27/04/2026
🙄
ludzie, co z nami znowu jest? Ludzie się zjednoczyli, zrobili RAZEM (to się tu najbardziej liczy) coś wielkiego, wielkie poruszenie zebrało miliony złotych, a od rana czytam, że gdyby było dobrze, to taka akcja nie byłaby potrzebna. Czyli generalnie wszystko źle. Znowu źle. Naprawdę nawet w takim momencie musimy zaczynać od tego, co nie działa? Jasne, system jest daleki od ideału, każdy z nas płaci podatki, płaci ZUS i ma prawo oczekiwać, że to wszystko będzie wyglądało inaczej. Ale czy to znaczy, że za każdym razem, kiedy dzieje się coś dobrego, musimy to od razu rozkładać na czynniki pierwsze i krytykować? Zawsze to głupie „ale”…
Dla mnie w tym wszystkim najważniejsze jest to, że nagle potrafimy być razem. Że znikają podziały, że nieważne kto jak głosuje i co myśli na co dzień - wszyscy stajemy po jednej stronie. Wpłacamy, udostępniamy, angażujemy się. Po prostu robimy coś dobrego. I nie, te zbiórki to nie jest żadne „łatanie dziur”. Na łatanie dziur takie akcje musiałoby zrobić każde mieszkanie w Polsce, nie tylko to słynne w Warszawie. To jest coś wspaniałego. To jest dowód na to, że umiemy się jednoczyć, że nie jesteśmy obojętni, że potrafimy działać razem wtedy, kiedy naprawdę ma to znaczenie. A przecież nasze życie na tym się opiera - na graniu do jednej bramki. Można dyskutować o tym, jak powinno być (ale czy na pewno właśnie w tym wielkim momencie?). Ale można też zauważyć, jak jest tu i teraz i że dzięki temu komuś robi się lżej, ktoś dostaje szansę, ktoś nie jest w tym sam. Zauważmy chociaż raz szklankę do połowy pełną. Też mnie trafia, że idę do lekarza czy fizjoterapeuty i płacę. Dokładnie pamiętam pewien poniedziałek, gdy rano wykonałam jeden z większych przelewów na ZUS a kilka godzin później miałam wizytę u ortopedy, na której dowiedziałam się, że mam złamaną kość w stopie i za wizytę oraz inne rzeczy typu RTG, but ortopedyczny, itd. zostawiłam grube pieniądze. I co? Po co ten przelew rano? Oczywiście, że mnie to wkurzyło - ten przelew ranny do ZUS. Ale gdyby tego samego dni ktoś zrobił zrzutkę na leczenie złamanych kości, pewnie udostępniałabym ją jak zrzutkę, o której teraz tak głośno.
Odwalmy się, a będzie lepiej 😎😁