26/07/2026
Choroba odbija się na funkcjonowaniu całego ciała i umysłu. Dlatego na nich należy się skupić, zrozumieć, jak bardzo są ważne, co do mnie mówią. Ciało wyraża siebie przez chorobę.
Mówi poprzez częste infekcje, ból stawów, mięśni, kręgosłupa, stan skóry, wypadanie włosów, ból żołądka czy jelit …
Czasem głośno krzyczy, a my nie rozumiemy jego języka.
Wydaje nam się, że na liczne niedomagania pomoże - jak w reklamie- magiczna tabletka.
A może warto usiąść i czasem świadomie włączyć uważność i zacząć uczyć się pięknego języka ciała?
A jak to zrobić ? Zwolnić… (wiem to bardzo trudne)…i zatrzymać się w medytacji, modlitwie czy praktyce jogi. Bardzo szybko zrozumiesz, że poświęcenie uwagi ciału pozwoli zauważyć, co się z nim dzieje. I z dnia na dzień coraz lepiej będziesz odczytywać ten „dziwaczny” na początku język komunikacji: smak, suchość w ustach, skrzypienie kości, odgłosy bulgotania w jelitach itp.
Obserwuj, ale nie oceniaj. Ucz się jak być we własnym ciele tu i teraz, obserwować jak dane doznanie się pojawia i znika. Jakie emocje, odczucia i myśli wyzwala. Dzięki tej świadomości ciała coraz bardziej zdasz sobie sprawę, czego Twoje ciało potrzebuje, żeby lepiej funkcjonować i lepiej się czuć. Co musisz odrzucić w swoim życiu, a czego nauczyć się i co dopuścić do swojej codzienności.
W ciągłym biegu, wyczerpana, zestresowana, nie zauważysz jak ogromny wpływ na Twój stan zdrowia ma stres, przepracowanie, dbałość o wszystkich, a nie o siebie, mało odżywcza dieta, brak snu….
Ucz się słuchania własnego ciała, a obserwacje ukażą Ci prawdziwą jakość Twojego życia.
To co, zaczynamy ?