Konspekt Jacek Olszewski

Konspekt Jacek Olszewski Konsultacje dla par w kryzysie dialogu. Wsparcie w planowaniu i wdrażaniu zmian życiowych i zawodowych. Mediacje rodzinne i biznesowe. Coaching

Zanim przeczytasz resztę posta, odpowiedz sobie na pytanie: jak budujesz swoją osobistą wartość? Większość moich klientó...
21/08/2026

Zanim przeczytasz resztę posta, odpowiedz sobie na pytanie: jak budujesz swoją osobistą wartość?

Większość moich klientów indywidualnych buduje swoją wartość głównie w oparciu o to, jak są odbierani i postrzegani przez innych. Ponadto starają się zbudować swój obraz na bazie tego, jak chcieliby być postrzegani, co często boleśnie rozmija się z tym, jacy są w rzeczywistości. Poświęcają swoje osobiste prawa, potrzeby czy wartości, żeby zostać zaakceptowanym przez dane środowisko. Co za tym idzie dbają o zadowolenie innych, ich potrzeby, samopoczucie, porzucając własne potrzeby. Liczą, że w ten sposób ich wartość wzrośnie i doczekają się nagrody, czyli docenienia i akceptacji. No i tu się okazuje, że najczęściej „karma” nie wraca, a pozostaje poczucie coraz większego wykorzystania i często odrzucenia.

Kiedyś usłyszałem mądre zdanie (zresztą bardzo bliskie tezom Ericha Fromma), że człowiek, który nie kocha samego siebie nie może podzielić się zdrową miłością z drugim. Z próżnego nie nalejesz.
Budowanie wizerunku na zewnątrz poprzez ciągłe poświęcanie siebie to często domena tzw. „ratowników” (znanych z Trójkąta Dramatycznego Karpmana).Taka osoba wielkim wysiłkiem wewnętrznym oddaje to, co ma licząc, że otrzyma od innych chociaż odrobinę akceptacji. Akceptacji, której – z różnych przyczyn - sama sobie nie potrafi dać.

Czy można coś z tym zrobić❓
OCZYWIŚCIE❗

Budowanie swojego wizerunku w środowisku jest ważne, jednakże siłę temu wizerunkowi ma nadawać autentyczne poczucie mocy i pewności a nie lęk i ciągłe zabieganie o akceptację.

Warto zacząć pracę od fundamentów, m.in.:
⏩ Świadomość własnych praw
⏩ Świadomość mocnych stron i wcześniejszych sukcesów
⏩ Świadomość obszarów do rozwoju (bez karania siebie)
⏩ Pożegnanie się z przeszłością i odcięcie poczucia winy
⏩ Rozumienie własnych wartości i umiejętność ich ochrony
⏩ Świadomość swoich potrzeb i odważne ich uwzględnianie w działaniach.

Lista może być dłuższa, ale te punkty, to moim zdaniem baza do działania.
Czasami warto - ale najczęściej nie jest to konieczne - wesprzeć się psychoterapią. Do tego zakresu rekomenduję terapię poznawczo-behawioralną (CBT).

Jeżeli zainteresował Cię ten post i znasz kogoś, kogo chciałbyś / chciałabyś wesprzeć w tym zakresie napisz w komentarzach CIEKAWE lub napisz do mnie prywatną wiadomość. Będzie to dla mnie sygnał, żeby podpowiedzieć parę narzędzi do samodzielnej pracy.

Grafika: ja (dlatego taka kiepska 😜)

Jeśli bywasz impulsywny(a) na drodze i jest Ci z tym dobrze - NIE CZYTAJ tego posta!Ale jeśli bywasz impulsywny(a) nie t...
27/07/2026

Jeśli bywasz impulsywny(a) na drodze i jest Ci z tym dobrze - NIE CZYTAJ tego posta!

Ale jeśli bywasz impulsywny(a) nie tylko na drodze, ale też w gabinecie czy na spotkaniu z klientem i czujesz, że ta "agresja w pigułce" po prostu Ci szkodzi – czytaj dalej. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: to nie Ty jesteś "zły", to Twój mózg płata Ci figle.

Czy wiesz, że nasz mózg niczego nie widzi i nie słyszy! Przez cał życie tkwi w ciemności z ograniczonym dostępem do informacji. A to co Ci się wydaje, że widzisz i słyszysz to przetworzone sygnały z zewnątrz. Mało tego, często nieprecyzyjne (widzimy jedynie ok. 20% fal, a mózg obrazy tworzy na bazie wcześniejszych doświadczeń) i zaopatrzone w Twoją interpretację rzeczywistości. Na bazie tych informacji i tego co sobie o nich pomyślisz mózg podejmuje działania. Jednakże, żeby działania były adekwatne do sytuacji potrzebuje jeszcze emocji - czyli informacji czy dana sytuacja jest bezpieczna a może ryzykowna? Z tego powodu, jeżeli wydaje Ci się, że Twoje decyzje są w pełni świadome, to się mylisz, ponieważ opierają się głównie na emocjach (D. Kahneman - noblista - udowodnił, że żadna decyzja dotycząca inwestowania na giełdzie nie jest racjonalna, lecz ma podłoże emocjonalne).

No i teraz przejdźmy do agresji.
Ilekroć po wybuchu złości w pracy czy na drodze myślisz sobie: "Kurdybanek, przecież mogłem(am) zareagować spokojnie, po co mi to było?" – wpadasz w pułapkę automatyzmów. Doskonale wiesz, JAK należy się zachować, ale w ułamku sekundy emocje przejmują stery.

Jak wygląda ta równia pochyła w praktyce?
⏩Sytuacja - czyli zapalnik - jeżeli jej postrzeganie będzie opierało się na interpretacji (np. "gł*pia blondyna") , a nie faktach ("nie znam kierowcy") - to pierwszy krok do katastrofy.
⏩ Myśli - czyli, co po interpretacji będziesz sobie o tej sytuacji myślał(a), np. "c*pa ma prawko za kurczaka", "stary tłumok"
⏩ Emocje / stan ducha - kreowane są poprzez interpretację i myśli, np. złość, bezsilność, agresja
⏩ Działanie - przy takich emocjach nie da się inaczej zadziałać, niż agresywnie, np. hamowanie, środkowy palec, itp.

Nawet jeśli znasz sto technik asertywności i przeczytałeś bibliotekę poradników, nie skorzystasz z nich, gdy w Twoim ciele rządzi złość i obrona własnego "ja". Trudno złość połączyć ze spokojnym wyprzedzeniem i odjechaniem.

Co więc warto zrobić?
Aby móc korzystać z innych, konstruktywnych reakcji warto zmienić postrzeganie sytuacji oraz przewartościować myśli. Dzięki temu masz wpływ na emocje. Dopiero kiedy będziesz do sytuacji nastawiony(a) neutralnie, możesz efektywnie skorzystać z innych pomysłów.

------------------------------------------------------------------
Wspieram osoby prywatne oraz pracowników firm w radzeniu sobie z emocjami - nie tylko agresją.

Moja partnerka zażartowała sobie ze swojej mamy. No i przyszła mi myśl, którą podzielę się z Wami. Choć to nic nowego i ...
21/07/2026

Moja partnerka zażartowała sobie ze swojej mamy. No i przyszła mi myśl, którą podzielę się z Wami. Choć to nic nowego i wydawałoby się, że to wręcz banalne, ale umiejętność czytania kontekstu i kompetencje pragmatyczne często ratują nam d*pe. I warto mieć świadomość, co dzięki nim zyskujem, ale też jakie mogą być tego konsekwencje.

👉 Czytanie kontekstu (najdokładniejsza odpowiedź) - w lingwistyce i teorii komunikacji jest to kompetencja pragmatyczna (lub po prostu wysoka wrażliwość na kontekst).
✔ Jak to działa? Jest to umiejętność wyjścia poza dosłowne znaczenie słów (semantykę) i odczytania intencji nadawcy na podstawie kontekstu sytuacji, relacji i wiedzy o świecie, czyli: nie analizuje samego słowa "krem", ale cel prośby mamy (mama zapewne chce ten krem kupić, sprawdzić skład lub polecić znajomej). Zdjęcie jest poprawne semantycznie, ale bezużyteczne pragmatycznie.
✔ Dzięki tym umiejetnościom życie staje się prostsze.

Jednakże idąc na skróty możemy popełniać błędy i to nie tylko w życiu prywatnym (jak na zdjęciu 🤦‍♂️). Często te kompetencje wykorzystywane automatycznie mogą generować nieporozumienia i świadczyć o braku rozumienia sytuacji.
Przykładowe pułapki:

Żona: "Potrzebuję, żebyś zadbał o mnie". Mąż przychodzi z kwiatami i słyszy "Ale ja nie lubię ciętych kwiatów. Chcę, żebyś częściej mnie przytulał. "

Szef: "Przyjdż do mnie o trzynastej. Weź ze sobą kluczyki, dowód rejestracyjny i kartę paliwową". W efekcie menadżer pakuje również komputer, zabiera swoje przedmity z biura, bo zaraz koniec współpracy. A przecież szef chce tylko... przekazać podwładnemy nowe auto!

Klient mówi: "Potrzebuję ofertę, która mnie zainteresuje". Handlowiec na bazie swoich doświadczeń wskazujących konstrukcję oferty najczęściej akceptowanej przez klientów, powiela ją. Nie mając pojęcia, co to znaczy dla TEGO klienta: "która mnie zainteresuje"! W ten sposób naraża się na niepowodzenia (to co było super dla innych klientów, wcale nie musi takie być dla tego klienta).

Warto pamiętać, że niektóre mechanizmy w większości sytuacji są dla nas niezbędne i pomocne (nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybym literalnie musiał wszystko tłumaczyć), ale w niektórych wymagają świadomej kontroli.

Zdarza się Wam wpadać w taką pułapkę? Mnie czasami tak 🙊

„Czy to pani?” – zapytała starsza kobieta w kolejce do kasy, wskazując na woreczek z pomidorami. Chwilę później, trzymaj...
08/07/2026

„Czy to pani?” – zapytała starsza kobieta w kolejce do kasy, wskazując na woreczek z pomidorami. Chwilę później, trzymając ten sam woreczek, cicho dodała: „A co to jest?”. Ten motyw powtórzył się parę razy.

Ta sytuacja spotkała mnie i moją partnerkę dzisiaj podczas zakupów. Dla postronnego obserwatora mogło to wyglądać na roztargnienie lub jakąś chorobę psychiczną. Moja partnerka od razu zrozumiała, że jest to czytelny sygnał, jeden z wielu objawów demencji.

Mam wrażenie, że my, jako społeczeństwo najczęściej nie wiemy, jak reagować w takiej sytuacji. Boimy się, odwracamy wzrok, niecierpliwimy się lub wyśmiewamy. A przecież ta pani mogła wyjść ze sklepu i zapomnieć drogi do domu. Mogła zgubić się na własnym osiedlu.

Co warto zrobić, gdy spotykasz na ulicy lub w sklepie osobę, która sprawia wrażenie zagubionej i podejrzewasz u niej demencję (powtarzanie pytań, nie pamiętanie rozmowy sprzed chwili, zagubienie)? Oto kilka sprawdzonych kroków:

👉Nawiąż kontakt wzrokowy.
Osoby z demencją mają często zawężone pole widzenia i łatwo je wystraszyć. Nie zachodź takiej osoby od tyłu ani nie łap gwałtownie za rękę.
👉Mów wolno i prostym językiem.
Wysokie, piskliwe tony lub nerwowy, szybki potok słów potęgują poczucie zagrożenia i chaosu. Zadawaj tylko jedno pytanie naraz, a kolejne po otrzymaniu odpowiedzi..
👉Nie poprawiaj i nie kłóć się.
Jeśli starszy pan upiera się, że idzie do pracy (choć od 20 lat pewnie jest już na emeryturze) albo pani szuka swojej mamy, nie wyprowadzaj ich z błędu, nie polemizuj. To rodzi frustrację i agresję. Zaproponuj chwilkę odpoczynki zanim zaczniecie działać.
👉Szukaj informacji.
Wiele rodzin zabezpiecza swoich bliskich, zakładając im opaski z numerem telefonu, wszywając metki w ubrania lub wkładając numery kontaktowe do portfela. Jeśli osoba pozwala na bliski kontakt, warto delikatnie sprawdzić, czy nie ma przy sobie takiego zabezpieczenia. Możesz też zadać parę pytań, żeby sprawdzić, czy orientuje się kim jest i gdzie mieszka. Czasami osoby te nie pamiętają adresu, ale są w stanie dojśc do domu - dlatego spróbuj odprowadzić do domu.
👉Jeśli sytuacja jest krytyczna – reaguj systemowo.
Jeżeli widzisz, że osoba jest całkowicie zdezorientowana, nie wie kim jest, a na zewnątrz panuje upał lub mróz – nie zostawiaj jej samej. Masz pełne prawo, a wręcz obowiązek, zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub wezwać Straż Miejską. Dla nich to nie jest „błahostka”, to ratowanie ludzkiego życia.

Warto pomagać i nie być obojętnym na ludzkie słabości.

Grafika: Gemini

Tym się różnią interpretacje i nasze negatywne wyobrażenia od rzeczywwistości... może warto o tym pamiętać?Grafika: Gemi...
07/07/2026

Tym się różnią interpretacje i nasze negatywne wyobrażenia od rzeczywwistości... może warto o tym pamiętać?

Grafika: Gemini

Statystyki bywają zimne, ale liczby kryją za sobą ludzi. Kiedy analizuję najnowsze raporty Komendy Głównej Policji za la...
07/07/2026

Statystyki bywają zimne, ale liczby kryją za sobą ludzi. Kiedy analizuję najnowsze raporty Komendy Głównej Policji za lata 2023–2025, jako człowiek pracujący z biznesem czuję ogromny niepokój.

Mamy do czynienia z paradoksem: ogólna liczba samobójstw w Polsce spada (z 5233 zgonów w 2023 r. do 4776 w 2025 r.), jednak w tym samym czasie dramatycznie rośnie liczba prób samobójczych wśród dorosłych (19–64 lata).

Wokół nas przybywa ludzi w skrajnym kryzysie. Ludzi, którzy rano logują się do systemów, odpisują na maile i realizują targety. Statystyki jasno wskazują, że rdzeniem tych danych są mężczyźni w wieku 35–49 lat, a największą grupę, u której ustalono status społeczny, stanowią osoby posiadające stałe zatrudnienie.

Choć do tragedii rzadko dochodzi w biurze, to praca często staje się katalizatorem kryzysu. Problemy zawodowe, toksyczna atmosfera czy nagła utrata źródła utrzymania to powód kilkuset zamachów rocznie.

Często powtarzam na warsztatach, że tzw. "szefowie zamordyści", którzy stosują zasadę „wycisnąć jak cytrynę”, wprowadzając lęk i presję, mogą chwilowo dumnie pokazywać świetne wyniki. Nie mają jednak pojęcia o kosztach psychicznych, jakie ponosi ich zespół. Moim zdaniem rolą managera jest służyć zespołowi – budować zaufanie, chronić przed chaosem i tworzyć bezpieczne środowisko.
Podobny wpływ na psychikę mają błędy systemowe i braki w standardach firmy, które prowadzą do m.in. konfliktu ról, przeciążenia rolą, izolacji, braku autonomii.

Co się dzieje, gdy dochodzi do najgorszego? Uwaga naturalnie skupia się na ofierze. Ale w firmie zostaje jeszcze jedna grupa poszkodowanych: współpracownicy. Dla zespołu to potężny nokaut emocjonalny. Pojawia się paraliżujący szok, głębokie poczucie winy („Dlaczego nie zauważyłem?”) oraz lęk, który całkowicie niszczy zaangażowanie i focus na zadaniach.

⏩ Co jako HR i Manager możesz realnie zrobić?

✔Profilaktyka: zadbaj o standardy, reaguj na konflikty, naucz się rozpoznawać zagrożenie, naucz swoich menadżerów, jak odróżniać fakty od interpretacji i jak reagować na sygnały ostrzegawcze.

✔W sytuacji kryzysowej: podpowiedz numer telefonu do centrum wsparcia kryzysowego - ale to nie wystarczy - i zaproś specjalistę (psychologa, interwenta kryzysowego) na spotkanie z grupą współpracowników samobójcy - on będzie wiedział co ma robić; pozwól na spadek efektywności; daj przestrzeń na żałobę (próba „zasypania” tematu i udawanie, że nic się nie stało, tylko pogłębi traumę).

Czy w Waszych organizacjach procedury interwencji kryzysowej i rozmowy o zdrowiu psychicznym to już standard?

👉Jeśli interesuje Cię ten temat napisz w komentarzach TAK i dodaj czego w szczególności chcesz się dowiedzieć, a napisze kolejny artykuł.
👉 Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym temaci, chętnie pomogę.

Adres

Grudziadz

Telefon

+48509406703

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Konspekt Jacek Olszewski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Konspekt Jacek Olszewski:

Skróty

Udostępnij