28/05/2026
„Jaka epidemia otyłości? Przecież w Polsce nie widzę osób na wózkach. To tylko w Stanach.”
To jedno z tych pytań, które pokazuje, jak bardzo mylimy chorobę otyłościową z jej najbardziej skrajnymi obrazami.
Otyłość to nie tylko osoba, która nie może chodzić.
To często człowiek, którego mijasz codziennie w pracy, sklepie, autobusie czy na siłowni. Czasem funkcjonuje „normalnie”, ale jego organizm już ponosi konsekwencje: insulinooporność, nadciśnienie, stłuszczenie wątroby, bóle stawów, większe ryzyko cukrzycy typu 2 i chorób sercowo-naczyniowych.
Według NFZ w Polsce nadwagę ma już około 3 na 5 dorosłych osób, a co czwarta choruje na otyłość. To nie jest problem „gdzieś daleko”. To dzieje się tutaj.
I właśnie dlatego trzeba o tym mówić. Bez wyśmiewania. Bez upraszczania. Bez udawania, że problemu nie ma tylko dlatego, że nie wygląda jak obrazek z amerykańskiego programu dokumentalnego.
To jest seria, w której odpowiadam na trudne pytania o otyłość.
Masz pytanie, którego boisz się zadać? Zostaw je w komentarzu.