26/04/2026
33,2 km, 5h 50 min z postojami na podziwianie widoczków, zjedzenie pysznego ciacha na punktach odżywczych i generalnie bez spiny.
Pierwsze Żwawe Wierchy za mną - póki co mój najdłuższy bieg w życiu.
Widoczki sztos - najpiękniejsza trasa biegowa jaką miałam przyjemność dotychczas biec.
Czuję ogromną wdzięczność do sprawności mojego ciała. Że moje nogi mogły zanieść mnie w takie piękne miejsca. Że mogłam doświadczać niezapomnianej przygody. A życie prywatne i zawodowe na co dzień pokazuje mi, że sprawność nie jest nam dana raz na zawsze. Że trzeba o nią dbać. A nawet jak dbasz to nie raz los ma na Ciebie inny pomysł. Także, od ponad roku i różnych wydarzeń z tym związanych codziennie decyduję się korzystać z mojej sprawności póki mogę. Bo kto wie, ile jeszcze będę mogła.
Polecam Wam ♥️
I dziękuję że mogłam pojechać 😃🤟🏼
——