Prywatny Ośrodek Terapii I Rozwoju,,PRZEBUDZENIE "

Prywatny Ośrodek Terapii I Rozwoju,,PRZEBUDZENIE " Zajmujemy się leczeniem uzależnień od substancji psychoaktywnych (alkohol,narkotyki,leki) oraz uzależnień behawioralnych .

Niestety....🥲
27/08/2026

Niestety....🥲

Dokładnie tak🖤
26/08/2026

Dokładnie tak🖤

Gdzie kończy się pomoc, a zaczyna ratowanie?Pomagać osobie uzależnionej — czy ratować ją przed konsekwencjami jej uzależ...
25/08/2026

Gdzie kończy się pomoc, a zaczyna ratowanie?
Pomagać osobie uzależnionej — czy ratować ją przed konsekwencjami jej uzależnienia?
To ogromna różnica.
Pomoc jest wtedy,gdy mówimy:
„Jestem przy Tobie, jeśli chcesz podjąć terapię.”
Ratowanie to spłacanie jej długów, usprawiedliwianie nieobecności w pracy, kłamanie za nią i wyciąganie z każdej sytuacji.
Pomoc to szansa na zmianę.
Ratowanie natomiast często pozwala uzależnieniu trwać.
Czasami największym wyrazem miłości nie jest kolejny raz wyciągnąć kogoś z kłopotów, ale pozwolić mu zobaczyć konsekwencje własnych decyzji.
To trudne. Szczególnie dla rodziny.
Dlatego bliscy również potrzebują wsparcia i terapii.
Nie można wytrzeźwieć za osobę uzależnioną. Można jednak nauczyć się wspierać ją tak, aby nie wspierać jej uzależnienia.

Prywatny ośrodek leczenia uzależnień w Lipnie (50 km od Torunia). Leczenie alkoholizmu, narkotyków, uzależnień seksualnych. Szybki termin, dyskrecja, doświadczeni terapeuci.

25/08/2026

Obraz narkotykowej mody wśród młodzieży zmienił się bardziej, niż mogłoby się wydawać, a wraz z nim – tempo, w jakim eksperymentowanie zamienia się w tragedię 💊

Jeszcze niedawno wśród nastolatków dominowała ma*****na. Jak zauważa w miesięczniku „W drodze" Jagoda Gierczyk, dyrektorka Poradni MONAR w Poznaniu, jej działania niepożądane ujawniały się dopiero po dłuższym czasie.

Euforia, ekstaza i radość, jakie dawała, potrafiły utrzymywać się na tyle długo, że młody człowiek – choćby nieświadomie – jakoś „kalkulował" sobie bilans zysków i strat, zanim w ogóle zaczął dostrzegać cenę, jaką płaci.

Dziś ten bilans wygląda zupełnie inaczej. Młodzież sięga przede wszystkim po tzw. kryształ – pochodne amfetaminy, metamfetaminy i mefedronu. To znacznie silniejsze substancje psychoaktywne niż te, z którymi mieliśmy do czynienia jeszcze kilka lat temu, a straty pojawiają się po nich dużo szybciej ⚠️

Jak podkreśla Jagoda Gierczyk, ten krótszy dystans między pierwszym kontaktem a poważnymi konsekwencjami sprawia, że zanim u młodego człowieka w ogóle zdąży rozwinąć się uzależnienie, coraz częściej dochodzi do przedawkowania. Wtedy trafia on prosto do szpitala – z silnym zatruciem, zapaścią, stanami lękowymi czy urojeniami 🚨

To zjawisko, które w placówkach MONAR obserwujemy coraz częściej – młodsi pacjenci, ostrzejszy przebieg zatruć i mniej czasu na reakcję ze strony rodziców czy nauczycieli, zanim sytuacja stanie się krytyczna. Jak zaznacza Jagoda Gierczyk, skutki są dziś trudne do przeoczenia, co powinno być sygnałem alarmowym dla całego otoczenia młodych ludzi, nie tylko dla specjalistów 🧠

Załączona wypowiedź pochodzi z sierpniowego numeru miesięcznika „W drodze", a wywiad przeprowadziła Katarzyna Kolska. Link do całego artykułu znajdziecie poniżej 🔗

https://wdrodze.pl/article/krysztalowe-dzieci/

Bardzo często w terapii pacjent zadaje pytanie:„Dlaczego właśnie ja? Co ze mną jest nie tak?”,,Czemu inni mogą,a ja nie ...
24/08/2026

Bardzo często w terapii pacjent zadaje pytanie:
„Dlaczego właśnie ja?
Co ze mną jest nie tak?”
,,Czemu inni mogą,a ja nie umiem?"
Prawda jest taka, że uzależnienie zazwyczaj nie ma jednej przyczyny.
Wpływ mogą mieć doświadczenia z dzieciństwa, relacje, trauma, samotność, problemy emocjonalne, środowisko, stres, predyspozycje biologiczne czy sposób radzenia sobie z trudnymi uczuciami.
Czasem substancja miała być tylko sposobem na ucieczkę od bólu.
Miała pomóc zapomnieć, wyciszyć lęk, poczuć radość, przynależność albo po prostu przetrwać kolejny trudny dzień.
Z czasem to, co miało pomagać, zaczyna coraz bardziej szkodzić.
Dlatego zamiast pytać:
„Co z tobą jest nie tak?”
warto zapytać:
„Co wydarzyło się w twoim życiu, że substancja stała się Tobie potrzebna?”
Bo żeby skutecznie leczyć uzależnienie, nie wystarczy zatrzymać samo zażywanie.
Trzeba również dotrzeć do tego, co było pod nim.
Zrozumienie przyczyn jest szansą,aby je zrozumieć i odpowiednio leczyć.

Prywatny ośrodek leczenia uzależnień w Lipnie (50 km od Torunia). Leczenie alkoholizmu, narkotyków, uzależnień seksualnych. Szybki termin, dyskrecja, doświadczeni terapeuci.

SAMOTNOŚĆ OSOBY UZALEŻNIONEJ. Osoby uzależnione często mówią o tym,że czują się samotne i nierozumiane.To nie jest samot...
23/08/2026

SAMOTNOŚĆ OSOBY UZALEŻNIONEJ.
Osoby uzależnione często mówią o tym,że czują się samotne i nierozumiane.
To nie jest samotność, którą widać.
Na zewnątrz często taka osoba funkcjonuje normalnie. Pracuje, żartuje, ma rodzinę, znajomych.
Ale w środku jest ,,pusty pokój", do którego nikogo nie wpuszcza.
Bo jak powiedzieć: "Boję się",
"Wstydzę się",
"Nie daję rady"?
Łatwiej powiedzieć: "Daj mi spokój". "Wszystko jest ok".
Osoba uzależniona jest samotna potrójnie:
- w kłamstwie- musi ukrywać, kontrolować, pilnować swojej tajemnicy. A każde kłamstwo to kolejna cegła w murze między nią a światem.
- w poczuciu winy- wie, że rani najbliższych. Chciałaby przestać, a nie potrafi.
- z substancją / zachowaniem- bo w pewnym momencie to już tylko ona zostaje. Przyjaciele odchodzą. Rodzina ma dość. Zostaje butelka, tabletka, telefon, automat. I obietnica, że "ona jedna mnie nie oceni i ukoi".

Uzależnienie to choroba izolacji.
Im bardziej boli samotność, tym silniejsza potrzeba ucieczki. Im silniejsza ucieczka, tym większa samotność.

Jeśli to czytasz i czujesz, że to o Tobie - nie jesteś sam/a w tej samotności. To, co czujesz, ma swoją nazwę. I ma swoją drogę wyjścia.
Pierwszym krokiem nie jest odstawienie. Pierwszym krokiem jest przerwanie milczenia.

Dlaczego po odstawieniu narkotyków nic mnie nie cieszy?To pytanie często słyszymy od osób,które utrzymują już jakiś czas...
22/08/2026

Dlaczego po odstawieniu narkotyków nic mnie nie cieszy?
To pytanie często słyszymy od osób,które utrzymują już jakiś czas abstynencję.
W dużej mierze odpowiada za to biologia mózgu.
Narkotyki mogą sztucznie i bardzo intensywnie pobudzać układ nagrody, szczególnie związany z dopaminą. Mózg, który przez dłuższy czas otrzymuje tak silne bodźce, zaczyna się do nich adaptować.
Po odstawieniu substancji naturalne przyjemności – rozmowa, jedzenie, muzyka, relacje czy sukces – mogą wydawać się blade i pozbawione emocji.
Pojawia się:
- anhedonia czyli trudność w odczuwaniu przyjemności
- spadek motywacji
- apatia i pustka
- drażliwość
- poczucie, że „nic już nie cieszy”
-,,wszystko jest w porządku" a odczuwam smutek.
To efekt zmian w funkcjonowaniu układu nagrody i neuroprzekaźnictwa, a nie dowód na to, że człowiek nie potrafi już być szczęśliwy.
Mózg potrzebuje czasu, aby odzyskać równowagę.
Dlatego pierwsze tygodnie i miesiące trzeźwości mogą być tak trudne. Regularność, sen, aktywność, relacje i przede wszystkim terapia pomagają stopniowo odbudowywać naturalne mechanizmy nagrody.
Radość nie znika na zawsze. Mózg musi nauczyć się jej doświadczać bez narkotyku.

Prywatny ośrodek leczenia uzależnień w Lipnie (50 km od Torunia). Leczenie alkoholizmu, narkotyków, uzależnień seksualnych. Szybki termin, dyskrecja, doświadczeni terapeuci.

21/08/2026

Tadeusz Pulcyn: Jakie są założenia terapii psychodynamicznej?
Bożena Maciek-Haściło: Najpierw zaznaczmy, że ta terapia wywodzi się z tradycji psychoanalitycznej, ale w jej współczesnym ujęciu (które jest mi bliskie) akcent przesunął się z interpretacji zachowań pacjenta w stronę doświadczenia tego, co się pojawia w relacji terapeutycznej. Centrum procesu terapeutycznego staje się więc doświadczenie więzi między pacjentem a terapeutą. Dlatego w pracy zawodowej często odwołuję się do teorii relacji z obiektem oraz teorii przywiązania, a także do współczesnej neuropsychologii afektu, zwłaszcza do dokonań w tym zakresie Allana Schore’a. Te podejścia – zbadane pod względem efektywności – stosuję od wielu lat w terapii osób z problemem uzależnienia.
W terapii psychodynamicznej zakładamy, że aktualne doświadczenia pacjenta są w dużym stopniu powtórzeniem wczesnych, często nieuświadomionych wzorców relacyjnych. To właśnie one – ukształtowane w okresie, gdy rozwijał się mózg – stanowią matrycę, zgodnie z którą wchodzimy potem w relacje, realizujemy potrzeby, regulujemy emocje. Celem terapii – indywidualnej czy grupowej – jest jednak nie tyle „rozumienie” przeszłości i jej „przerabianie”, ile doświadczanie tych wzorców i ich korekta, rozpoznawanie własnych reakcji, emocji, potrzeb oraz ich wyrażanie w relacjach. W pracy z osobami z uzależnieniem – od substancji psychoaktywnych czy zachowań kompulsywnych – chodzi przede wszystkim o stworzenie bezpiecznej przestrzeni, w której pacjenci mogą doświadczyć redukcji lęku, regulacji bolesnych emocji i współobecności. Zbudowanie takiej przestrzeni terapeutycznej jest niezbędne dla procesu zmiany, dlatego że – najczęściej – mało bezpieczny system przywiązania naszych pacjentów wycofuje ich z relacji, skazując na samotność i izolację, zaś doświadczenie bezpiecznej więzi staje się fundamentem zmiany i procesu zdrowienia.

TP: Czy terapia uzależnień zawsze ma kontekst psychodynamiczny?
BMH: Tak, jeśli rozumiemy ją w duchu teorii więzi. Philip Flores (amerykański psycholog) wskazuje, że uzależnienie jest próbą samoregulacji w warunkach braku emocjonalnego bezpieczeństwa i osamotnienia. Traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa – zaniedbanie, przemoc, emocjonalna niedostępność opiekunów – zakłócają rozwój zdolności do samoregulacji i rozumienia własnych reakcji oraz sięgania po pomoc, a przede wszystkim – kierowania się w stronę innych ludzi. Substancja lub zachowanie kompulsywne stają się wtedy substytutem figury przywiązania, czyli kogoś bliskiego, rodzica lub opiekuna, a więc czymś, co koi, stabilizuje, daje złudne poczucie bezpieczeństwa i wpływu. Wielu pacjentów mówi: „kiedy piję, czuję się sobą” albo: „alkohol mnie chroni”. Używanie substancji, a w konsekwencji uzależnienie, zaspokaja – w efekcie wielu traumatycznych doświadczeń relacyjnych – potrzebę bliskości, a samotność w relacjach z ludźmi staje się podstawowym doświadczeniem osób z problemem uzależnienia.

fragment rozmowy dla strategiejst

Ogień to światło,które rozjaśnia mrok.Ogień,to ciepło,które rozgrzewa serca.Ogień,to żywioł,który ma ogromną moc.Właśnie...
21/08/2026

Ogień to światło,które rozjaśnia mrok.
Ogień,to ciepło,które rozgrzewa serca.
Ogień,to żywioł,który ma ogromną moc.
Właśnie przy takim ogniu tworzymy nowe,trzeźwe życie i nowe,trzeźwe wspomnienia 🔥🔥💜💜

Dlaczego tak trudno osobie uzależnionej podjąć terapię?Bo terapia oznacza zmierzenie się z tym, przed czym przez długi c...
20/08/2026

Dlaczego tak trudno osobie uzależnionej podjąć terapię?
Bo terapia oznacza zmierzenie się z tym, przed czym przez długi czas można było uciekać.
Osoba uzależniona często wie, że traci kontrolę, widzi konsekwencje, cierpi… a mimo to boi się zrobić pierwszy krok.
Pojawia się: • wstyd i poczucie winy,
• lęk przed oceną,
• zaprzeczanie problemowi,
• myślenie „jeszcze dam sobie radę”,
• strach przed życiem bez substancji lub zachowania,
• obawa przed tym, co wydarzy się podczas terapii.
Uzależnienie potrafi przekonać człowieka, że problemem nie jest uzależnienie, tylko wszystko wokół niego.
Dlatego decyzja o terapii nie zawsze przychodzi wtedy, gdy konsekwencje są już ogromne.
Czasem potrzeba czasu, wielu prób i jednego momentu, w którym człowiek mówi:
„Nie chcę już tak żyć. Potrzebuję pomocy.”
I właśnie ten moment może być początkiem zmiany. ❤️
Nie trzeba być gotowym na całą drogę. Wystarczy odważyć się zrobić pierwszy krok.

Adres

Władysława Komara 4
Lipno
87-600

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Prywatny Ośrodek Terapii I Rozwoju,,PRZEBUDZENIE " umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Prywatny Ośrodek Terapii I Rozwoju,,PRZEBUDZENIE ":

Skróty

Udostępnij