02/09/2026
Matka wszystkich poduszek 😂❤️
Tak, tak… właśnie od niej wszystko się zaczęło.
Moja pierwsza, próbna wersja Ciepła Ziemi. Uszyta jeszcze z… obrusa. 😂
Miała służyć do prób. Sprawdzałam ciężar, glinkę, jak się układa, jak się z nią odpoczywa.
I wtedy jeszcze nie wiedziałam, że zostanie ze mną na dobre.
Bo kiedy później powstały już te „prawdziwe” — z lnu i bawełny, w trzech kolorach — moja matka wszystkich poduszek została ze mną. ❤️
I każdego wieczoru wędruje do łóżka. Przytulam ją i już nawet nie zastanawiam się dlaczego. Po prostu tak mi z nią dobrze.
A teraz czytam Wasze wiadomości i się uśmiecham. 😂
Jedna poduszka wędruje do łóżka, druga do pracy, ktoś najchętniej w ogóle by się ze swoją nie rozstawał…
A jedna z Was napisała:
„Ta poduszka stała się moją Ławeczką.” ❤️
I chyba właśnie tego nie dałoby się wymyślić przy projektowaniu.
Zrobiłam poduszkę z czerwonej glinki, lnu i bawełny, a Wy znajdujecie dla niej własne miejsca i własny sposób bycia z nią.
Ciepło Ziemi zaczęło żyć swoim życiem. 🌿❤️
A matka wszystkich poduszek?
Zostaje u mnie. Obrusa nie oddam. 😂😂❤️