STER Strefa Terapii i Edukacji Rodzinnej

STER Strefa Terapii i Edukacji  Rodzinnej Doświadczeni terapeuci, pracujący z zaangażowaniem.Superwizowani i stawiający na wysoką jakość.

Strefa terapii jest miejscem współpracy psychoterapeutów, neuroterapeutów, psychologów i pedagogów nastawionych na pomoc dzieciom i rodzinie, jak i dorosłym we własnym rozwoju lub występowaniu trudności.Tworzy ją zaangażowany, doświadczony i zaufany zespół terapeutów.W naszym centrum znajdziecie państwo pokoje psychologiczno-terapeutyczne przygotowane do terapii neuro/psychologicznej, neuro/logop

edycznej, rodzinnej, modulacji i integracji sensorycznej w pokoju sensorycznym, psychiatrii i psychoterapii dorosłych, terapii grupowych. Kierujemy się zasadą indywidualizacji podejścia w metodyce i wsparcia całego zaangażowanego systemu.Dbamy o profesjonalne wyposażenie gabinetów i sal, jak i wysoką jakość kształcenia naszych współpracowników.Towarzyszymy dzieciom i osobom z autyzmem, osobom z innymi trudnościami czy zaburzeniami w zdobywaniu samodzielności oraz ufności do świata i ludzi, a także przy zdobywaniu poczucia sukcesu w małych i dużych krokach. Dorosłym we wzięciu życia we własne ręce, wyborze kierunków i motywacji,poradzeniu sobie ze stresem i emocjami. Rodzinom i parom w korzystaniu z własnego potencjału i poprawie komunikacji.

https://www.facebook.com/share/p/1EXWXfQqgH/
20/05/2026

https://www.facebook.com/share/p/1EXWXfQqgH/

📣 PROŚBA DO RODZICÓW I OPIEKUNÓW NIEDECYZYJNYCH, NIESAMODZIELNYCH OSÓB Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI.
TEMAT: SŁUŻBA ZDROWIA - PACJENT NIEWSPÓŁPRACUJĄCY.

Autyzm Polska FPOA, należąca do inicjatywy Nasz Rzecznik prosi o podzielenie się doświadczeniem odmowy leczenia. Temat pilny.

Oto treść prośby.
https://www.facebook.com/apfpoa/posts/pfbid024HuQVL5Aroesk6KrYCQirmUuMy2pWwuDskobzoSRydRuij3Cf9oGAuNF8AwaFBf4l

Szanowni Państwo,
🙏 w związku z kampanią „Niewidzialni Pacjenci”, realizowaną przez Autyzm Polska – Fundację Pomocy Osobom Autystycznym we współpracy z Nasz Rzecznik, prosimy o podzielenie się swoim doświadczeniem.
🎯 Celem kampanii jest ujawnienie systemowego problemu braku dostępu do leczenia osób całkowicie zależnych i niewspółpracujących, w szczególności osób z głębokim autyzmem i znaczną niepełnosprawnością intelektualną.
Problem ten często pozostaje niewidoczny – nie dlatego, że nie istnieje, lecz dlatego, że rzadko bywa opisany w sposób całościowy.
📌 Dlatego potrzebne są konkretne, autentyczne świadectwa rodzin i opiekunów, które pokażą rzeczywisty obraz funkcjonowania systemu ochrony zdrowia.
🧾 Jeśli spotkali się Państwo z:
• 🏥 odmową przyjęcia lub badań,
• 🦷 odmową leczenia,
• ⚠️ informacją o „braku warunków” lub „procedur”,
• 🔁 odsyłaniem bez realnej pomocy,
• 💉 brakiem możliwości leczenia bez znieczulenia ogólnego,
👉 prosimy o krótkie opisanie sytuacji (co się wydarzyło, jaka była odpowiedź placówki, jakie były skutki).
✍️ Nawet kilka zdań ma znaczenie.
🔒 Możliwa jest anonimowość.
📚 Zebrane historie pomogą w działaniach rzeczniczych i zmianie systemu.
📩 Prosimy o przesyłanie na:
[email protected]
💛 Mamy świadomość, że powrót do tych doświadczeń może być trudny.
Jednocześnie to właśnie dzięki nim możliwe jest podjęcie działań, które mogą przełożyć się na realną zmianę w systemie ochrony zdrowia.
💛 Dziękujemy za zaufanie i odwagę.

09/05/2026
26/04/2026

Przewodnik dla służb medycznych, niezbędnik w kontakcie pacjenta neuroróżnorodnego z lekarzem, pracownikiem służby zdrowia, jest dobrym początkiem do zauważania co jest do zrobienia w tej sprawie na stałe. Bardzo ważny materiał.

fil:///C:/Users/Kasia/Downloads/Spektrum-autyzmu-przewodnik-dla-sluzb-medycznych.pdf

Słyszymy i widzimy wiele słòw w eterze, ale mało kto chce jeszcze mòwić o realnościach. Jest tak duża ròżnorodność potrz...
12/04/2026

Słyszymy i widzimy wiele słòw w eterze, ale mało kto chce jeszcze mòwić o realnościach. Jest tak duża ròżnorodność potrzeb i możliwości w spektrum a wciąż słyszymy skrajności. Polaryzacja tylko osłabia, kiedy możnaby już było działać razem.
Najłatwiej pokazuje się i wierzy w to co łatwo się klika, daje szybkie nadzieje. Tymczasem, codzienność rodzin osòb w spektrum niesie dużo więcej i lata zbierają kolejne sprawy.

Realniejsza siła nie tkwi w iluzji ani zaprzeczeniach. Czasem w zrozumieniu swojego bòlu, czasem w nauczeniu się nowego, czasem w niezgodzie na to jak wygląda system, pełen iluzji, obietnic.
Czas integrować ròżne potrzeby i perspektywy do zmian, ktòre będą uwzględniały ile można zrobić, zamiast negować że trzeba albo obracać głowę. Biorąc pod uwagę więcej, dużo więcej. Od poziomu ustawowego po podwòrko. I na odwròt. Każdy głos realności jest dziś potrzebny. Jak i działanie razem na rzecz zmian uznających rzeczywistość i przyszłość.

https://www.facebook.com/share/p/1KpMotXS4m/

Raport z poszukiwania bezpiecznej przyszłości i godności

Kilka dni temu natrafiłam w sieci na petycję. Dotyczyła ona konieczności zapewnienia absolwentom w spektrum autyzmu realnego, adekwatnego wsparcia – takiego, które w przyszłości umożliwi im podjęcie pracy, m.in. na otwartym rynku. Tak, to jest bardzo ważne!

Moją uwagę szczególnie przyciągnęło jedno zdanie: że dla osoby w spektrum jedyną alternatywą nie może być placówka dziennego wsparcia typu Środowiskowy Dom Samopomocy (ŚDS) czy Warsztat Terapii Zajęciowej (WTZ). Tak, zdecydowanie! Nie może i nie powinno tak być! Tylko że… takich placówek jest jak na lekarstwo. A mówiąc wprost – praktycznie ich nie ma. Przynajmniej ja ich nie znalazłam.

Pisałam już o tym wiele razy: mój syn, Tymek, za kilka miesięcy na dobre kończy szkołę. W wieku 22 lat zostanie absolwentem, dla którego w tzw. systemie wsparcia (ha ha!)… nie ma miejsca.

Dwanaście adresów, ta sama odpowiedź
W ostatnim czasie odwiedziłam dwanaście placówek typu ŚDS, WTZ i Klub Terapii Zajęciowej. Chcę podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami i wnioskami.

Sprawa kluczowa: jeśli jesteś mieszkańcem miasta X, tylko tam możesz zapisać się do kolejki do placówki dziennego wsparcia. O wolnych miejscach dla absolwentów nie mówimy – takich miejsc po prostu nie ma. MIEJSC BRAK. Dziękujemy.

Szansą bywa krótsza kolejka w placówce A niż w placówce B – ale to też niewiele zmienia. Uczestnicy przebywają w tych miejscach przez wiele lat. Miejsce zwalnia się rzadko – najczęściej w wyniku przeprowadzki, pogorszenia stanu zdrowia uczestnika (lub opiekuna) albo… śmierci.

Zdarza się, że między miastami podpisywane są porozumienia, które teoretycznie umożliwiają zapisanie się do placówki w innym mieście. Warunkiem jest jednak pisemna gwarancja przyjęcia. A ponieważ miejsc nie ma – takiej gwarancji nikt nie daje. Koło się zamyka. Pozostaje jeszcze opcja z przeprowadzką. To rozwiązanie nie prowadzi wprost do uzyskania miejsca w placówce, ale daje możliwość ustawienia się w kolejce. Skomplikowane? Myślę, że to gotowy scenariusz na kolejną część „Matrixa”.

Więcej niż „jakiekolwiek” miejsce
Placówki, które odwiedziłam, były bardzo różne – liczyły od 12 do nawet 60 uczestników. Dlaczego je odwiedziłam? Bo jeśli za 200 lat zwolni się gdzieś miejsce, chcę wiedzieć, czy to przestrzeń odpowiednia dla Tymka. Nie szukam „jakiejkolwiek” placówki. Szukam miejsca, w którym mój syn będzie czuł się bezpiecznie i dobrze, gdzie będzie chciał być. Miejsca, które daje rozwój, a nie infantylizuje.

Warunki lokalowe? Bardzo różne.
W kilku miejscach od razu było widać niedoinwestowanie: baraki na uboczu, zniszczone ściany, stare meble… wiecie – „miejsce dla niepełnosprawnych”. Przygnębiające. Jedna z placówek była całkowicie niedostępna dla osób poruszających się na wózkach.
Z drugiej strony – były też miejsca przyjazne, estetyczne, a nawet domowe. Trafiłam na placówki po remoncie, z nowym wyposażeniem, czasem dzięki sponsorom. To daje nadzieję, ale jedno jest dla mnie oczywiste: standard placówki nie powinien zależeć od „zaradności” kadry. Powinien wynikać z SYSTEMU.

Kadra? Najczęściej spotykałam fantastycznych ludzi z ogromnym sercem do swojej pracy.
W większości odwiedzonych przeze mnie placówek osoby w spektrum wśród uczestników pojawiają się rzadko. Przeważnie posiadają inną diagnozę, a dodatkowo podejrzewa się u nich spektrum autyzmu, lecz nie ma tego w dokumentach.
W kilku miejscach wyczułam obawę: „Nie znamy się na spektrum”.
I powiem przewrotnie – czasem to nawet lepiej 😉 Bo znać się „po staremu” bywa gorsze niż nie znać się wcale.

Pojawia się też kolejna trudność, która pokazuje, jak niespójny jest ten tzw. system wsparcia w praktyce. Kierownicy Środowiskowych Domów Samopomocy typu B (dedykowanych osobom z niepełnosprawnościami) często mają wątpliwości, czy mogą przyjmować osoby w spektrum autyzmu z niepełnosprawnościami sprzężonymi. Zgodnie z założeniami systemowymi, ta grupa powinna trafiać do ŚDS typu D.
W naszym przypadku ta kwestia obecnie się rozstrzyga. Całkiem realne jest to, że do ŚDS typu B nie możemy nawet ustawić się w kolejce. ŚDS typu D w naszym regionie natomiast… nie ma.
I choć podejrzewam, że w wielu częściach kraju sytuacja wygląda podobnie, nadal wszyscy tkwimy w tej sprzeczności. Formalnie wskazana jest określona ścieżka wsparcia, ale w praktyce nie ma możliwości, by z niej skorzystać.
I to jest coś, co trudno zaakceptować – bo w efekcie nie rozmawiamy już o zapisach czy interpretacjach, tylko o realnym braku dostępu do wsparcia dla konkretnych osób.

Zajęcia najczęściej organizowane są w taki sposób, że część dnia wszyscy uczestnicy spędzają razem w dużej sali, a część w mniejszych grupach (ok. 5–7 osób).
Są też miejsca, gdzie cały dzień toczy się w jednej dużej przestrzeni – co dla nas jest nie do przyjęcia już na starcie. Za głośno, za tłoczno, za dużo bodźców.

W mniejszych grupach pracuje zazwyczaj jeden terapeuta. Tymczasem osoby w spektrum autyzmu z niepełnosprawnościami sprzężonymi często potrzebują większego wsparcia, także w postaci liczniejszej i dostępnej kadry. To nie jest kwestia „większego komfortu”, tylko realna potrzeba, która wpływa na bezpieczeństwo, możliwość komunikacji i codzienne funkcjonowanie.

I tu znów wracamy do pieniędzy.

Miałam też dwa trudne doświadczenia.
W jednym miejscu przez godzinę rozmawialiśmy na korytarzu – ja w kurtce. Dodatkowo sposób, w jaki kierownik zwracał się do uczestników, był dla mnie trudny do przyjęcia.
W drugim – pani była uprzejma, ale od początku czułam, że chce jak najszybciej zakończyć spotkanie.
To, jak ktoś traktuje mnie, daje mi wyobrażenie o tym, jak traktuje innych. A tu decyzja jest prosta: nie, dziękujemy.

AAC? Obecne realnie tylko w jednej placówce.
W innych słyszałam: „Nasi uczestnicy tego nie potrzebują”, „To ich infantylizuje”.
NIE ZGADZAM SIĘ Z TYM CAŁKOWICIE! To właśnie brak możliwości i narzędzi do komunikacji jest JEDNYM Z ELEMENTÓW odbierających godność i podmiotowość tym osobom.
W kilku miejscach widziałam za to autentyczne zainteresowanie, gdy opowiadałam o systemie komunikacyjnym Tymka i pokazywałam zdjęcia jego planów aktywności. I to są dla mnie miejsca z potencjałem. Cieszę się, że o nich wiem.

Czego potrzebujemy?
Małej, kameralnej placówki. Niewielu uczestników i dużo kadry – empatycznej, profesjonalnej i dobrze wynagradzanej.
Miejsca, w którym AAC jest narzędziem komunikacji, a nie „fanaberią”.
Gdzie uczestnik jest traktowany podmiotowo.
Gdzie aktywność to coś więcej niż wyklejanie i bibuła.
Gdzie spacer nie jest nagrodą, a wybór i decyzja uczestnika ma znaczenie.

Żadna z odwiedzonych przeze mnie placówek nie spełnia wszystkich tych kryteriów.Ale są miejsca z potencjałem, w których pracują ludzie z sercem, uważnością i otwartością. I mam poczucie, że przy ich zaangażowaniu, podjęciu dodatkowego wysiłku i odpowiednim wsparciu mogłoby się udać stworzyć przestrzeń naprawdę dobrą dla mojego syna.

I właśnie tutaj najmocniej widać, gdzie leży problem.
Nie w ludziach. Nie w ich chęciach, empatii czy zaangażowaniu, tylko w systemie, który jest wewnętrznie niespójny i zwyczajnie nielogiczny. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której w trakcie edukacji na ucznia w spektrum z niepełnosprawnością sprzężoną przeznacza się środki na poziomie około dwóch razy wyższym niż później – po zakończeniu szkoły – na dorosłą osobę z dokładnie tymi samymi potrzebami wsparcia?

W szkole – wyższa subwencja.
Po szkole – znacząco niższe finansowanie wsparcia.

A przecież potrzeby nie kończą się wraz z edukacją.
Nie maleją.
Nie stają się prostsze.

Ta sama osoba, z tymi samymi potrzebami, trafia do systemu, który systemowo oferuje jej znacznie mniej wsparcia.

To nie jest tylko kwestia niedofinansowania. To jest brak ciągłości myślenia o człowieku.
Brak spójności.
Brak odpowiedzialności za to, co dzieje się dalej.

I to jest moment, w którym ten system po prostu przestaje działać.

Problem główny: BRAK MIEJSC.
Kolejny, nierozerwalnie związany z głównym: BRAK ŚRODKÓW.

Bo gdyby były pieniądze – byłyby placówki, kadra, dostęp do AAC, realne wsparcie.
A tak system opiera się na ludziach z powołania. Cudnie, że oni są – bo bez nich nie byłoby nic.
Ale to wciąż mikroskala, która nie obejmuje wszystkich potrzebujących.

Na koniec:
W ramach naszej Fundacji powstała koncepcja placówki dostosowanej do potrzeb osób w spektrum autyzmu z niepełnosprawnościami, wymagających wsparcia w komunikacji i codziennym funkcjonowaniu.

Na dziś?
Brak lokalu.
Brak środków…
Szach-mat.

Urszula Kubicka-Formela

Piktogram pochodzi z bazy symboli ARASAAC

, , Nasz Rzecznik, Fundacja Autism Team, Chcemy całego życia, Klub Świadomej Młodzieży przy Fundacji Autism Team

https://www.facebook.com/share/14ZYsmPRaF1/
11/04/2026

https://www.facebook.com/share/14ZYsmPRaF1/

„– Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść?
– To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść
– Właściwie wszystko mi jedno.
– W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.”
Lewis Carroll "Alicja w krainie czarów"(tłumaczenie: Antonii Marianowicz, Wydawnictwo MG)
fot. Pexels User

22/03/2026

Kolejna wymiana pism z Ministerstwo Zdrowia
Pora na naszą odpowiedź. A wy piszcie jak to u Was wygląda w praktyce?

Replika na odpowiedź Ministerstwa Zdrowia z dnia 10 marca 2026 r. (sygn. ZPP.055.32.2025.EB.1)

Szanowny Panie Dyrektorze,
W imieniu Fundacji „515 kilometrów” oraz blisko 58 000 obywateli podpisanych pod naszą petycją - dziękuję za odpowiedź z dnia 10 marca 2026 r.
Po wnikliwej analizie przekazanego stanowiska muszę jednak stwierdzić, że przedstawione w nim działania mają w dużej mierze charakter systemowych założeń i koncepcji organizacyjnych, które nie odnoszą się wprost do problemów doświadczanych przez rodziny dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu w codziennym funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia.

Naszym celem jest wskazanie rozwiązań, które mogą realnie poprawić dostępność diagnostyki i terapii. W związku z tym podtrzymujemy postulaty zawarte w petycji i przedstawiamy poniżej ich doprecyzowanie.

1. Gwarancja diagnozy w maksymalnie 3 miesiące – czas to rozwój
W naszej petycji jednoznacznie wskazaliśmy konieczność skrócenia czasu oczekiwania na kompleksową diagnozę zaburzeń ze spektrum autyzmu do maksymalnie 3 miesięcy.
W odpowiedzi Ministerstwa przywołano koncepcję „nowego modelu opieki” oraz standardy referencyjne. Niestety zabrakło odniesienia do podstawowego problemu zgłaszanego przez rodziny – wieloletnich kolejek do diagnostyki.
W praktyce czas oczekiwania na pełną diagnozę w wielu ośrodkach wynosi obecnie 2–3 lata. Dla małego dziecka z zaburzeniami neurorozwojowymi jest to okres kluczowy dla rozwoju kompetencji komunikacyjnych i społecznych. Każdy rok opóźnienia diagnozy oznacza utratę czasu, którego nie można już odzyskać poprzez późniejszą terapię.
W związku z powyższym postulujemy wprowadzenie systemowej gwarancji maksymalnego czasu oczekiwania na kompleksową diagnozę – nie dłuższego niż 3 miesiące od momentu skierowania do specjalistycznej poradni.W sytuacji, gdy podmiot posiadający kontrakt z publicznym płatnikiem nie jest w stanie zapewnić świadczenia w tym terminie, pacjent powinien mieć możliwość skorzystania z diagnostyki w innym podmiocie posiadającym odpowiednie kompetencje, a koszt świadczenia powinien zostać pokryty ze środków publicznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Takie rozwiązanie wprowadza realną odpowiedzialność organizacyjną systemu za dostępność diagnostyki i jednocześnie chroni rodziny przed sytuacją, w której jedyną realną drogą uzyskania diagnozy jest ponoszenie wysokich kosztów prywatnych świadczeń.

2. Realna dostępność świadczeń gwarantowanych a wycena NFZ
W swoim piśmie wymienia Pan długą listę terapii ujętych w koszyku świadczeń. Niestety, prawo to istnieje często wyłącznie w rozporządzeniach. Głównym powodem zablokowanego dostępu do świadczeń jest rażąco niska wycena tych usług.
W związku z tym oczekujemy pilnego urealnienia wycen świadczeń przez AOTMiT oraz NFZ do stawek rynkowych. Tylko taki krok powstrzyma odpływ specjalistów do sektora prywatnego i zachęci niepubliczne ośrodki do podpisywania kontraktów z NFZ, co w efekcie realnie skróci gigantyczne kolejki.

3. Stabilizacja kadr medycznych – dobrowolne mechanizmy lojalnościowe
W odpowiedzi Ministerstwa wskazano, że zwiększenie liczby szkolonych psychiatrów dziecięcych nie gwarantuje, iż po ukończeniu specjalizacji będą oni podejmować pracę w systemie publicznym. Z tą diagnozą należy się zgodzić. Jednocześnie warto rozważyć wprowadzenie mechanizmów, które zwiększą atrakcyjność pracy w publicznym systemie ochrony zdrowia.

Proponujemy rozważenie systemu dobrowolnych umów lojalnościowych powiązanych z dodatkowymi formami wsparcia finansowego w trakcie szkolenia specjalizacyjnego. W ramach takiego rozwiązania lekarz podejmujący specjalizację deficytową mógłby korzystać z dodatkowego wsparcia finansowego w zamian za zobowiązanie do przepracowania określonego czasu w podmiotach realizujących świadczenia finansowane ze środków publicznych. W przypadku rezygnacji z realizacji zobowiązania możliwe byłoby proporcjonalne rozliczenie otrzymanego wsparcia. Rozwiązania tego typu funkcjonują w wielu państwach europejskich jako narzędzie stabilizowania kadr medycznych w sektorze publicznym.

4. Obowiązkowe szkolenia dla lekarzy POZ i pediatrów
Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej oraz pediatrzy są najczęściej pierwszymi specjalistami mającymi kontakt z dzieckiem w okresie, w którym mogą pojawić się pierwsze objawy zaburzeń neurorozwojowych. Od ich wiedzy i czujności diagnostycznej zależy moment skierowania dziecka do dalszej diagnostyki specjalistycznej.
W związku z powyższym postulujemy wprowadzenie systemowego rozwiązania polegającego na włączeniu do programu doskonalenia zawodowego lekarzy POZ i pediatrów cyklicznych, certyfikowanych szkoleń z zakresu wczesnego wykrywania zaburzeń neurorozwojowych, w tym spektrum autyzmu.

5. Powołanie międzyresortowej grupy roboczej
Autyzm jest wyzwaniem obejmującym wiele obszarów funkcjonowania państwa – ochronę zdrowia, edukację oraz politykę społeczną.
W związku z tym postulujemy powołanie międzyresortowej grupy roboczej z udziałem strony społecznej, która będzie mogła wypracować spójne rozwiązania systemowe.Tego rodzaju współpraca powinna obejmować m.in.: Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Podsumowanie
Skala problemu oraz liczba obywateli popierających naszą petycję pokazują, że temat dostępności diagnozy i terapii zaburzeń ze spektrum autyzmu stał się istotną kwestią społeczną wymagającą pilnej reakcji państwa.
Jednocześnie informuję, że w dniu 11 kwietnia 2026 r. marsz społeczny „Chcemy być widzialni” dotrze pod siedzibę Ministerstwa Zdrowia przy ul. Miodowej około godziny 12:50.
W związku z tym zwracam się z pytaniem, czy przedstawiciel kierownictwa resortu będzie gotowy spotkać się z uczestnikami marszu i podjąć bezpośredni dialog na temat przedstawionych postulatów.

Z poważaniem
Piotr Wróbel
Prezes Zarządu Fundacji „515 kilometrów”

02/11/2025

"Mentalizacja to aktywność naszej wyobraźni, która interpretuje zachowania ludzkie w kategoriach celowych stanów psychicznych. Ważną kwestią jest podkreślenie słowa „wyobraźnia”, ponieważ to ona stanowi podstawę mentalizacji; to ona umożliwia nam domyślanie się myśli, uczuć i zamiarów osób, które nas otaczają, i w ten sposób pozwala rozumieć sens ich działań w taki sam sposób, w jaki porządkujemy swoje subiektywne doświadczenia. „Stany psychiczne” oznaczają potrzeby, pragnienia, uczucia, przekonania, fantazje, dążenia, celów i motywacje drugiej osoby. Mentalizacja na ogół ma charakter przedświadomy , ale może być również celowym działaniem polegającym na refleksji. Ma kluczowe znaczenia dla reprezentacji, komunikacji i regulacji uczuć i przekonań powiązanych z naszymi chęciami i pragnieniami, niezależnie od tego, czy są realizowane, zagrożone czy niweczone. Te same mechanizmy psychologiczne i neuronalne, które wykorzystujemy żeby zrozumieć siebie, wykorzystywane są w celu zrozumienia innych. W taki sposób kładziemy fundamenty pod nasze interakcje społeczne.
Mentalizacja jest procesem społecznym o charakterze fundamentalnie dwukierunkowym czy też transakcyjnym ( Fonagy, Target 1997). Rozwija się w kontekście wczesnych relacji przywiązania i interakcji z innymi, a jej poziom w dużym stopniu zależy od tego, jak dobrze radziły sobie z mentalizacją osoby w naszym otoczeniu. Doświadczenie bycia obiektem mentalizacji jest uwewnętrzniane i umożliwia nam pogłębianie własnego potencjału empatii i głębszego angażowania się w interakcje społeczne."

Eia Asen, Peter Fonagy „ Terapia rodzin oparta na mentalizacji”
fot Clarissa Crosset

Kolejny rok, kolejne grupowe,  intensywne turnusy wakacyjne  za nami.  Był to zdecydowanie  czas zbierania owocòw,  w cz...
25/09/2025

Kolejny rok, kolejne grupowe, intensywne turnusy wakacyjne za nami.
Był to zdecydowanie czas zbierania owocòw, w części kilkuletnich.
Lubimy kiedy dojrzewa samodzielność. Ta pierwsza i te kolejne. I wszystkie tego analogie.
, , , ,

Adres

Ulica Tomickiego 22
Kraków
31-982

Telefon

+48606958203

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy STER Strefa Terapii i Edukacji Rodzinnej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do STER Strefa Terapii i Edukacji Rodzinnej:

Udostępnij