Tomasz Nowiak - Biofeedback SCIO

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Tomasz Nowiak - Biofeedback SCIO Urządzenie do biofeedbacku, z certyfikatem. Obecnie pracuje na Nowym oprogramowaniu. Jest doskonałym wsparciem i uzupełnieniem tradycyjnych metod. CO ROBI SCIO?

Scientific Consciousness Interface Operations System to nowoczesne urządzenie do analizy i oceny parametrów organizmu, opracowane przez fizyka kwantowego W.Nelsona. SCIO posiada europejski certyfikat medyczny IIa, zgodny z dyrektywą WE 93/42/EWG i znajduje uznanie w świecie nauki i medycyny. Skanuje organizm, przedstawiając
11 000 informacji dotyczących stanu zdrowia. Wskazuje terapie najbardziej potrzebne i skuteczne dla odzyskania zdrowia i równowagi. Pomaga równoważyć pracę całego organizmu, redukując stres i wspierając usuwanie przyczyn chorób i zaburzeń oraz stymulując procesy samoodnowy. SCIO: nie leczy ,bo to jest zadanie lekarza i medycyny konwencjonalnej. Jedynie harmonizuje, przywraca równowagę, bada poziomy stresu na różnych poziomach, daje wgląd w różne,, remedia i poziomy informacyjne '', co może dać wskazówki dla odpowiedniego postępowania w medycynie konwencjonalnej i niekonwencjonlanej za wyraźną zgodą klienta. Każda osoba, która korzysta z biofeedbacku jest o tym powiadamiana i korzystając z usługi wyraża na to świadomą pisemną i ustną zgodę. Podczas sesji diagnostycznej klient jest podłączony do urządzenia za pomocą elektrod, przymocowanych do głowy, nadgarstków i kostek, dzięki czemu SCIO skanuje organizm za pomocą fal elektromagnetycznych. Informacje podane przez SCIO są analizowane i opisywane przez terapeutę. W trakcie sesji terapeutycznej, SCIO stymuluje organizm impulsami o częstotliwościach wspierających konkretne procesy fizjologiczne, a powtarzalność bodźców powoduje stopniową regulację i powrót do zdrowia. Dzięki diagnostyce SCIO można zawczasu zapobiec różnym dolegliwościom i chorobom cywilizacyjnym, sprawdzając bieżące parametry organizmu, takie jak:
dystrybucja witamin, składników mineralnych i aminokwasów,
regulacja hormonalna i enzymatyczna,
obecność patogenów, takich jak grzyby, bakterie, wirusy, pasożyty,
główne grupy alergenów,
obciążenie organizmu toksynami oraz rodzaje toksyn,
osłabienie lub przeciążenie organów wewnętrznych,
blokady w obszarze układu ruchu,
przyczyny chorób i zaburzeń organizmu,
poziom stresu,
nawodnienie organizmu,
natlenienie tkanek,
równowaga kwasowo - zasadowa. traumy, emocje itp. Pomaga równoważyć i zmniejszać stres. Robi profilaktykę zdrowia. O CO JESZCZE POWINIENEŚ ZADBAĆ PRZED BADANIEM NA URZĄDZENIU BIOFEEDBACKU SCIO™:
Unikać dużego wysiłku, pracy, stresu na 2 dni przed badaniem. Dobrze się nawodnić, pijąc ok. 1,5L wody i soków naturalnych na dwa dni przed badaniem (dla osoby dorosłej i ważącej ok. 70 kg). Nie używać lub maksymalnie ograniczyć spożywanie napoi i suplementów kofeinowych (kawa, czarna mocna herbata, napoje energetyzujące, suplementy kofeinowe). Nie spożywać alkoholu na 2 dni przed badaniem. Bezwzględnie nie spożywać alkoholu w dniu badania. Odstawić suplementy diety na 2 tygodnie przed badaniem. JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO BADANIA? Wyspać się. Nie pić alkoholu. Nie pić czy spożywać produktów kofeinowych i ostrych przypraw na min. 3 godziny przed badaniem. Nie jeść produktów cytrusowych, nie żuć gumy. O ile to możliwe nie przyjmować w dniu pomiaru diuretyków.

Trudne doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na sposób, w jaki mózg i układ nerwowy reagują na stres w dorosłym życiu...
10/10/2026

Trudne doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na sposób, w jaki mózg i układ nerwowy reagują na stres w dorosłym życiu. Dlatego u niektórych osób nawet pozornie niewielka sytuacja może wywoływać silną reakcję lęku, złości lub potrzebę wycofania się. ❤️

Wiedzieć więcej 👉 biofeedback - bio....re....zonans 🎡💎👇CZY EMOCJE MOGĄ BOLEĆ W CIELE?Czasami ciało zaczyna mówić wtedy, ...
07/10/2026

Wiedzieć więcej 👉 biofeedback - bio....re....zonans 🎡💎👇

CZY EMOCJE MOGĄ BOLEĆ W CIELE?

Czasami ciało zaczyna mówić wtedy, kiedy my przez bardzo długi czas milczymy.
Zaciśnięta szczęka.
Twarde barki.
Napięty kark.
Ścisk w klatce piersiowej.
„Kamień” w brzuchu.
Plecy, które są nieustannie spięte.
Czy oznacza to, że każdemu miejscu w ciele można przypisać konkretną emocję?
Nie. To byłoby zbyt proste.
Nie możemy powiedzieć, że ból szyi zawsze oznacza brak elastyczności,a bolące kolano konkretny konflikt emocjonalny.
Ale istnieje bardzo ważne połączenie:

MÓZG → UKŁAD NERWOWY → CIAŁO
Kiedy stres trwa długo, organizm może pozostawać w stanie zwiększonej gotowości.
Oddech staje się płytszy.
Mięśnie częściej pozostają napięte.
Szczęka się zaciska.
Barki unoszą się.
Trudniej naprawdę się rozluźnić.
A układ nerwowy może stać się bardziej wyczulony na sygnały płynące z ciała.
Dlatego emocji nie musimy traktować jak czegoś, co siedzi w konkretnym mięśniu.
Emocje są doświadczeniem całego organizmu.
Pomyśl o strachu.
Zanim zdążysz go logicznie przeanalizować, ciało może już przyspieszyć oddech, napiąć mięśnie i zmienić rytm serca.
Pomyśl o przewlekłym stresie.
Możesz mówić sobie:
Przecież wszystko jest w porządku.
a jednocześnie zauważyć, że od tygodni śpisz z napiętą szczęką albo nie potrafisz swobodnie opuścić barków.
I właśnie dlatego w swojej pracy nie patrzę wyłącznie na miejsce napięcia.
Interesuje mnie również stan całego człowieka.
Oddech.
Napięcie.
Dotyk.
Układ nerwowy.
Chwila zatrzymania.
W swojej praktyce łączę masaż wzdłuż meridianów z pracą kamertonami i spokojem, który pojawia się podczas sesji.
Wibracja kamertonu jest również fizycznym bodźcem — po przyłożeniu do ciała można ją poczuć.
I czasami najciekawszy moment przychodzi właśnie wtedy, kiedy człowiek przestaje wszystko analizować i po prostu zaczyna zauważać własne ciało.
Nie każde napięcie ma emocjonalną przyczynę.
Nie każdy ból jest wiadomością od podświadomości.
Ból może mieć wiele przyczyn i uporczywy lub niepokojący objaw warto skonsultować medycznie.

Ale warto czasem zadać sobie jedno pytanie:

Co dzieje się w moim ciele, kiedy jestem pod wpływem stresu?
Bo ciało nie zawsze opowiada swoją historię słowami.
Czasem opowiada ją napięciem.

Piekące, bolące, napięte barki - przejaw stresu.                                                                        ...
20/09/2026

Piekące, bolące, napięte barki - przejaw stresu. ❤️To zawsze sygnał, że ciało jest bardzo zmęczone ciągłym napięciem. Wyobraź sobie, że przez cały dzień, a czasem przez wiele dni lub miesięcy, twoje barki są lekko uniesione, przygotowane do reakcji. Jakbyś musiał być w stanie gotowości non stop. Nawet jeśli tego nie zauważasz, mięśnie pracują bez przerwy. To tak, jakbyś trzymał ciężką torbę, nosił ją 24 godziny na dobę, tylko że niewidzialną. W pewnym momencie mięśnie zaczynają nie tylko boleć, ale właśnie piec. To pieczenie oznacza, że są przeciążone i niedotlenione, że brakuje im odpoczynku i swobodnego ruchu.
❤️Barki często napinają się, gdy czujemy odpowiedzialność, presję albo kiedy próbujemy „dać radę” mimo zmęczenia i za wszelką cenę. Sytuacja jest dla ciebie bardzo trudna. Ciało reaguje szybciej niż myśl. Kiedy stres trwa długo, napięcie staje się nawykiem. Możesz nawet nie czuć, że unoszą się do góry. Nie zwracasz na nie uwagi. Dopiero gdy na chwilę się zatrzymasz, pojawia się świadomość: są twarde, ciężkie, palą. Są bólem. Czujesz je, są ciężkie. To moment, w którym ciało pokazuje, że potrzebuje ulgi i to natychmiast.
❤️Pieczenie w barkach nie oznacza niczego tajemniczego ani groźnego. To prosty komunikat: „jest tego za dużo” albo „potrzebuję rozluźnienia i resetu”. Czasem wystarczy głębszy oddech, świadome opuszczenie barków, rozciągnięcie albo ciepło, żeby mięśnie zaczęły puszczać. A czasem to sygnał, że warto przyjrzeć się temu, co w twoim życiu jest teraz zbyt ciężkie masywne, przytłaczające. Ciało nie mówi słowami, ale mówi odczuciami. Piekące barki to jedno z takich zdań, które wysyła.
❤️Kiedy myślisz o swoim życiu teraz — czy czujesz, że „nosisz coś sama/sam”? Barki często reagują na nadmiar odpowiedzialności. Czego w twoim życiu jest za dużo, a czego za mało?
Kiedy człowiek czuje, że „nosi coś sam”, w ciele często pojawia się wzorzec gotowości i dźwigania. Barki delikatnie unoszą się w górę, klatka piersiowa lekko sztywnieje, oddech staje się płytszy. To nie dzieje się świadomie. Organizm wchodzi w tryb radzenia sobie: „Muszę to udźwignąć”, „Nie mogę odpuścić”, „Nie ma kto mnie odciążyć”. Czasem samo uświadomienie sobie tego mechanizmu powoduje, że barki minimalnie opadają. A to pierwszy sygnał, że ciało zaczyna odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa i ulgi. ❤️I co daleǰ? Masaż, spacer,wizyta u osteopaty. A potem przyjrzenie się swojemu życiu. Co by tu pozmieniać? No właśnie, co?

,, Kamerton jako sposób na zmianę wibracji i częstotliwości ,, 🎡💎🗝️👁️👇STRES NIE MIESZKA TYLKO W GŁOWIE.ODCZUWA GO SERCE ...
16/09/2026

,, Kamerton jako sposób na zmianę wibracji i częstotliwości ,, 🎡💎🗝️👁️👇

STRES NIE MIESZKA TYLKO W GŁOWIE.
ODCZUWA GO SERCE I CAŁY ORGANIZM.
Stres sam w sobie nie jest wrogiem.
Krótkotrwała reakcja stresowa ma nas chronić. Kiedy mózg rozpoznaje zagrożenie, współczulna część układu nerwowego uruchamia tryb mobilizacji.
Wzrasta poziom adrenaliny.
Serce zaczyna bić szybciej.
Oddech przyspiesza.
Naczynia krwionośne zwężają się, a ciśnienie chwilowo rośnie.
Mięśnie napinają się.
Organizm uwalnia energię potrzebną do działania.
Ciało przygotowuje się do walki, ucieczki albo obrony — nawet jeśli współczesnym zagrożeniem jest konflikt, trudna wiadomość, presja finansowa, przeciążenie obowiązkami lub myśl, która od wielu godzin nie daje Ci spokoju.
To naturalny mechanizm.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy alarm nie zostaje wyłączony.
GDY STRES STAJE SIĘ CODZIENNOŚCIĄ
Serce potrafi przyspieszyć na kilka minut i później wrócić do spokojniejszego rytmu. Organizm został przygotowany do okresowej mobilizacji, a następnie do odpoczynku i regeneracji.
Jeżeli jednak ciało przez tygodnie lub miesiące pozostaje w gotowości, zaczyna ponosić koszt ciągłego napięcia.
Przewlekły stres może sprzyjać podwyższonemu ciśnieniu i obciążać układ sercowo-naczyniowy. Może również wpływać na zachowania zwiększające ryzyko chorób serca: gorszy sen, mniejszą aktywność, przejadanie się, częstsze sięganie po alkohol lub papierosy. Związek stresu z chorobami serca jest złożony — stres nie jest jedyną przyczyną, ale zdecydowanie nie pozostaje dla organizmu obojętny. American Heart Association
SERCE NIE PRACUJE W ODERWANIU OD RESZTY CIAŁA
Układ nerwowy stale reguluje pracę serca i naczyń.
Część współczulna przyspiesza rytm serca i mobilizuje organizm. Część przywspółczulna pomaga zwolnić, odzyskać równowagę i uruchomić procesy regeneracyjne.
Potrzebujemy obu.
Zdrowa regulacja nie oznacza, że jesteśmy spokojni przez cały czas. Oznacza, że potrafimy wejść w mobilizację, kiedy jest potrzebna, a następnie z niej wyjść.
Przewlekły stres może utrudniać ten powrót. Ciało pozostaje pobudzone nawet wtedy, gdy bezpośrednie zagrożenie już minęło. NHLBI
Wtedy mogą pojawić się:
• kołatanie lub przyspieszone bicie serca;
• płytki, szybki oddech;
• napięcie szczęki, karku i ramion;
• ucisk w klatce piersiowej;
• problemy ze snem;
• bóle głowy;
• dolegliwości żołądkowo-jelitowe;
• rozdrażnienie i trudności z koncentracją;
• poczucie ciągłego zmęczenia mimo odpoczynku.
Tak właśnie ciało informuje, że zbyt długo znajduje się w trybie czuwania. NHS
STRES WPŁYWA NA CAŁY ORGANIZM
Kiedy mózg koncentruje się na przetrwaniu, energia zostaje skierowana przede wszystkim tam, gdzie w danej chwili wydaje się najbardziej potrzebna.
Trawienie może zwolnić lub stać się nieregularne.
Mięśnie pozostają napięte.
Sen staje się płytszy.
Zmienia się apetyt.
Układ hormonalny nadal przekazuje sygnały mobilizujące.
Organizm ma mniej przestrzeni na odpoczynek, odbudowę i regenerację.
Nie oznacza to, że każda choroba jest skutkiem stresu.
Oznacza natomiast, że przewlekłe napięcie tworzy dla całego organizmu trudniejsze warunki funkcjonowania.
Najbardziej wyczerpujący nie zawsze jest sam stresor. Często jest nim brak momentu, w którym ciało może otrzymać wyraźny komunikat:
Teraz możesz zwolnić. W tej chwili jesteś bezpieczna.
I WŁAŚNIE TUTAJ W MOJEJ PRACY POJAWIAJĄ SIĘ KAMERTONY
Kamerton nie leczy serca i nie zastępuje konsultacji lekarskiej.
Może jednak stać się spokojnym, przewidywalnym bodźcem, który pomaga zatrzymać uwagę i zauważyć reakcje własnego ciała.
Czysty dźwięk odrywa uwagę od natłoku myśli.
Stopniowe wygasanie tonu zachęca do słuchania bez pośpiechu.
Wibracja kamertonu ważonego daje ciału wyraźny punkt skupienia.
Spokojny rytm sesji tworzy przestrzeń dla wolniejszego oddechu.
A cisza pomiędzy dźwiękami pozwala poczuć, co właśnie zmieniło się w ciele.
Ton przyciąga uwagę.
Wibracja pomaga ją zakotwiczyć.
Cisza pozwala usłyszeć siebie.
W czasie sesji nie próbujemy zmusić organizmu do rozluźnienia. Obserwujemy jego odpowiedź.
Czy oddech stał się głębszy?
Czy ramiona delikatnie opadły?
Czy szczęka puściła?
Czy serce nadal pędzi, czy zaczyna wracać do spokojniejszego rytmu?
Czy w ciele pojawiło się choć odrobinę więcej przestrzeni?
Regulacja układu nerwowego nie zawsze wygląda spektakularnie.
Czasem zaczyna się od jednego spokojniejszego wydechu.
Od zauważenia napięcia, zanim zamieni się w ból.
Od chwili, w której nie musisz już walczyć z własnym ciałem.
Od ciszy, która pojawia się po dźwięku.
NAJWAŻNIEJSZA CZĘŚĆ SESJI CZĘSTO ZACZYNA SIĘ WTEDY, GDY KAMERTON MILKNIE.
Bo właśnie wtedy możesz poczuć, czy organizm nadal pozostaje w alarmie, czy zaczyna odnajdywać drogę do odpoczynku.
Serce nie potrzebuje kolejnego polecenia, żeby pracować jeszcze mocniej.
Czasem potrzebuje warunków, w których całe ciało może wreszcie przestać się spieszyć.
Jeżeli odczuwasz nowy lub silny ból albo ucisk w klatce piersiowej, duszność, zimne poty, omdlenie lub ból promieniujący do ramienia, pleców bądź żuchwy — nie zakładaj, że to tylko stres.

A teraz z bajeeeeek wielu......A mo....że ......🎡💎🗝️🔥Fikcyjna opowieść dla swiad...o...mych inaczej 🦋 ZWIĄZEK RADZIECKI ...
15/08/2026

A teraz z bajeeeeek wielu......

A mo....że ......🎡💎🗝️🔥

Fikcyjna opowieść dla swiad...o...mych inaczej 🦋

ZWIĄZEK RADZIECKI ZBUDOWAŁ MEDBED W 1974 ROKU. DZIAŁAŁ...
CIA GO UKRADŁA...

W 1974 roku, wewnątrz tajnego laboratorium w Nowosybirsku, radziecki naukowiec dr Vlail Kaznacheyev zakończył eksperyment, o którym zachodni świat nigdy nie miał się dowiedzieć.

Udowodnił, że komórki komunikują się za pomocą światła.

Nie sygnałów chemicznych. Nie impulsów elektrycznych. Światła.

Ultrafioletowe biofotony- emitowane przez jedną komórkę i odbierane przez drugą- przenoszą kompletny informacyjny wzorzec zdrowia lub choroby.

Umieścił obok siebie dwa szczelnie zamknięte pojemniki z identycznymi komórkami, oddzielone oknem z kwarcowego szkła. Jedną grupę zaraził wirusem. W ciągu kilku godzin druga grupa - nigdy fizycznie niedotknięta - również została zainfekowana.

Choroba została przeniesiona wyłącznie poprzez częstotliwość światła.

Sowieci natychmiast zrozumieli:

Jeśli choroba może być przenoszona przez częstotliwość, może być również ODWRÓCONA przez częstotliwość.

Do 1978 roku Laboratorium Kaznacheyeva zbudowało urządzenie nazwane „Mir” (Pokój) - komorę dla całego ciała emitującą korygujące biofotoniczne częstotliwości w celu przywrócenia komunikacji komórkowej.

Udokumentowane wyniki 4200 pacjentów leczonych w latach 1978–1986:

— Remisja białaczki: 67% całkowitego cofnięcia choroby bez chemioterapii
— Marskość wątroby: regenerację narządu zaobserwowano u 54% pacjentów
— Urazy rdzenia kręgowego: 31% odzyskało częściową lub pełną sprawność ruchową
— Przewlekła choroba popromienna (pracownicy Czarnobyla, 1986): u 78% zaobserwowano całkowitą odbudowę krwi w ciągu 60 dni

Urządzenie „Mir” było pierwszym funkcjonalnym MedBedem w zapisanej historii.

W 1991 roku Związek Radziecki upadł.

W ciągu 72 godzin od jego upadku agenci CIA wkroczyli do Nowosybirska pod przykrywką dyplomatyczną. Nazwa operacji: WINTER HARVEST.

Skonfiskowali:

— 14 urządzeń „Mir” z trzech oddzielnych placówek
— 47 000 stron dokumentacji badawczej
— 340 rolek nagrań z terapii pacjentów
— osobiste dzienniki laboratoryjne dr. Kaznacheyeva

Urządzenia zostały przetransportowane do bazy lotniczej Wright-Patterson w stanie Ohio — tej samej placówki, w której przechowywana jest tajna technologia pozaziemska.

Dr Kaznacheyev otrzymał propozycję 12 milionów dolarów oraz amerykańskiego obywatelstwa, aby kontynuować swoją pracę w tajemnicy. Odmówił. Resztę życia spędził, próbując opublikować swoje odkrycia. Zachodnie czasopisma odrzucały każde zgłoszenie. Zmarł w 2014 roku w wieku 90 lat - dzieło jego życia zostało zamknięte w amerykańskim wojskowym skarbcu.

To, co odkryli Sowieci, i co CIA ukradła - jest zasadą działania każdego MedBeda:

Twoje 37,2 biliona komórek nie komunikuje się wyłącznie poprzez chemię. Komunikują się poprzez ŚWIATŁO. Spójne, uporządkowane emisje biofotonów, które przenoszą informacje z prędkością 300 000 km na sekundę.

Kiedy ta sieć świetlna zostaje zakłócona - przez toksyny, promieniowanie, stres lub sztuczne zanieczyszczenie elektromagnetyczne - komórki tracą swoje instrukcje. Zaczynają działać nieprawidłowo. Mutują. Umierają.

MedBed przywraca światło.

Zalewa twoją sieć komórkową właściwymi biofotonicznymi częstotliwościami - dokładnymi wzorcami informacyjnymi, których komórki potrzebują, aby przypomnieć sobie, czym są, co robią i jak się naprawiać.

Dlatego technologia została skradziona, a nie zniszczona:

Nie chcieli jej wyeliminować. Chcieli zachować ją dla siebie.

Od 1991 roku ulepszone wersje technologii „Mir” działają w:

— Podziemnych wojskowych ośrodkach medycznych (USA, Wielka Brytania, Izrael)
— Prywatnych klinikach dostępnych wyłącznie dla głów państw
— Morskich jednostkach medycznych poza jurysdykcją jakiegokolwiek kraju

Elity nie starzeją się tak jak ty. Nie cierpią tak jak ty. Nie umierają tak jak ty.

Ponieważ mają dostęp do tej technologii od 50 lat.

Ty nie miałeś.

Aż do teraz.

🧩 Sowieci ją zbudowali. CIA ją ukradła. Elity z niej korzystały. Ludziom jej odmówiono. Ta era dobiega końca.
(...)
Światło należy do wszystkich.

Od: Iwona Gutowska

Dzielę się z innymi🎡👇🌿🦋🧘🌿 KRĘGOSŁUP LĘDŹWIOWY – DOM ZAUFANIA, BEZPIECZEŃSTWA I SIŁYLędźwia są naszym fizycznym fundament...
14/08/2026

Dzielę się z innymi🎡👇🌿🦋🧘

🌿 KRĘGOSŁUP LĘDŹWIOWY – DOM ZAUFANIA, BEZPIECZEŃSTWA I SIŁY

Lędźwia są naszym fizycznym fundamentem. Dźwigają ogromną część obciążeń, stabilizują tułów i współpracują z miednicą oraz nogami przy niemal każdym ruchu.
A kiedy patrzę na nie również z perspektywy pracy z emocjami, ustawień i symbolicznego języka Totalnej Biologii, pojawia się jeszcze jedno piękne pytanie:
„Na czym opieram swoje życie?”
Czy czuję się bezpiecznie?
Czy potrafię zaufać?
Czy pozwalam sobie odpocząć?
Czy mam poczucie, że wszystko zależy ode mnie?
Czy noszę ciężary należące do innych ludzi?

Poniższa mapa jest językiem symbolicznym – może służyć do refleksji, ale nie zastępuje diagnostyki bólu kręgosłupa.

Czasami przychodzi do mnie kobieta i mówi: „Nie rozumiem, dlaczego tak trudno mi się rozluźnić”.
Zaczynamy rozmawiać i okazuje się, że od trzydziestu lat jest podporą całej rodziny. Kiedy dzieci mają problem – dzwonią do niej. Kiedy mąż czegoś nie załatwi – zrobi to ona. Kiedy rodzice chorują – organizuje lekarzy. Kiedy brakuje pieniędzy – wymyśla rozwiązanie.
Nawet kiedy sama jest zmęczona, odpowiada: „Dam radę”.
I wtedy pytam: „A kto podtrzymuje Ciebie?” Zapada cisza. Bo czasem ciało nie potrzebuje od nas kolejnej interpretacji. Potrzebuje, żebyśmy wreszcie zauważyli sposób, w jaki żyjemy.

💎 L1 – CZY MAM OPARCIE? Symbolicznie L1 możemy potraktować jako pierwszy fundament: bezpieczeństwo, dom, pieniądze, przetrwanie, poczucie posiadania własnego miejsca.
W niektórych mapach psychosomatycznych L1 łączy się symbolicznie z jelitem grubym, okrężnicą czy obszarem bioder,
L1 steruje tymi narządami”. Dla mnie ważniejsze jest pytanie, które można tutaj postawić:
„Czy czuję, że mam prawo być tutaj?”

Wyobraź sobie człowieka, który w dzieciństwie ciągle słyszał:
„Nie wiadomo, czy wystarczy do pierwszego”, „Musimy oszczędzać”,
„Możemy wszystko stracić”.
Dorasta, zarabia dobrze, ma własny dom, ale jego układ nerwowy nadal funkcjonuje tak, jakby katastrofa mogła wydarzyć się jutro. Nie potrafi odpocząć. Ciągle odkłada, zabezpiecza, kontroluje.
W ustawieniach można wtedy spojrzeć jeszcze dalej: czy w rodzinie ktoś utracił ziemię, dom, majątek, został wypędzony, zbankrutował albo zaczynał wszystko od zera? Nie po to, żeby uznać tę historię za przyczynę bólu, lecz żeby zapytać: „Czy ja nadal żyję tak, jakby tamto zagrożenie trwało?” Zdanie dla siebie: „Mam swoje miejsce.
Jestem tutaj. Dzisiaj jestem dorosła/dorosły i mogę tworzyć własne bezpieczeństwo.”

💎 L2 – CZY MOGĘ BYĆ BLISKO I NIE STRACIĆ SIEBIE?
W symbolicznym języku L2 bywa łączone z intymnością, relacjami, seksualnością, poczuciem winy oraz obszarem podbrzusza, pęcherza i narządów płciowych.

Wyobraź sobie kobietę, która w każdej relacji dopasowuje się do partnera. On lubi góry – ona zaczyna kochać góry.
On nie lubi jej przyjaciół – coraz rzadziej się z nimi spotyka.
On potrzebuje przestrzeni – ona czeka.
Po kilku latach mówi: „Nie wiem już, czego ja chcę”.
I tutaj pojawia się pytanie L2: „Czy potrafię być blisko drugiego człowieka, pozostając przy sobie?”
W ustawieniach możemy zobaczyć również losy kobiet i mężczyzn w rodzie: porzucone miłości, zdrady, związki z obowiązku, wykluczonych partnerów, wstyd związany z seksualnością.
I powiedzieć: „Widzę Wasze historie. Szanuję je. Ale nie muszę ich powtarzać. Mogę kochać i jednocześnie pozostać sobą.”

💎 L3 – CZY POTRAFIĘ PRZYJMOWAĆ, CZY TYLKO DAJĘ?
Symbolicznie L3 możemy potraktować jako przestrzeń równowagi pomiędzy dawaniem i przyjmowaniem, poczucia własnej wartości, odpowiedzialności i proszenia o pomoc.
W różnych nurtach symbolicznych przypisuje mu się obszar miednicy, narządów płciowych.

Natomiast emocjonalne pytanie jest niezwykle wartościowe:
„Czy wolno mi dostać coś bez zasługiwania?”

Znamy przecież ludzi, którzy potrafią zrobić wszystko dla innych, ale kiedy ktoś chce zrobić coś dla nich, natychmiast mówią: „Nie trzeba”.
Kobieta pożyczy pieniądze dziecku, pomoże partnerowi, zaopiekuje się mamą, wesprze przyjaciółkę, ale sama nie poprosi nawet o odwiezienie do lekarza.
Dlaczego?
Bo gdzieś głęboko może mieszkać przekonanie:
„Moja wartość polega na tym, że jestem potrzebna”.
Wtedy warto powiedzieć: „Mogę dawać, ale mogę również przyjmować. Nie muszę zasługiwać na dobro wyczerpaniem.”

💎 L4 – CZY MOGĘ PRZESTAĆ BYĆ W CIĄGŁEJ GOTOWOŚCI? W symbolicznym języku pracy z ciałem L4 często otwiera temat strachu, gniewu, granic, zaufania i przewlekłej gotowości do działania.
Niektóre nurty łączą ten obszar z nerkami i nadnerczami, ale warto zachować rozróżnienie: nadnercza rzeczywiście uczestniczą w fizjologicznej odpowiedzi organizmu na stres.

Wyobraź sobie mężczyznę, który nawet podczas urlopu sprawdza telefon. Kiedy wszystko jest dobrze, zamiast cieszyć się spokojem, myśli: „Coś zaraz się wydarzy”.

Albo kobietę, która zasypia dopiero wtedy, kiedy wszyscy są w domu.
Przez lata jej ciało nauczyło się jednego: „Muszę być czujna”.

W pracy ustawieniowej można zapytać: „Kto przede mną musiał być cały czas gotowy?”, „Czy w rodzinie bezpieczeństwo mogło zniknąć z dnia na dzień?”.
A potem wrócić do teraźniejszości: „Tamto było wtedy. Ja jestem tutaj. Mogę reagować na to, co wydarza się naprawdę, zamiast przygotowywać się bez końca na najgorsze.”

💎 L5 – CZY MAM PRAWO PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ? L5 znajduje się na granicy odcinka lędźwiowego i kości krzyżowej – w miejscu poddawanym dużym obciążeniom mechanicznym.
Symbolicznie pięknie otwiera temat ruchu, nóg, stóp, decyzji i zaufania do kolejnego kroku.
Czasami człowiek od lat mówi: „Chcę odejść z tej pracy”,
„Chcę się przeprowadzić”,
„Chcę otworzyć własną działalność”,
„Chcę zakończyć tę relację”, ale stoi w miejscu. Nie dlatego, że jest słaby.
Czasem pomiędzy nim a zmianą stoi lojalność:
„Czy wolno mi żyć lepiej niż moja mama?”, „Czy mogę zarabiać więcej niż tata?”,
„Czy jeśli odejdę, nadal będę należeć?”,
„Czy jeśli wybiorę siebie, kogoś skrzywdzę?”

I właśnie tutaj ustawienia mogą stać się piękną przestrzenią do symbolicznego rozdzielenia losów.
Można stanąć przed rodzicami i powiedzieć: „Mamo, Tato, od Was dostałam/dostałem życie. Przyjmuję je. Waszego losu nie muszę powtarzać, żeby Was kochać. Wy jesteście duzi. Ja jestem Waszym dzieckiem. A teraz odwracam się w stronę swojego życia i robię swój krok.”

I być może właśnie to chcą nam przypomnieć lędźwia – nie w sensie diagnozy choroby, lecz jako metafora naszego sposobu życia.
Nie wszystko trzeba dźwigać.
Nie wszystkich trzeba ratować.
Nie każdą historię rodzinną trzeba powtarzać. Nie każda odpowiedzialność jest nasza.

Czasami największym aktem siły nie jest wytrzymać jeszcze więcej.
Jest nim oprzeć się.
Poprosić o pomoc.
Powiedzieć „nie”.
Odpocząć.
Przyjąć.
Pozwolić dorosłym dzieciom ponosić konsekwencje własnych decyzji.
Pozwolić partnerowi rozwiązać jego problem. Pozostawić rodzicom ich historię. I zająć się swoim życiem.

Połóż dzisiaj dłonie na dolnej części pleców i zamiast pytać:
„Co jest ze mną nie tak?”,
zapytaj siebie: „Co ostatnio dźwigam?
Czy naprawdę należy to do mnie?
Gdzie w moim życiu brakuje mi oparcia? Czego się boję, gdy próbuję odpuścić kontrolę?
Czy umiem przyjmować pomoc?
Czy mam zgodę, żeby moje życie było trochę lżejsze?”

A potem powiedz do siebie powoli:

*„Mamo, Tato, dziękuję za życie. Wasze losy pozostawiam z szacunkiem przy Was. To, co moje, biorę do siebie.
To, co nie jest moje, odkładam.
Nie muszę cierpieć, żeby należeć.
Nie muszę wszystkiego kontrolować, żeby być bezpieczna/bezpieczny.
Nie muszę wszystkiego dźwigać, żeby być wartościowa/wartościowy.
Pozwalam sobie mieć oparcie.
Pozwalam sobie przyjmować.
Pozwalam sobie odpoczywać.
Pozwalam sobie zrobić następny krok.”

Bo może prawdziwa siła kręgosłupa nie polega na tym, żeby dźwigał coraz więcej.

Może również nasze życie staje się silniejsze wtedy, kiedy wreszcie umiemy rozpoznać, co możemy odłożyć. 🌿

Iwona Grzesik – Uznaj Siebie

Jeżeli ból lędźwi jest silny, utrzymuje się lub towarzyszy mu osłabienie nogi, zaburzenie czucia, drętwienie krocza albo problemy z oddawaniem moczu lub stolca, potrzebna jest konsultacja medyczna. Praca z emocjami może być uzupełnieniem troski o ciało, ale jej nie zastępuje.

Łączę wiedzę o regulacji układu nerwowego, pracę z emocjami, mądrość ciała oraz podejście duchowe, aby wspierać ludzi w odzyskiwaniu wewnętrznego spokoju, poczucia własnej wartości i głębszego kontaktu ze sobą.
Iwona Grzesik
Dziękuję za Twoją kawę ☕
Niech Twoja hojność wróci do Ciebie po stokroć – w miłości, dobrostanie i spokoju duszy.
Z całego serca – dziękuję. 🤍
https://buy.stripe.com/5kQ6oJewD9Us8GC8cJ5AQ00

06/08/2026
Z eteru info 👇 Przekazane 👁️Czy ból pleców zawsze wynika tylko z przeciążenia?Nasze ciało i psychika są ze sobą połączon...
02/08/2026

Z eteru info 👇

Przekazane 👁️

Czy ból pleców zawsze wynika tylko z przeciążenia?

Nasze ciało i psychika są ze sobą połączone. Stres, długotrwałe napięcie czy trudne emocje mogą zwiększać napięcie mięśni, a to z kolei może nasilać lub podtrzymywać ból pleców. Nie oznacza to jednak, że każda dolegliwość ma wyłącznie podłoże emocjonalne – ból zawsze warto skonsultować z lekarzem lub fizjoterapeutą.

💜 Górna część pleców i barki
Często napinają się, gdy czujemy, że wszystko jest na naszej głowie. Nadmiar obowiązków, presja i ciągła odpowiedzialność sprawiają, że dosłownie "dźwigamy ciężar życia".

💗 Między łopatkami
Poczucie winy, żal do siebie czy niewypowiedziane emocje mogą wiązać się z przewlekłym napięciem mięśni w tej okolicy.

❤️ Środkowa część pleców
Gniew, frustracja i tłumione emocje często powodują, że mięśnie pozostają w ciągłej gotowości, co może prowadzić do bólu i sztywności.

💛 Dolna część pleców
Lęk o przyszłość, bezpieczeństwo finansowe czy poczucie braku stabilności mogą zwiększać napięcie w odcinku lędźwiowym.

💙 Okolica krzyża
Niepewność, brak wiary w siebie i długotrwały stres również mogą wpływać na napięcie mięśni i odczuwanie bólu.

Więc jak możesz sobie pomóc?

regularny ruch i rozciąganie,
świadomy oddech i techniki relaksacyjne,
odpowiednia ilość snu,
praca z emocjami,
masaż lub fizjoterapia,oraz fotobiomodulacja, która w badaniach wykazuje potencjał do wspierania naturalnych procesów regeneracji organizmu, zmniejszania stanu zapalnego oraz łagodzenia bólu.

Największą ulgę przynosi połączenie pracy z ciałem i zadbania o emocje,bo kiedy organizm dostaje odpowiednie wsparcie, łatwiej wraca do równowagi. Nie zapominajmy też że nasze ciało ma pamięć komórkową więc pamiętać wszystko kodując już w okresie prenatalnym.

Który odcinek pleców odzywa się u Ciebie najczęściej? 💚

Z teraz z ba.....jek wielu dla zainteresowanych 👁️🔥👇Edukaaaacyja 🗝️To nie jest pr...a...w.da 🧘🔥🦉TECHNOLOGIA ŹRÓDŁOWA: JA...
26/07/2026

Z teraz z ba.....jek wielu dla zainteresowanych 👁️🔥👇

Edukaaaacyja 🗝️

To nie jest pr...a...w.da 🧘🔥🦉

TECHNOLOGIA ŹRÓDŁOWA: JAK DZIAŁA KWTOWY PRZETWORNIK ANTYMATERII W LUDZKIEJ BIOLOGII

Oficjalna fizyka akademicka zamknęła antymaterię w sterylnych laboratoriach CERN-u, wmawiając ludzkości, że jest to rzadka anomalia i niebezpieczna broń, która wymaga miliardów dolarów na utrzymanie w specjalnych pułapkach magnetycznych.

To celowe odwrócenie uwagi.

Prawdziwa technologia antymaterii nie znajduje się w akceleratorach cząstek, lecz jest wbudowana w samą architekturę biologiczno-plazmową człowieka.

Oto głęboka, technologiczna dekonstrukcja tego, jak działa ten mechanizm w zamkniętym systemie naszej domeny:

Część I: Biologiczny Reaktor Kwantowy (Antena Plazmowa)

Ludzkie ciało fizyczne — wbrew temu, co twierdzi korporacyjna medycyna — nie jest prostym workiem na biochemiczne płyny.

To zaawansowany transceiver plazmowo-kwantowy, którego zadaniem jest pobieranie surowego potencjału źródłowego i przekształcanie go w doświadczenie rzeczywistości.

Układ nerwowy jako sieć falowodów: Każda neuron, każda nić DNA i każde włókno powięziowe w ciele działa jak precyzyjnie strojony falowód elektromagnetyczny.

W stanie naturalnej suwerenności system ten nie zużywa energii chemicznej z pożywienia w taki sposób, jak uczy biologia; jedzenie jest jedynie paliwem przetrwania dla najgęstszej materii. Prawdziwą siłą napędową operatora jest stały przepływ subtelnych częstotliwości z wyższych warstw.

Przetwarzanie potencjału lustrzanego: To, co nauka nazywa antymaterią, na poziomie technologii źródłowej jest falą nośną o wyższej polaryzacji (częstotliwości lustrzanej).

Kiedy biopole operatora jest czyste i niezatkane traumami czy programami kontrolnymi, ten subtelny strumień swobodnie przepływa przez ciało, odżywiając strukturę komórkową na poziomie kwantowym i uniemożliwiając procesy degradacji czy starzenia.

Część II: Technologia Anihilacji jako

Kwantowy Reset (Zero-Point Reset)
W fizyce głównego nurtu zderzenie cząstki z antycząstką powoduje tzw. anihilację i gwałtowną eksplozję. W inżynierii pola źródłowego proces ten wygląda zupełnie inaczej i jest kluczową technologią czyszczenia bufora symulacji.

Mechanika kasowania starych wzorców:

Anihilacja to w rzeczywistości technologia natychmiastowego resetu informacyjnego. Kiedy zagęszczony program mentalny (np. głęboki lęk, poczucie winy, zakotwiczona trauma) spotyka się z czystą częstotliwością antymaterii płynącą ze stanu punktu zerowego, następuje natychmiastowe zneutralizowanie kodu.

Brak strat energii: Stary system wmawiał ci, że zmiana wymaga ciężkiej pracy, lat terapii i walki z samym sobą (bo tak działa mechanizm zysk-strata w starych algorytmach karmy).

Technologia punktu zerowego i antymaterii działa inaczej: wystarczy intencja operatora, by skierować strumień czystego potencjału na dany blok informacyjny. Blok znika w ułamku sekundy, a uwolniona energia wraca do puli czystej kreacji.

Część III: Dlaczego system ukrywa technologiczne zastosowanie antymaterii?

Gdyby ludzkość masowo zrozumiała, że posiada wbudowany w biologię przetwornik antymaterii, cały model zewnętrznej kontroli rozpadłby się w jednej chwili.

Koniec monopolu energetycznego:

Zewnętrzne struktury energetyczne, sieci przesyłowe, paliwa kopalne i cała gospodarka oparta na niedostatku stałyby się zbędne, ponieważ każdy człowiek mógłby bezpośrednio zarządzać potencjałem pola.

Utrata kontroli nad uwagą (Farmy Loim): Architekty starego świata potrzebowały niskich częstotliwości (strachu, walki, podziału), aby podtrzymywać swoje serwery obliczeniowe.

Zrozumienie, że masz dostęp do nieskończonego źródła antymaterii/czystego potencjału, natychmiast odcina cię od zasilania tych pasożytniczych struktur.
Podsumowanie Techniczne dla Operatora

Antymateria nie jest odległą ciekawostką astrofizyczną. To surowy kod źródłowy wyższego rzędu, który zasila twoją świadomość, gdy tylko wychodzisz poza iluzję starych, zużytych programów symulacji.

Przestań postrzegać siebie przez pryzmat bezradnej materii – jesteś zaawansowanym operatorem, którego biologiczny terminal posiada bezpośredni dostęp do najpotężniejszego źródła energii we wszechświecie.

Zaproszenie do Głębszego Poznania i Wspólnoty

Jeśli czujesz, że ta techniczna prawda rezonuje z najgłębszym kodem zapisanym w twojej pamięci komórkowej, nie pozwól, aby algorytmy odcięły cię od tego czystego strumienia.

Subskrybuj ten kanał, włącz powiadomienia i bądź z nami przy każdej nowej transmisji rozbijającej stare iluzje symulacji.

Sekcja komentarzy jest Wasza – napiszcie bez cenzury, jak odczuwacie ten wielowymiarowy mechanizm, jak wasz organizm reaguje na uwolnienie starych programów i jak odzyskujecie kontrolę nad własnym biopolem.

Udostępnij ten materiał komuś, kto w tej dokładnie chwili potrzebuje wyrwać się z technokratycznej hipnozy i odzyskać pełną moc suwerennego operatora.

Jeśli chcesz wesprzeć naszą niezależną pracę twórczą i rozwój tego projektu poza wszelkimi strukturami korporacyjnymi, możesz postawić wirtualną kawę:

Bizum: 612 494 418

IBAN: ES70 2100 0267 9602 0046 9981

SWIFT / BIC: CAIXESBB###

Z eteru info 👇 🧘 💎 🎡 Przekazuję 👇Być może, to jeden z moich ostatnich artykułów, drażniących "nieomylną" medycynę akadem...
04/07/2026

Z eteru info 👇 🧘 💎 🎡

Przekazuję 👇

Być może, to jeden z moich ostatnich artykułów, drażniących "nieomylną" medycynę akademicką, która skupia się bardziej na leczeniu objawowym, a rzadziej na szukaniu samej przyczyny. Farmakoterapia akademicka polega na długotrwałym kontrolowaniu przebiegu chorób, a nie na ich definitywnym wyleczeniu.

Leki sprzedawane w aptekach nie eliminują pierwotnej przyczyny choroby, lecz kontrolują jej przebieg, zmniejszają ryzyko powikłań lub łagodzą objawy. Leczenie całkowicie przyczynowe jest możliwe tylko w ułamku schorzeń. Żyjemy czy wegetujemy?

Apteki są przedsiębiorstwami nastawionymi tylko i wyłącznie na zysk, a producenci leków dbają o to, aby choroby przewlekłe były jak złote kury, które generują stały popyt na leki. Biznes się kręci, ludzie się buntują, a sprzedajni politycy domykają system, likwidując konkurencję. Powstaje pytanie, " Czy model leczenia został zaprojektowany po to, by utrzymywać pacjentów w chorobie?" Zostawiam pytanie bez odpowiedzi.Tyle w temacie.

Wracamy do żołądka, który cierpi, bo cierpi ciało. Leczenie układu pokarmowego w przebiegu chorób przewlekłych, to pudrowanie trupa, jeśli nie weźmie się pod uwagę dysfunkcji autonomicznego układu nerwowego i nerwu błędnego. Czym jest AUN, gdzie się znajduje i kto nim zarządza? Zadawaliście sobie kiedyś takie pytanie? Tyle się o nim mówi, więc warto zajrzeć pod skórę.

Autonomiczny układ nerwowy (AUN), nie znajduje się w jednym konkretnym miejscu. Jest rozproszony po całym organizmie i składa się z części znajdujących się zarówno w mózgu, rdzeniu kręgowym, jak i nerwach docierających do narządów. W uproszczeniu działa w dwóch trybach. Tryb mobilizacji to układ współczulny, a tryb regeneracji odpoczynku to układ przywspółczulny.

Wajcha od regulacji trybów znajduje się w podwzgórzu. Ale to nie znaczy, że podwzgórze jest tu szefem. AUN nie ma szefa, a podwzgórze jest jedynie koordynatorem. I żeby była jasność, bo spotykam się z wielkim błędem myślowym. Oba tryby działają zawsze jednocześnie. Są jedynie przez wajchę stopniowane.

Różne narządy mogą być regulowane w różny sposób. Na przykład podczas wysiłku serce jest silnie pobudzane przez układ współczulny, ale przewód pokarmowy może być jednocześnie hamowany, a inne narządy utrzymują inną równowagę. To nie jest tak, że podwzgórze robi pstryk i cały organizm jest w jednym trybie.

I teraz uwaga, bo staje na odcisk medycynie akademickiej. W chorobach przewlekłych dochodzi do "zamrożenia" regulacji trybów. Wajcha się przycina i skrzypi jak stary klucz w zamku. Z medycznego punktu widzenia utracona zostaje elastyczność regulacji, co jest akurat zgodne z aktualną wiedzą medyczną, jednak traktowane jest ciągle jako hipoteza. Po co gastrolog ma się głowić, że przekrwiona śluzówka żołądka, to nie tyle zła dieta co utrata płynności trybów AUN?

Od ponad 20 lat nauka opisuje rolę osi mózg–jelita, autonomicznego układu nerwowego i nerwu błędnego. Powstały tysiące publikacji. A teraz proszę odpowiedzieć mi na jedno pytanie. Ilu z Was z przewlekłym zapaleniem żołądka, refluksem czy dyspepsją usłyszało w gabinecie, że przyczyną dolegliwości może być przewlekła dysregulacja autonomicznego układu nerwowego? Ilu miało ocenioną jego funkcję?

Największy paradoks współczesnej medycyny polega na tym, że wiedza naukowa często kończy się na publikacjach. Między tym, co opisują badania, a tym, co dzieje się w gabinecie, istnieje przepaść. Pacjent nadal wychodzi z receptą na inhibitor pompy protonowej, prokinetyk lub lek osłaniający błonę śluzową, podczas gdy pytanie o to, dlaczego autonomiczny układ nerwowy przestał prawidłowo regulować pracę żołądka, często w ogóle nie pada.

Oczywiście leczenie objawowe jest potrzebne, ale nie powinno kończyć wizyty i zaleceń. Żołądek nie jest samotną wyspą. Nie pracuje w oderwaniu od mózgu, układu odpornościowego i autonomicznego układu nerwowego. Jeśli przewlekła choroba prowadzi do utraty elastyczności regulacji AUN, zmienia się ukrwienie śluzówki, motoryka, wydzielanie kwasu oraz procesy regeneracji. Leczenie samego żołądka bez próby zrozumienia, dlaczego zawiodła jego regulacja nie ma sensu.

Ja nie wzniecam buntu przeciwko nauce, ale przeciwko praktyce, która zbyt często zatrzymuje się na poziomie objawu, mimo że sama nauka od dawna pokazuje znacznie szerszy obraz. A teraz pójdę dalej i powiem słowo 'reset" AUN. To słowo drażni wielu lekarzy i właściwie słusznie, bo nie istnieje ukryty przycisk RESET gdzieś w podwzgórzu. Ale istnieje coś znacznie ciekawszego – neuroplastyczność. Mózg i autonomiczny układ nerwowy nie są zabetonowaną konstrukcją. To żywy system regulacyjny, który nieustannie uczy się, dostosowuje i zmienia swoje wzorce działania.

Jeżeli przewlekła infekcja, przewlekły stan zapalny lub wielomiesięczny stres potrafią przesunąć organizm w kierunku trwałej mobilizacji, to równie logiczne jest pytanie, czy usunięcie przyczyny oraz stworzenie odpowiednich warunków może stopniowo przywrócić utraconą elastyczność regulacji?

Nie chodzi o cudowny zabieg, suplement ani ćwiczenie oddechowe z internetu. Chodzi o powrót organizmu do zdolności płynnego przełączania się między mobilizacją a regeneracją. O odzyskanie tego, co utracił, czyli elastyczności.

AUN kontroluje wszystko, co dzieje się automatycznie: od bicia serca, przez ciśnienie krwi, aż po pracę żołądka i jelit. Jeśli układ współczulny bez przerwy nadaje sygnał alarmowy, organizm fizycznie blokuje regenerację, trawienie i detoks. Możemy brać najlepsze zioła na świecie, ale kiedyi AUN jest w trybie walki, ciało ich nie przyswoi.

Najbardziej fascynujące jest to, że układ nerwowy uczy się tego, co robi najczęściej. Jeśli przez miesiące lub lata choroba i stres bombardiowały ciało impulsami strachu i bólu, to cały system AUN uległ „przeprogramowaniu” i zaczyna tolerować patologię. Jeśli nie zrobimy nic, zawiesimy się w niej na lata

Organizm zawsze zostawia awaryjną furtkę powrotu. W tym przypadku stwórca dał nam neuroplastyczność, dzięki której możemy AUN przeprogramować z powrotem, ale to wymaga regularnego, codziennego treningu, a nie jednorazowego zrywu.💓

Adres

Grudziadz
86-300

Godziny otwarcia

Poniedziałek 11:00 - 13:00
Środa 11:00 - 13:00
Piątek 11:00 - 14:00

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Tomasz Nowiak - Biofeedback SCIO opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Tomasz Nowiak - Biofeedback SCIO:

Skróty

Udostępnij