27/05/2026
Zakończyliśmy pierwszy cykl
„Praktyki Somatycznej Obecności”.
To były trzy spotkania o powrocie do kontaktu:
z ciałem,
z emocjami,
z działaniem.
Nie pracowaliśmy nad „ulepszaniem siebie”.
Nie szukaliśmy idealnego stanu ani szybkich rozwiązań.
Praktykowaliśmy coś prostszego — i jednocześnie trudniejszego:
obecność.
Czuła, miękka obecność by zauważyć :
co dzieje się w ciele,
kiedy pojawia się napięcie, emocja, wycofanie albo impuls działania.
Uczenie się pozostawania bliżej doświadczenia:
bez natychmiastowego analizowania, dramatyzowania albo naprawiania siebie.
Rozmawialiśmy o regulacji nie jako „technice na spokój”, ale jako zdolności organizmu do pozostawania w kontakcie ze sobą i rzeczywistością.
Było dużo prostych praktyk:
oddechu, orientacji, mikro-ruchu, zatrzymania, powrotu do ciała.
I może właśnie prostota była tu najważniejsza.
Dziękuję wszystkim za obecność, otwartość i gotowość do praktyki.
Myślę, że to dopiero początek.