28/08/2026
Świat kobiet i dziewcząt z ADHD. Książka na weekend i na wrzesień
Wrzesień często oznacza powrót do codzienności. Do pracy, szkoły, zajęć, terminów i obowiązków, które przez wakacje mogły trochę poczekać. Dla wielu osób to po prostu zmiana rytmu. Dla kobiet z ADHD może to być moment, w którym szczególnie wyraźnie widać, jak dużo wysiłku kosztuje je organizowanie zwyczajnego dnia.
ADHD ma wiele twarzy. Nie zawsze jest to ruchliwość czy trudność z usiedzeniem w miejscu. U dziewcząt i kobiet może długo pozostawać mniej widoczne. Może oznaczać problemy z koncentracją, odkładanie zadań, trudności w organizacji, zapominanie, impulsywność, intensywne emocje czy poczucie ciągłego działania „na ostatnią chwilę”.
A także coś, o czym mówi się znacznie rzadziej: ogromne zmęczenie koniecznością ciągłego nadrabiania.
Dziewczynka z ADHD może przez lata słyszeć, że jest zdolna, ale nieuważna. Że jest roztargniona. Że nie wykorzystuje swoich możliwości. Nastolatka może zmagać się z emocjami, poczuciem odmienności i coraz bardziej krytycznym obrazem siebie. Dorosła kobieta może natomiast zastanawiać się, dlaczego tak trudno jej sprostać rzeczom, które przynajmniej z zewnątrz wydają się proste: terminom, porządkowi, obowiązkom, planowaniu czy odpoczynkowi.
Właśnie dlatego warto sięgnąć po książkę „Świat kobiet i dziewcząt z ADHD”.
To publikacja, która pomaga spojrzeć na ADHD szerzej niż przez pryzmat objawów. Autorki specjalistki z zakresu psychologii i psychiatrii, pracujące z osobami z ADHD opisują specyfikę funkcjonowania kobiet i dziewcząt na różnych etapach życia. Piszą o diagnozie, codziennych trudnościach, poczuciu własnej wartości, emocjach, zasobach i potencjale, a także o trudnościach, które mogą współwystępować z ADHD, oraz o możliwościach terapii.
Szczególnie cenne jest to, że książka nie zatrzymuje się na pytaniu: „Jak pozbyć się problemu?”
Jest w niej także miejsce na pytanie: „Jak lepiej poznać siebie i nauczyć się funkcjonować w zgodzie ze swoimi potrzebami?”
Bo diagnoza ADHD nie powinna być kolejną etykietą, która mówi kobiecie, jaka jest. Może natomiast stać się narzędziem do lepszego rozumienia własnej historii.
Do zobaczenia, że pewne trudności nie wynikały z lenistwa, braku silnej woli czy „nieogarnięcia”. Że przez lata można było próbować radzić sobie sposobami, które po prostu nie były dopasowane do własnego sposobu funkcjonowania.
I wreszcie że ADHD to nie tylko obszar trudności. To również określone zasoby, sposób myślenia, wrażliwość i potencjał, z których można nauczyć się korzystać.
Dlatego „Świat kobiet i dziewcząt z ADHD” polecamy jako książkę na spokojny weekend, ale też jako lekturę na początek września miesiąca, w którym wielu z nas na nowo próbuje poukładać codzienność.
Być może będzie to początek lepszego rozumienia siebie. A czasem właśnie od tego zaczyna się zmiana.