24/01/2026
Mili, to chyba najbardziej osobisty post, jaki kiedykolwiek opublikowałem! Jak wiecie, często powtarzam, że “włos ma głos”. Dziś, za zgodą i na prośbę bohaterki, dzielę się naszą historią. Poznaliśmy się, gdy Emanuela zadzwoniła z prośbą o pomoc w dopasowaniu peruki po utracie włosów w trakcie chemioterapii.
Podczas rozmowy Emanuela otworzyła się na temat dyskomfortu, jaki odczuwała w towarzystwie gapiów, niezależnie od miejsca – w korporacji, sklepie czy na przystanku autobusowym. Czuła na sobie wzrok ludzi, a w głowie powtarzała: „znów przesunęła się peruka…”.
Umówiliśmy się na spotkanie, które pozwoliło nam zbudować zaufanie. Szczęśliwie, to zaufanie zyskałem! Gdy przyszła po perukę, jej reakcja była bezcenna. Zobaczyłem siłę w jej oczach, a nagle usłyszałem: „Muszę się do niej pomalować!”. Zaczęliśmy się śmiać i bawić jej wizerunkiem.
Brew taka, a może taka? A oko jak podkreślić? Co z policzkami – więcej czy mniej różu? A może założę ją wyżej, żeby osłonić więcej czoła, a może niżej? W trakcie tej zabawy z proporcjami usłyszałem: „Rafał, zrób mi zdjęcia i wrzuć na Instagram!”. Więc wziąłem telefon i do dzieła!
Emanuela poprosiła, abym podzielił się naszą historią, aby pomóc innym amazonkom w złapaniu odwagi do zabawy stylem peruki. „Przed tygodniem myślałam, że to tylko implant, a teraz czuję się ubrana w nowy styl, na który nie zdecydowałabym się jeszcze dziś rano.”
To była zwyczajnie niezwyczajna wizyta w AtelieR. Cieszę się z każdej zarwanej nocy, przygotowując tę perukę dla tak nieocenionej perły.
Pamiętajcie, że w trakcie terapii onkologicznej kluczowe jest, by polubić siebie w lustrze. Odwaga w terapii to nie tylko walka z chorobą, ale także umiejętność akceptacji siebie i swojego wizerunku. A kto wie, może z odpowiednim makijażem nawet peruka będzie miała głos? 😉💖
Cmokam Rafał