, dlatego podczas terapii bardzo ważna jest stała komunikacja, reakcja pacjenta oraz dostosowanie siły działania do jego możliwości i komfortu.
Po wykonaniu techniki ponownie sprawdzany jest ruch, poziom bólu albo możliwość wykonania czynności, która wcześniej była ograniczona. Dzięki temu na bieżąco można ocenić reakcję organizmu i zdecydować, czy kontynuować daną metodę, zmienić technikę, czy przeprowadzić ponowną diagnostykę.
Najważniejszy jest pacjent
FDM będzie dla mnie kolejnym narzędziem terapeutycznym, a nie metodą stosowaną automatycznie u każdego. Terapia zawsze powinna być dobrana do konkretnego człowieka, jego dolegliwości, możliwości oraz celu, który wspólnie chcemy osiągnąć.
Bez presji, bez działania na siłę i bez obiecywania cudów. Z diagnostyką, rozmową, zgodą pacjenta i regularnym sprawdzaniem efektów.
Rozwijam się dalej — ponieważ w terapii liczą się nie tylko dłonie, ale także wiedza, odpowiedzialność i umiejętność słuchania człowieka. 💪👐