Psycholog dla Rodziców

Psycholog dla Rodziców Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Psycholog dla Rodziców, Zdrowie i medycyna, N. Paganiniego 15, Lublin.

https://www.facebook.com/share/p/1DMDDqTW7A/
29/04/2026

https://www.facebook.com/share/p/1DMDDqTW7A/

Dziedzictwo pierwszych 3 lat - L. Alan Sroufe

Style przywiązania to wzorce, które powstają we wczesnych relacjach z opiekunami i wpływają na to, jak budujemy bliskość w dorosłym życiu.
Styl bezpieczny rozwija się wtedy, gdy opieka jest stała, ciepła i przewidywalna, dziecko doświadcza, że jego potrzeby są zauważane i zaspokajane. W efekcie powstaje przekonanie: „jestem w porządku, inni są w porządku”. W dorosłości przekłada się to na zdolność do tworzenia stabilnych relacji, zaufania, otwartości emocjonalnej oraz umiejętność bycia blisko bez utraty własnej tożsamości. Taka osoba potrafi zarówno dawać, jak i przyjmować wsparcie.

Styl lękowo-ambiwalentny powstaje w warunkach niestabilnej opieki, gdzie bliskość przeplata się z odrzuceniem lub niedostępnością. Dziecko uczy się, że miłość jest niepewna i trzeba o nią zabiegać. W dorosłości objawia się to silnym lękiem przed odrzuceniem, nadmiernym przywiązaniem, potrzebą ciągłego upewniania się co do uczuć partnera oraz tendencją do zazdrości i napięcia. Osoba często intensywnie szuka bliskości, ale jednocześnie łatwo wpada w niepokój.

Styl unikający rozwija się wtedy, gdy opiekun jest emocjonalnie chłodny, odrzucający lub niedostępny. Dziecko uczy się tłumić swoje potrzeby, bo ich wyrażanie nie przynosi efektu lub prowadzi do odrzucenia. W dorosłości przejawia się to dystansem emocjonalnym, trudnością w budowaniu bliskości, nadmierną niezależnością oraz unikaniem zależności od innych. Wewnętrzne przekonanie brzmi: „lepiej radzić sobie samemu”, co jest formą ochrony przed zranieniem.

Styl zdezorganizowany pojawia się w najbardziej trudnych warunkach, gdy opiekun jest jednocześnie źródłem bezpieczeństwa i zagrożenia (np. przemoc, chaos, lęk). Dziecko nie jest w stanie wykształcić spójnej strategii radzenia sobie. W dorosłości prowadzi to do sprzecznych zachowań w relacjach, trudności w regulacji emocji, chaosu wewnętrznego oraz jednoczesnej potrzeby bliskości i silnego lęku przed nią.

Warto zrozumieć, że wszystkie te wzorce były kiedyś adaptacyjne, pomagały dziecku przetrwać w konkretnym środowisku. Problem pojawia się wtedy, gdy automatycznie przenosimy je do dorosłości, gdzie nie zawsze są już pomocne. Styl przywiązania nie jest wyrokiem, lecz punktem startowym.
Najważniejsze jest to, że ludzie nie wybierają relacji przypadkowo. Układ nerwowy kieruje nas w stronę tego, co znane, a niekoniecznie tego, co zdrowe. Dlatego zmiana polega na stopniowym budowaniu nowych doświadczeń, bezpiecznych relacji, które uczą, że bliskość może być stabilna, wspierająca i niewiążąca się z zagrożeniem.
https://wybudzeni.com/2026/04/28/dziedzictwo-pierwszych-3-lat/

25/01/2026

- By dawał podparcie, ale nie rywalizował. A dla dziecka dziadkowie to ktoś od mądrości i radości - mówi Justyna Dąbrowska, psychoterapeutka.

Miłość, która daje wolność. Rozmowa o babciach, wnukach i mądrej relacji 🔗 https://powszech.net/wolna-milosc

10/01/2026

Inteligencja dziecka zaczyna się w relacji.

Badania pokazują, że dzieci uznawane później za „inteligentne” niekoniecznie rodziły się z wyjątkowym talentem. Od pierwszych dni życia ich rodzice robili jedną, kluczową rzecz: byli uważni emocjonalnie.

Nie chodziło o drogie zabawki ani intensywne stymulowanie.
Chodziło o reagowanie na sygnały dziecka, rozmowę, kontakt wzrokowy, poczucie bezpieczeństwa. To właśnie w takich warunkach rozwija się mózg — zdolność koncentracji, uczenia się i myślenia.

Psychologowie podkreślają:
🧠 inteligencja to nie tylko IQ
👶 rozwija się w relacji, nie w izolacji
🗣️ język, emocje i bliskość mają realny wpływ na rozwój poznawczy

Inteligencja rozwija się także przez aktywność fizyczną. Na przykład, kiedy dziecko idzie na plac zabaw i wspina się po "sieciach", rozwija szereg zmysłów, a m.in. zmysł mówiący o położeniu i czucia własnego ciała, a to wiąże się z utrzymaniem równowagi i możliwością wspinania się tak, aby nie spaść. Ta zabawa wymaga także współpracy między zmysłami: wzroku, dotyku, poczucia w przestrzeni, odległości itd.

Rodzicu. Pamiętaj, nie trzeba być idealnym. Wystarczy być wystarczająco obecnym.

|
📖 Więcej o tym, co naprawdę buduje inteligencję dziecka od pierwszych dni życia w tekście z archiwum Newsweek Psychologia — https://www.newsweek.pl/psychologia/inteligentne-dzieci-od-momentu-narodzin-rodzice-dbali-o-te-jedna-rzecz/vwdyc0k

Newsweek Psychologia Dziecka kupisz tutaj 👉https://literia.pl/czasopismo-newsweek-extra-1-26

Terapia par to bezpieczna przestrzeń, w której możecie odzyskać bliskość, zrozumienie i spokój w relacji. Jeśli czujecie...
08/01/2026

Terapia par to bezpieczna przestrzeń, w której możecie odzyskać bliskość, zrozumienie i spokój w relacji. Jeśli czujecie, że rozmowy zamieniły się w niedomówienia a codzienność przytłacza - to dobry moment, by dać sobie szansę na zmianę.

Profesjonalne wsparcie pomoże Wam lepiej się komunikować, przezwyciężyć kryzys i budować związek, w którym obie strony czują się ważne i kochane.

Zróbcie pierwszy krok ku lepszej relacji.

Jestem psychologiem, psychoterapeutą systemowym, pracuję z klientami indywidualnymi, rodzinami i parami.

Zapraszam do kontaktu
Dorota Sieńko-Gładysz

05/01/2026

Wyobraź sobie rodzinę, w której każdy ma swoją rakietkę i odbija emocjonalną piłeczkę z napisem „To twoja wina”. Jedna osoba mówi: „Gdybyś mnie nie poganiał, nie spóźniłabym się”, druga odpowiada: „Gdybyś w końcu się zorganizowała, nie musiałbym cię poganiać”. I tak w kółko - aż nikt już nie pamięta, o co naprawdę chodziło. W wielu rodzinach, w których pojawia się lęk przed odpowiedzialnością, zaczyna się właśnie taka gra. Emocjonalny ping-pong, w którym celem nie jest rozwiązanie problemu, ale przerzucenie winy na kogoś innego - partnera, dziecko, rodzica, a czasem… szkołę, system, pogodę, „te czasy”. (…) Bo jeśli odpowiedzialność kojarzy się z krytyką, ze wstydem albo z byciem wykluczonym, to nikt nie chce jej brać na siebie. Lepiej więc szybko znaleźć winnego. Najlepiej kogoś niżej w hierarchii - dziecko, młodszego brata, partnerkę. (…) Co to oznacza w praktyce? Że kiedy ktoś w takiej rodzinie popełni błąd, zamiast powiedzieć „To moja odpowiedzialność, jak to naprawimy?”, usłyszymy raczej: „To przez ciebie wszystko się zepsuło”. A przecież nie o winę tu chodzi - tylko o lęk, wstyd, bezradność. I o to, że nikt nie nauczył tej rodziny, że błąd to nie katastrofa - to okazja do uczenia się i bliskości.

Gry rodzinne; Joanna Flis; Wydawnictwo ZNAK
Wybrała dla Was RM

fot Kier in Sight Archives

04/01/2026

Polecam to szkolenie dla specjalistów.
Naprawdę warto❤️

18/12/2025

➡️ INFORMUJEMY, że od 1 stycznia 2026 r. wstrzymane zostanie wsparcie, którego udzielamy jako Ośrodek Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem.

Przyczyną obecnej sytuacji jest przedłużający się proces oceny wniosków konkursowych przez Ministra Sprawiedliwości – dysponenta Funduszu Sprawiedliwości – do 31 stycznia 2026 r. (z założenia wyniki oceny miały być dostępne w pierwszej połowie grudnia tego roku).

W efekcie od 1 stycznia 2026 r. nie mamy dostępu do finansowania. Na ten moment nie mamy też żadnych konkretnych informacji, czy nie ma ryzyka, że proces oceny wniosków przedłuży się po raz kolejny, ani też informacji dot. ewentualnego wznowienia działalności pomocowej (nawet jeśli 31 stycznia 2026 r. pojawi się pozytywna ocena, nie wiemy, kiedy i na jakich zasadach będzie możliwe rozpoczęcie realnej pracy z osobami potrzebującymi wsparcia).

🔹Zespół Niebieskiej Linii IPZ🔹 pozostaje w gotowości, by działać, jednak bez środków na funkcjonowanie i realizację zadań nie jest możliwe ani przyjmowanie nowych osób pokrzywdzonych, ani kontynuowanie wsparcia, które się rozpoczęło. Warto zaznaczyć, że działania na rzecz osób pokrzywdzonych przestępstwem prowadziliśmy nieprzerwanie od 2009 roku udzielając pomocy tysiącom osób.

Przypominamy, że w ramach działalności współfinansowanej ze środków Funduszu Sprawiedliwości możemy nieść wsparcie zarówno osobom pokrzywdzonym przestępstwem, świadkom, jak i osobom im najbliższym.

Kontynuowanie tych działań jest ważną społecznie potrzebą❗️

Gdy tylko zostaną podjęte odpowiednie decyzje po stronie Ministra Sprawiedliwości, poinformujemy o dalszych losach prowadzonego przez nas Ośrodka.

Katarzyna Kotula posłanka na Sejm RP Waldemar Żurek Ministerstwo Sprawiedliwości

́ci

09/12/2025

❗ Autyzm czy trudności w przywiązaniu? Potrzeba nam refleksji bardziej niż (tylko)diagnozowania❗

💙W pracy z dziećmi i ich rodzinami bardzo często spotykam się z sytuacjami, które trudno wpisać w jeden schemat diagnostyczny. Rodzice przychodzą z niepokojem, kiedy widzą, że dziecko wycofuje się z relacji, nie radzi sobie z emocjami, izoluje się, reaguje gwałtownie lub „dziwnie”. Często pada pytanie: „czy to autyzm?”, czasem już przychodzą z konkretną diagnozą.

💙Choć diagnoza może przynieść ulgę i “porządkować” rzeczywistość, to nie zawsze przynosi zrozumienie doświadczeń każdego z członków rodziny, szczególnie dziecka. Zdarza się, że trudności, które przypisywane są autyzmowi, mają swoje źródło gdzie indziej, a mianowicie w doświadczeniach przywiązaniowych, w historii relacji, w pokoleniowym przekazie podchodzenia do emocji, które nie zostały rozpoznane ani zaopiekowane.

💙Dr Rebecca McKenzie i prof Rudi Dallos(2017) pokazują, że wiele objawów autyzmu i zaburzeń przywiązania może wyglądać bardzo podobnie: trudności w regulacji emocji, ograniczona komunikacja, wycofanie społeczne, sztywność zachowań. Co więcej dzieci, które nie otrzymały wystarczającego odzwierciedlenia emocji, doświadczyły zachowań przemocowych, licznych zmian opiekunów, bywają diagnozowane jako osoby w spektrum autyzmu. Tymczasem, jak pokazują badania, w bezpiecznym, wspierającym środowisku objawy te często ulegają znacznemu osłabieniu lub znikają.

Zdarza się, że dzieci z doświadczeniem zaniedbania, przemocy lub niestabilnych relacji opiekuńczych otrzymują diagnozę ze spektrum autyzmu, mimo że ich trudności wynikają przede wszystkim z zaburzeń przywiązania, takich jak RAD (reaktywne zaburzenie przywiązania). Objawy obu tych trudności m.in. wycofanie społeczne, brak reakcji na bliskość, trudności w regulacji emocji mogą być bardzo podobne, co prowadzi do błędnych diagnoz. Niestety, kiedy etykieta „autyzm” dominuje, relacyjne i traumatyczne uwarunkowania często pozostają niezauważone oraz niezaopiekowane

💚 A jak się ma spekturm autyzmu do rozwoju przywiązania i doświadczeń rodziców? Co trzeba wiedzieć?

💙Warto również podkreślić, że dzieci ze spektrum autyzmu są w sposób szczególny narażone na rozwój poza bezpiecznych strategii przywiązaniowych lub zdezorganizowanych wzorców przywiązania. Ma to uzasadnienie z wielu powodów, które nie mają nic wspólnego z winą czy brakiem miłości ze strony rodziców. Jak pokazują McKenzie i Dallos (2017), samo funkcjonowanie dziecka z ASD, trudności w komunikacji, ograniczona ekspresja emocji, brak typowych sygnałów przywiązaniowych, może utrudniać opiekunowi nawiązanie głębokiego, responsywnego kontaktu. Rodzic, nawet najbardziej zaangażowany, może doświadczać poczucia porażki, nie umieć “czytać” sygnałów dziecka, może popaść w bezradność i wypalenie. Dodatkowo, wielu rodziców dzieci z ASD zmaga się z obciążeniami emocjonalnymi, często związanych z własną historią relacyjną: depresją, traumą, brakiem dobrego wzorca przywiązania. To wszystko może prowadzić do błędnych kół: dziecko wycofuje się, rodzic traci dostęp do siebie i do dziecka, napięcie rośnie, a relacja słabnie. To zjawisko nie jest regułą, ale istotnym ryzykiem. Dobrą wiadomością jest to, że bezpieczne przywiązanie może się budować także w kontekście spekturm autyzmu, ale potrzebuje jednak czasu, wsparcia, zrozumienia i często, obecności terapeuty, który pomoże „przetłumaczyć” sygnały dziecka i emocje rodzica na język emocji, potrzeb i relacji.

💙W moim doświadczeniu rodzice, którzy przychodzą do gabinetu, niosą w sobie często więcej, niż pokazują na pierwszy rzut oka, bo mają też w sobie: zmęczenie, lęk, wątpliwości, bezradność, wstyd i zagubienie. Czasami też nadzieję, że diagnoza wreszcie coś wyjaśni, a czasami jest to zanikająca nadzieja, że już nic nie da się zrobić.
💗Chciałabym podkreślić coś bardzo ważnego:
Rodzic, który szuka pomocy, to rodzic, który kocha i troszczy się
Nie musi mieć wszystkich odpowiedzi. Wystarczy, że jest, chce zrozumieć i coś zrobić… Chociaż jeszcze nie wie co.

👋To nie znaczy, że autyzm da się „przepracować”. To znaczy, że bezpieczna, responsywna relacja potrafi realnie wpłynąć na sposób funkcjonowania dziecka niezależnie od diagnozy.

❤️‍🔥Dlatego właśnie rodzic jest osobą, którą należy wspierać i wzmacniać w pierwszej kolejności, bo rodzic, który otrzymał adekwatne wsparcie będzie umiał adekwatnie wesprzeć swoje dziecko.

🤓W swojej pracy sięgam po podejście oparte na “rozumieniu procesu” rodziny, czyli wspólnej próbie zrozumienia, co się wydarzyło w historii dziecka i jego rodziny. Co wpłynęło na to, jak dziś funkcjonują. Jak budowano relacje? Jak próbowano radzić sobie z emocjami? Zagrożeniami? Radością? Sukcesami i niepowodzeniami?
🫂Także, nie szukamy winnych! Szukamy nowych ścieżek wchodzenia w kontakt, nowych sposobów radzenia sobie z emocjami ich wyrażania, i opowiadania na potrzeby.
Każde zachowanie dziecka,nawet trudne, nawet „dziwne”, ma swoje uzasadnienie.

🙏To podejście pozwala uniknąć sztywnego myślenia diagnostycznego, a zamiast tego skupić się na realnym wsparciu, uwzględniającym zarówno indywidualne cechy dziecka, jak i kontekst relacyjny, emocjonalny, rozwojowy.

💗Pamiętajmy też, że rodzice, to przede wszystkim czujące osoby!
Praca z rodzinami dzieci w spektrum (lub podejrzeniem spektrum) pokazuje, jak często rodzice mierzą się z poczuciem winy, wstydu, bezsilności. Wielu z nich nosi własne, nieprzepracowane traumy, trudne doświadczenia wychowawcze, brak wzorców bezpiecznego przywiązania.

👦👧To wszystko może wpływać na sposób reagowania na dziecko, a dziecko, szczególnie wrażliwe lub “trudne” do odczytania, uruchamia te „niewidzialne historie”. Wówczas rodzi się błędne koło: dziecko funkcjonuje w bardziej wymagający sposób, rodzic traci zasoby, napięcie rośnie, relacja cierpi, a objawy dziecka się nasilają.

Zatrzymanie się nad tą dynamiką często przynosi ulgę. Daje rodzicom doświadczenie, że nie są „winni”, ale że mogą odzyskać poczucie wpływu i skuteczności rodzicielskiej, mogą kształtować relację, nawet jeśli nie da się zmienić wszystkiego.

Kilka myśli z praktyki:

Dla rodziców:

💚Zachowanie dziecka to język emocji.
Nie zawsze umie powiedzieć: „boję się”, „nie rozumiem”, „czuję się samotny”. Ale może to pokazać wybuchem, wycofaniem, agresją. Spróbuj najpierw zrozumieć, zanim zaczniesz reagować. Zrób stop-klatkę, zajrzyj w siebie i swoje emocje. Zapytaj co ja czuję, co moje dziecko czuje? Dopiero wtedy podejmij działanie.

💚Zadbaj o siebie, bo dbałość o sobie odpowiedzialności za siebie i tym samym za dziecko
Twoje zasoby są kluczowe. Jesteś ważny/a. Masz prawo być zmęczony/a i potrzebować wsparcia.

Dla profesjonalistów:

💙Nie patrzmy tylko na dziecko i jego zachowanie, zobaczmy rodzica jako czującą osobę oraz rodzinę jako organim
To, co się dzieje w relacji, może być tak samo ważne jak „objawy”.
Zacznij od słuchania, czucia, ciekawości i wejścia w świat emocji każdego członka rodziny.

💙Nie pytajmy tylko „czy to spektrum?”. Popatrzmy „przez co przechodzi każdy uczestnik interakcji, obecnie i historycznie?”
Czasem „diagnoza” przysłania sens emocji i zachowań. Pomoc, to też wrażliwość na subtelny świat przeżyć i emocji, czasem komunikowanych, a czasem tych cichych i niewyrażonych

💗,

Krzysiek

Adres

N. Paganiniego 15
Lublin
20-850

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psycholog dla Rodziców umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Psycholog dla Rodziców:

Udostępnij