09/09/2026
🎶 Cisza – dlaczego tak bardzo jej potrzebujemy?
Dlaczego tak trudno nam pobyć w ciszy? [2/4]
📚 We wrześniu wspólnie przyglądamy się ciszy. Nie jako pustce ani brakowi dźwięku, lecz jako doświadczeniu, które może wpływać na nasze samopoczucie, uwagę i sposób odpoczywania. Jak zawsze - bez mitów, bez uproszczeń, za to z ciekawością i szacunkiem dla tego, co wiemy, i tego, czego nauka wciąż się uczy.
Spróbuj zrobić mały eksperyment. Usiądź na pięć minut. Nie włączaj muzyki. Nie sięgaj po telefon. Nie otwieraj książki. Nie sprawdzaj wiadomości. Po prostu... usiądź. Jeżeli po kilkunastu sekundach pojawi się odruch, żeby jednak coś zrobić, nie jesteś wyjątkiem. Prawdopodobnie jesteś po prostu człowiekiem żyjącym w XXI wieku.
Jeszcze kilkanaście lat temu chwile ciszy pojawiały się same. Czekaliśmy na autobus. Patrzyliśmy przez okno pociągu. Staliśmy w kolejce. Dzisiaj te krótkie przerwy bardzo często wypełnia ekran telefonu. Nie dlatego, że jesteśmy słabsi. Dlatego, że świat nauczył nas, iż każdą wolną chwilę można czymś zapełnić.
Coraz częściej mówi się o przebodźcowaniu. To słowo zrobiło zawrotną karierę, ale warto używać go ostrożnie. Nie każda liczba bodźców oznacza przeciążenie. Jednak wielu badaczy zwraca uwagę, że współczesne środowisko dostarcza nam znacznie więcej informacji niż jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Powiadomienia, media społecznościowe, wiadomości, reklamy i ciągłe przełączanie uwagi sprawiają, że rzadziej doświadczamy chwil całkowitego braku nowych bodźców.
Może właśnie dlatego cisza wydaje się dziś taka... dziwna. Kiedy nagle nic nie przyciąga naszej uwagi z zewnątrz, do głosu dochodzi to, co było w środku. Wspomnienia. Plany. Rozmowy, które wciąż prowadzimy w myślach. To nie znaczy, że nasz mózg się „zepsuł”. Wręcz przeciwnie. To jedna z jego naturalnych właściwości.
Neurony nie wyłączają się tylko dlatego, że zrobiło się cicho. Jednym z najlepiej poznanych układów w mózgu jest tzw. default mode network (DMN) – sieć aktywna szczególnie wtedy, gdy nie jesteśmy skupieni na konkretnym zadaniu zewnętrznym. Wiąże się między innymi z przywoływaniem wspomnień, myśleniem o przyszłości, autorefleksją i budowaniem naszej wewnętrznej narracji. Nie jest to „sieć od rozpraszania”, lecz ważny element sposobu, w jaki porządkujemy własne doświadczenia.
Może więc problemem nie jest cisza. Może problemem jest to, że po raz pierwszy od wielu godzin słyszymy własne myśli.
Zauważyłam coś jeszcze podczas sesji. Niektórzy uczestnicy, kiedy zapada cisza, od razu otwierają oczy. Jakby chcieli sprawdzić, czy coś się wydarzyło. To nie jest błąd. To odruch. Organizm przyzwyczajony do ciągłej stymulacji szuka kolejnego bodźca. Nie dlatego, że robi coś niewłaściwego. Dlatego, że nauczył się funkcjonować właśnie w taki sposób.
Jedna z uczestniczek powiedziała mi kiedyś po sesji: "Najtrudniejsze nie było słuchanie ciszy. Najtrudniejsze było niesięganie po telefon." Uśmiechnęłyśmy się obie. Bo chyba każdy z nas zna ten moment. Ręka sama sięga do kieszeni. Nie dlatego, że wydarzyło się coś ważnego. Po prostu... przyzwyczajenie.
Nie sądzę, że naszym celem powinno być życie w całkowitej ciszy. Nie o to chodzi. Cisza nie jest obowiązkiem. Nie jest testem uważności. Nie jest dowodem duchowego rozwoju. Jest jedną z wielu przestrzeni, w których możemy spotkać się z samymi sobą. I może właśnie dlatego czasem bywa wymagająca.
Lubię myśleć, że cisza jest trochę jak lustro. Nie tworzy naszych myśli. Ona tylko pozwala je zobaczyć.
Jeżeli po tej lekturze zapamiętasz tylko jedno zdanie, chciałabym, żeby było właśnie to:
💛To nie cisza jest trudna. Trudne bywa pierwsze spotkanie z tym, co przez cały dzień zagłuszaliśmy 💛
Mit miesiąca
Mit: „Jeśli nie potrafię usiedzieć w ciszy, to znaczy, że coś jest ze mną nie tak.”
Co mówi nauka?
Nie ma podstaw, by tak uważać. Nasz mózg jest przystosowany do przetwarzania informacji, a współczesne środowisko dodatkowo wzmacnia nawyk ciągłego odbierania bodźców. Trudność z pozostaniem w ciszy jest doświadczeniem powszechnym i nie świadczy o „słabym charakterze” ani o braku uważności.
🤔 Co wiemy, a czego jeszcze nie wiemy?
✔ Co wiemy?
Wiemy, że mózg pozostaje aktywny także wtedy, gdy nie wykonujemy konkretnego zadania. Sieć DMN odgrywa ważną rolę w autorefleksji, pamięci autobiograficznej i planowaniu przyszłości. Wiemy również, że współczesny styl życia sprzyja ciągłemu przełączaniu uwagi i ogranicza naturalne chwile bez bodźców.
❔ Czego jeszcze nie wiemy?
Nadal badamy, jak częstotliwość korzystania z urządzeń cyfrowych wpływa na długoterminowe funkcjonowanie uwagi oraz czy regularne praktykowanie chwil ciszy może w trwały sposób zmieniać sposób działania sieci mózgowych. To obszar intensywnych badań, ale wiele pytań pozostaje otwartych.
💛 Dlaczego to jest ważne?
Bo kiedy następnym razem odruchowo sięgniesz po telefon w chwili ciszy, być może zamiast się oceniać, po prostu się do siebie uśmiechniesz. Nie dlatego, że robisz coś źle. Dlatego, że Twój mózg działa dokładnie tak, jak przez lata nauczył się działać.
• cisza • przebodźcowanie • uwaga • default mode network • dobrostan • odpoczynek
•
Pamiętaj: Masaż dźwiękiem i inne metody pracy z dźwiękiem mogą wspierać dobrostan, relaks i świadomy odpoczynek. Nie zastępują diagnostyki, leczenia ani konsultacji z lekarzem lub innym wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów zdrowotnych powinny być traktowane jako uzupełnienie profesjonalnej opieki, a nie jej alternatywa.