08/07/2026
Mój pierwszy Runmageddon Górski za mną!💪
Szczerze? Na co dzień nie biegam. Były momenty, kiedy miałam ochotę powiedzieć „mam dość”, a każda kolejna góra wydawała się tą ostatnią… aż za zakrętem pojawiała się następna. 🤦🏻♀️😂
Był upadek z przeszkody (i porządnie obity tyłek😅), błoto, lodowata woda, mnóstwo śmiechu i zmęczenie, którego długo nie zapomnę.
Na mecie czułam ogromną dumę – z siebie, z przyjaciółki🥹, bo mimo, że nie biegamy na co dzień, dałyśmy radę, i z całej ekipy 🫶🏼!
A ostatnie zdjęcie jest wymowną odpowiedzią na pytanie „jak się bawiłaś?”
- Wybitnie dobrze, jak widać. 😆
To doświadczenie przypomniało mi coś, o czym często rozmawiam z moimi pacjentami.
Nie budujemy sprawnego i silnego ciała w jeden dzień. Robimy to małymi decyzjami podejmowanymi każdego dnia – wybierając ruch, dbając o odżywianie i nie poddając się, kiedy jest trudno.🏔️
Dzięki temu, gdy pojawia się wyzwanie, nasze ciało potrafi znacznie więcej, niż nam się wydaje.
Tak samo jest w procesie zmiany nawyków. Nie chodzi o to, żeby było łatwo. Chodzi o to, żeby się nie poddać. Bo satysfakcja na mecie jest tego warta. 🩷💪🏻