30/04/2026
Dziś szczególny czas w roku. O Nocy Walpurgi po raz pierwszy przeczytałam w "Sadze o Ludziach Lodu" ponad 20 lat temu.
Tak, zamiast uczyć się do matury, ja namiętnie czytałam Sagę. 😅. Mało tego, jak czytałam o losach jednego z bohaterów poczułam, że tak ma mieć na imię mój syn, jeśli kiedyś będzie mi dane zostać mamą i mieć synka.
Jeśli ktoś się zastanawia skąd imię mojego synka, to właśnie z tej książki - nie mogłam zignorować tego silnego i potężnego wtedy wewnętrznego głosu, który na ostatniej prostej podczas powrotu z ostatnich badań, gdy właściwie już wybrane było inne imię szepnął mi, a właściwie "zarządził", "Nataniel. Ma być Nataniel".
Ja ten głos i to uczucie w ciele bardzo dobrze znam i już go nie ignoruję 😅 To zawsze zjawia się, by przekazać mi coś potężnego i mu ufam. :)