08/09/2026
Cud refleksologii # cud narodzin
Pisze Do Nas Nowa Mamusia ... 👩🍼 🍼 🧸
We wtorek, 4 sierpnia, byłam u Refleksologia Elwira Grzesik na refleksologii.
Z tyłu głowy oczywiście miałam myśl, że zabieg może wpłynąć na rozpoczęcie akcji porodowej, ale sama przed sobą powtarzałam, że jadę tylko na relaks, odprężenie i rozluźnienie. Nie chciałam też, żeby synek urodził się 5 czy 6 sierpnia. 😉
Zabieg był około 16:00. Po nim ogarnęło mnie niesamowite zmęczenie. O 17 położyłam się spać i przespałam prawie do 20.
I od tego momentu zaczęło się coś dziać.
Środa: od rana czułam się bardzo słaba. Przy robieniu zwykłego śniadania musiałam co chwilę siadać i odpoczywać. Ostatecznie praktycznie cały dzień przeleżałam i przespałam. Bardzo wyraźnie czułam, że moje ciało chce odpocząć.
Wieczorem pojawiło się delikatne uczucie napięcia przypominające to przed miesiączką.
Czwartek: napięcie wróciło i towarzyszyło mi już przez cały dzień – raz mocniejsze, raz słabsze, ale nie znikało. Pojawiły się też dziwne smaki, a około południa zaczął odchodzić czop śluzowy.
Byłam cały czas w kontakcie z położną, która miała przyjąć mój poród domowy. Zaleciła mi odpoczynek i leżenie.
Piątek rano zaczęły się skurcze. Początkowo były nieregularne, ale stopniowo zaczęły się nasilać i akcja porodowa coraz bardziej się rozkręcała. Wieczorem skurcze były już bardzo mocne i regularne.
I dalej wszystko potoczyło się już szybko –
7 sierpnia przed północą, w naszym domu, podczas mojego wymarzonego porodu domowego, urodził się nasz synek. 💙
Kiedy dziś patrzę na te kilka dni, widzę bardzo wyraźną sekwencję:
refleksologia →
ogromna potrzeba snu i odpoczynku →
napięcia jak przed miesiączką →
odejście czopa →
skurcze →
poród
I właśnie dlatego mam ogromne przekonanie, że 𝐫𝐞𝐟𝐥𝐞𝐤𝐬𝐨𝐥𝐨𝐠𝐢𝐚 𝐦𝐨𝐜𝐧𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐜𝐳𝐲𝐧𝐢ł𝐚 𝐬𝐢ę 𝐝𝐨 𝐮𝐫𝐮𝐜𝐡𝐨𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐜𝐚ł𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐫𝐨𝐜𝐞𝐬𝐮.
Nie wyglądało to u mnie jak nagłe „wywołanie porodu” – raczej jak delikatne uruchomienie organizmu, który przez kolejne dni krok po kroku zaczął wchodzić w poród.
To było dla mnie niezwykle ciekawe doświadczenie, szczególnie że 𝐬𝐚𝐦𝐚 𝐮𝐜𝐳ę 𝐬𝐢ę 𝐫𝐞𝐟𝐥𝐞𝐤𝐬𝐨𝐥𝐨𝐠𝐢𝐢 i wiem, jak ważne jest obserwowanie reakcji organizmu. Tym bardziej cieszę się, że mogłam doświadczyć tego również osobiście. ❤️
A na końcu wszystko wydarzyło się dokładnie tak, jak chciałam – w domu, spokojnie, bezpiecznie, wśród dwóch położnych i z mężem obok.
𝐙 𝐰𝐝𝐳𝐢ę𝐜𝐳𝐧𝐨ś𝐜𝐢ą 𝐳𝐚 𝐫𝐞𝐟𝐥𝐞𝐤𝐬𝐨𝐥𝐨𝐠𝐢ę,
która towarzyszyła mi w tym niezwykłym czasie.
- Daniela Pytel