27/06/2026
Dzisiaj myślę z wdzięcznością o Was- moich Pacjentach. Ostatnie ponad pół roku jest dla mnie znacząco trudne i to jeszcze nie koniec, więc takie chwile jak ta, którą dzisiaj przytoczę sprawiają, że czuję wsparcie- nie jako fizjoterapeuta, nie jako przedsiębiorczyni, a po prostu człowiek. Chciałabym opowiedzieć o wizycie, którą miałam jakiś czas temu, a żyje we mnie do teraz. Aicha- moja Pacjentka, przyjechała na dwa dni do Polski z Norwegii i pierwsze co zrobiła po wyjściu z samolotu to wpadła do mnie na fizjo! CZUJECIE TO?!!! Pierwszą wizytę miałyśmy kilka lat temu, odnośnie bólu kręgosłupa, zaciskania szczęki, później wychodziłyśmy do normalnego funkcjonowania ze złamania nogi, a teraz wystarczyło tylko trochę rozluźnień, bo Aicha to perfekcyjny przykład dbania o profilaktykę (z czego jestem dumna max)! Od ergonomicznej poduszki sensorycznej do siedzenia, poduszki do spanka po dobrze dobrane buty. Dziękuję, że pamiętacie o INFIZJO i wracacie. Że wybieracie mnie jako swojego fizjoterapeutę i że wzajemnie jesteśmy dla siebie wsparciem. Dziękuję, że mogę być przy Was, pomóc, a przy tym być prawdziwa, nie musząc maskować, że i u mnie czasami coś nie gra. Fajnie, że jesteście 🥹🥹🥹! A Tobie Aicha, życzę wszystkiego co najlepsze, a każdemu fizjoterapeucie takich cudownych ludzi!🤍
mój hasztag będzie piękną konkluzją tego posta, także no:
🙋🏻♀️