03/05/2026
Lubię regulować swój układ nerwowy, świadomym oddechem, czasem też czytaniem😀.
Moja lektura na najbliższe dni to książka „Intuicja” Gerarda Gigerenzera.
Ciekawa jestem, jak zmieni się moje rozumienie tego tematu… ale już teraz czuję, że dotyka czegoś głębszego.
Sama intuicja wywodzi się od słowa oznaczającego „przeczuwać”.
Mówi się o niej jako o:
- zdolności przewidywania
- poznaniu bez rozumowania
- przekonaniu, którego nie da się w pełni wyjaśnić
I faktycznie…
to jest taki głos, który nie jest racjonalny.
Ale bardzo często jest prawdziwy.
Zatrzymując się na chwilę, możesz go poczuć w ciele:
🌿 jako delikatne napięcie
🌿 jako ścisk w brzuchu
🌿 albo przeciwnie – jako spokój i pewność, której nie potrafisz logicznie uzasadnić.
Ja coraz częściej widzę, że kiedy naprawdę zaczynam go słuchać…
wracam do siebie. To doświadczenie dotarcia do własnego Jestestwa pozwala żyć w zgodzie ze sobą, w zaufaniu do siebie I do życia w poczuciu głębokiego sensu.
I może właśnie to jest jedna z dróg regulacji…
nie tylko przez techniki, ale przez kontakt ze sobą.
💫 A Ty?
Czy zdarzyło Ci się poczuć w ciele, że coś jest „tak” albo „nie”, zanim rozum wkroczył do akcji?