22/05/2026
🧘DOŚWIADCZENIE GŁĘBOKICH I DŁUGICH MEDYTACJI.🙏
Medytacje trwające 3, 11 minut i godzinę. Na czym polega różnica?
♥️Moi Kochani, chcę podzielić się z Wami moimi odczuciami i moim doświadczeniem. Po głębokiej i długiej medytacji (choć te dwa aspekty nie zawsze idą w parze) wiele osób oczekuje, że umysł stanie się całkowicie cichy, a wewnątrz pojawią się jedynie jasne i podniosłe stany. Umiejętność pozostawania w neutralnym stanie umysłu i bycia „wewnątrz siebie”, bez nadmiaru hałasu i myśli, jest jednak procesem długiej praktyki. Bardzo często nasz umysł próbuje przejąć kontrolę i pokazać „kto tu rządzi”. A ludzka psychika działa znacznie głębiej i bardziej wielowymiarowo.
I wtedy człowiek siada do długiej medytacji, szczególnie godzinnej, podczas której zaczynają wypływać różne warstwy umysłu: lęki, wyparte przeżycia , niepokój, wewnętrzne konflikty, stare emocje, a nawet dziwne czy niepokojące obrazy. I nie oznacza to wcale prawdziwych pragnień człowieka.
💛Podczas praktyki i medytacji ktoś doświadcza spokoju i jasnych stanów, a ktoś inny spotyka się z potokiem myśli, lękiem czy nieprzyjemnymi wewnętrznymi obrazami. Może to zaskakiwać, szczególnie gdy istnieje oczekiwanie, że „jasna mantra = jasne myśli”. Jednak praktyka nie czyni człowieka złym i nie tworzy ciemnych myśli. Raczej medytacja zaczyna oświetlać to, co kiedyś przesłoniło nasze ciało mentalne.
Mantra nie zawsze od razu „wyłącza myśli”. Czasami dzieje się wręcz odwrotnie — człowiek po raz pierwszy zaczyna wyraźnie widzieć własny wewnętrzny strumień. Dla wielu osób jest to zaskoczeniem. Szczególnie w długich medytacjach pierwsze 20–40 minut może być prawdziwym „detoksem umysłu”, kiedy wszystko, co było tłumione, zaczyna wypływać na powierzchnię niczym kadry filmu.
✨Jako nauczycielka z 8-letnim doświadczeniem jestem przekonana, że rolą nauczyciela jogi nie jest tworzenie uczniom „właściwych stanów” (choć jest to jedno z najczęściej oczekiwanych i wypowiadanych pragnień), lecz bycie przewodnikiem praktyki i utrzymywanie bezpiecznej przestrzeni, w której człowiek może uczciwie spotkać się z samym sobą. I dla mnie to doświadczenie jest interesujące i bardzo cenne. Tam, gdzie pojawia się głębia i transformacja, gdzie jest nie tylko słodycz, ale również gorycz — tam jest szczerość i prawdziwa praca nad równowagą. Joga i medytacja oświetlają nie tylko światło w nas, ale również te części, które przez długi czas pozostawały w cieniu.
I to jest bardzo ważna część Drogi.
Prawdziwa praktyka nie polega na całkowitym braku myśli za wszelką cenę. To zdolność do głębszego obserwowania siebie, pozostawania w kontakcie ze sobą i stopniowego wnoszenia większej świadomości, światła i akceptacji do wszystkiego, co odkrywamy we własnym wnętrzu.
♥️Dziękuję Wam za zaufanie.
Dziękuję Wam za wszystkie wspólne praktyki.
Przytulam Was.
Miłości i Światła dla nas wszystkich.
Wasza Mila.🙏