13/09/2026
Co oznacza wspólne rodzenie w domu dla mężczyzny?
Ostatnio, podczas pomyślnej kwalifikacji do porodu domowego odbyłam trudna rozmowę z ojcem dziecka dotyczącą jego wątpliwości co do decyzji żony.
Z jego punktu widzenia, najlepiej żeby rodziła w szpitalu, żeby mógł ją zawieźć a po 3 dniach odebrać, tak jak to było przy poprzednich porodach. W jego przekonaniu poród jest zbyt szokujący i nieestetyczny, że boi się widoku krwi, że w domu to będzie trudne do ogarniecia, że nie wie co on ma właściwie robić. Być może kierował się lękiem przed sytuacją w której nie będzie mógł pomóc żonie, będzie czuł się bezradny i bezużyteczny nie mający wpływu na przebieg porodu.
Trzeba wspomnieć, że obecność ojca przy narodzinach to dosyć nowa tradycja w Polsce zapoczątkowana w latach osiemdziesiątych przez prof. W. Fijałkowskiego w szpitalach i po kilku latach doceniono dobry wpływ, mimo że dla personelu to była rewolucja.
Obecność przy porodzie w domu rządzi się trochę innymi prawami bo głównym zadaniem jest zabezpieczenie poczucia bezpieczeństwa rodzącej kobiecie szeroko rozumianego.
Zaopiekowanie się starszakami, zapewnienie ogrzania pomieszczenia, dostępu ciepłej wody, przekąsek i napojów,oraz dostępu sprawnego auta w razie konieczności transportu.
Jeśli ojciec nie uczestniczył wspólnie z żoną w szkole rodzenia lub innym przygotowaniu, nie ma przekonania do aktywnego uczestnictwa w porodzie nikt go do tego nie będzie zmuszał, a obecność tylko w roli widza nie wspiera procesu porodowego. Kobieta często, znając swojego partnera, sama chroni go przed nadmiarem emocji.
Oddanie rodzącej żony pod opiekę położnej jest wystarczającym wsparciem .
Zdarza się jednak, mimo że wcześniej zamiar był inny, sytuacja porodowa wymusi obecność ojca( sytuacja kryzysowa rodzącej, braku zaufania we własne siły, potrzeba kontaktu wzrokowego , przytulenia, ściskania dłoni) i zdecyduje się w taki sposób wspierać. Zazwyczaj jest potem mega dumny z tego, że dał radę i uczestniczył w tym ważnym wydarzeniu. Niejeden tata dumnie opowiadał o tym jak rodzili razem.
Jedno jest pewne, słuchanie i realizowanie potrzeb rodzącej to powinien być priorytet dla osób wspierajacych.
A Wy co o tym myślicie?
wśród fanów