16/08/2026
🟡Czy czujesz czasem, że dźwigasz na własnych barkach całe życie, lęki i niespełnione marzenia swoich rodziców?
Że zamiast być dzieckiem, stałeś się partnerem emocjonalnym, tarczą obronną lub „pucharem”, którym ktoś chwali się przed światem, nie widząc Twojego zmęczenia?
Ten utwór powstał z głębokich doświadczeń, obserwacji i procesów odzyskiwania własnej suwerenności. Opowiada o bolesnym, ale koniecznym procesie odcinania energetycznych i emocjonalnych smyczy. O wychodzeniu z roli emocjonalnego ratownika dla własnej matki.
To nie jest utwór przeciwko komukolwiek. To utwór ZA TOBĄ. Za Twoim prawem do powiedzenia: „Ja idę przed siebie. JESTEM”.
Bo miłość to pozwolenie komuś na bycie sobą – bez winy i bez strachu.
Mam nadzieję, że ten mroczny, pulsujący bas i szczere do bólu słowa pozwolą Ci odnaleźć cząstkę siebie, pójść za własnym głosem i poczuć, że masz prawo żyć swoim życiem. Nie jesteś niczyją własnością. Twoje światło należy do Ciebie.
Posłuchaj, poczuj i weź z tego to, co rezonuje z Twoją duszą.
✨ Zostaw komentarz: Czy znasz to uczucie duszenia się w cudzych oczekiwaniach?
Jak wyglądała Twoja droga do postawienia granic?
Twoja historia może być wsparciem dla kogoś innego.
Jeśli potrzebujesz takiego odcięcia, a sam/sama nie potrafisz sobie z tym poradzić to zapraszam na sesję. :)