21/08/2026
Zanim przeczytasz resztę posta, odpowiedz sobie na pytanie: jak budujesz swoją osobistą wartość?
Większość moich klientów indywidualnych buduje swoją wartość głównie w oparciu o to, jak są odbierani i postrzegani przez innych. Ponadto starają się zbudować swój obraz na bazie tego, jak chcieliby być postrzegani, co często boleśnie rozmija się z tym, jacy są w rzeczywistości. Poświęcają swoje osobiste prawa, potrzeby czy wartości, żeby zostać zaakceptowanym przez dane środowisko. Co za tym idzie dbają o zadowolenie innych, ich potrzeby, samopoczucie, porzucając własne potrzeby. Liczą, że w ten sposób ich wartość wzrośnie i doczekają się nagrody, czyli docenienia i akceptacji. No i tu się okazuje, że najczęściej „karma” nie wraca, a pozostaje poczucie coraz większego wykorzystania i często odrzucenia.
Kiedyś usłyszałem mądre zdanie (zresztą bardzo bliskie tezom Ericha Fromma), że człowiek, który nie kocha samego siebie nie może podzielić się zdrową miłością z drugim. Z próżnego nie nalejesz.
Budowanie wizerunku na zewnątrz poprzez ciągłe poświęcanie siebie to często domena tzw. „ratowników” (znanych z Trójkąta Dramatycznego Karpmana).Taka osoba wielkim wysiłkiem wewnętrznym oddaje to, co ma licząc, że otrzyma od innych chociaż odrobinę akceptacji. Akceptacji, której – z różnych przyczyn - sama sobie nie potrafi dać.
Czy można coś z tym zrobić❓
OCZYWIŚCIE❗
Budowanie swojego wizerunku w środowisku jest ważne, jednakże siłę temu wizerunkowi ma nadawać autentyczne poczucie mocy i pewności a nie lęk i ciągłe zabieganie o akceptację.
Warto zacząć pracę od fundamentów, m.in.:
⏩ Świadomość własnych praw
⏩ Świadomość mocnych stron i wcześniejszych sukcesów
⏩ Świadomość obszarów do rozwoju (bez karania siebie)
⏩ Pożegnanie się z przeszłością i odcięcie poczucia winy
⏩ Rozumienie własnych wartości i umiejętność ich ochrony
⏩ Świadomość swoich potrzeb i odważne ich uwzględnianie w działaniach.
Lista może być dłuższa, ale te punkty, to moim zdaniem baza do działania.
Czasami warto - ale najczęściej nie jest to konieczne - wesprzeć się psychoterapią. Do tego zakresu rekomenduję terapię poznawczo-behawioralną (CBT).
Jeżeli zainteresował Cię ten post i znasz kogoś, kogo chciałbyś / chciałabyś wesprzeć w tym zakresie napisz w komentarzach CIEKAWE lub napisz do mnie prywatną wiadomość. Będzie to dla mnie sygnał, żeby podpowiedzieć parę narzędzi do samodzielnej pracy.
Grafika: ja (dlatego taka kiepska 😜)