Terapia dla Par, Małżeństw i Związków. Aleksandra Jurek

Terapia dla Par, Małżeństw i Związków. Aleksandra Jurek • Terapia dla par oraz małżeństw,
• Terapia online,
• Interwencja kryzysowa.

Czasem ktoś przychodzi do gabinetu i zastanawia się:„Czy ze mną jest coś nie tak?”A czasem to pytanie pojawia się dużo w...
20/08/2026

Czasem ktoś przychodzi do gabinetu i zastanawia się:
„Czy ze mną jest coś nie tak?”

A czasem to pytanie pojawia się dużo wcześniej — jeszcze zanim zdecydujemy się poprosić o pomoc.

Dlaczego jest tak, jak jest?
Dlaczego czasami sobie czegoś odmawiam, a czasami jestem gdzieś „za bardzo”?
Dlaczego minimalizuję rzeczy, które mnie ranią?
Dlaczego tak bardzo potrzebuję uznania, wdzięczności albo potwierdzenia ze strony innych ludzi?
Dlaczego godzę się na przekraczanie moich granic?
Dlaczego tak trudno mi powiedzieć „nie”, odpuścić, odejść albo postawić siebie na pierwszym miejscu?

I w końcu:
Skąd to się we mnie wzięło?

Właśnie po to przygotowałam Kwestionariusz uwikłania w relacjach.

Nie po to, żeby postawić sobie diagnozę czy przykleić kolejną etykietę. Raczej po to, żeby na chwilę się zatrzymać i przyjrzeć temu, jak funkcjonuję w relacjach z innymi ludźmi.

Czy nadmiernie się dostosowuję?
Czy pilnuję nastrojów innych ludzi?
Czy czuję się odpowiedzialny/a za ich emocje?
Czy unikam konfliktu za wszelką cenę?
Czy trudno mi stawiać granice?
Czy potrzebuję kontroli?
Czy rezygnuję z siebie, żeby nie stracić relacji?

Czy odnajduję w sobie wzorce współuzależnienia albo doświadczenia charakterystyczne dla osób wychowujących się w trudnych, niestabilnych czy dysfunkcyjnych relacjach rodzinnych?

Bo jest jeszcze coś bardzo ważnego.

Nie wszystko, co dzisiaj utrudnia nam życie, od początku było problemem.

Bycie „grzecznym”. Przewidywanie cudzych reakcji. Dbanie o wszystkich dookoła. Niewchodzenie w konflikt. Branie odpowiedzialności. Kontrolowanie sytuacji. Rezygnowanie z własnych potrzeb.

Czasem były to sposoby, dzięki którym jako dzieci próbowaliśmy zachować bliskość, bezpieczeństwo, akceptację albo po prostu odnaleźć się w świecie, który nie zawsze był bezpieczny i przewidywalny.

I być może wtedy naprawdę nam pomagały.

Trudność pojawia się wtedy, kiedy to, co kiedyś pomagało nam przetrwać, zachować spokój albo nie stracić ważnej relacji, zaczyna kierować naszym dorosłym życiem.

Dlatego warto przeczytać każde ze stwierdzeń w kwestionariuszu i zobaczyć, które z nich najmocniej we mnie pracują. Które mnie zatrzymują. Które wywołują:
„Ojej… to przecież ja”.

Sam kwestionariusz nie odpowie na pytanie, dlaczego tak jest. Nie zastąpi również diagnozy ani psychoterapii.

Może jednak pokazać ślad.

A odpowiedzi na pytania:
„Skąd to się wzięło?”
„Dlaczego właśnie tak funkcjonuję?”
„I co mogę z tym zrobić?”

często odkrywamy dopiero głębiej — między innymi w gabinecie psychoterapeutycznym.

Może więc zamiast pytać:

„Co jest ze mną nie tak?”

warto zacząć od innego pytania:

„Skąd znam ten sposób bycia w relacji?”

Bo być może nie chodzi o to, że coś jest z Tobą „nie tak”.
Być może warto najpierw zrozumieć, czego kiedyś nauczyły Cię Twoje relacje.

Emocje nie są naszym wrogiem. Są naszym drogowskazem💕⚠️Nie ma emocji dobrych i złych.Jest radość, która pokazuje, co war...
02/08/2026

Emocje nie są naszym wrogiem. Są naszym drogowskazem💕⚠️

Nie ma emocji dobrych i złych.

Jest radość, która pokazuje, co warto pielęgnować.
Jest smutek, który przypomina o tym, co było dla nas ważne.
Jest strach, który chce nas chronić.
Jest gniew, który mówi, że nasze granice zostały przekroczone.
Jest też wstyd – często najtrudniejszy do uniesienia – który najbardziej potrzebuje akceptacji, a nie kolejnej krytyki.

Problem nie zaczyna się wtedy, gdy coś czujemy.
Problem pojawia się wtedy, gdy przez lata uczymy się, że nie wolno nam czuć.

Dlatego tak wielu z nas mówi:
„Nic mi nie jest.”
„Dam sobie radę.”
„To nie ma znaczenia.”

A przecież każda emocja przychodzi z jakiegoś powodu.

Zamiast z nią walczyć, warto zadać sobie jedno pytanie:

👉 Co ta emocja próbuje mi powiedzieć?

Bo dopiero wtedy zaczynamy naprawdę rozumieć siebie. 💕

❤️ Czasem przemierzamy tysiące kilometrów, a najdłuższa droga i tak prowadzi do własnego serca.W gabinecie często widzę,...
12/07/2026

❤️ Czasem przemierzamy tysiące kilometrów, a najdłuższa droga i tak prowadzi do własnego serca.

W gabinecie często widzę, że ludzie szukają odpowiedzi w drugim człowieku. Tymczasem prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy odważymy się spotkać z samym sobą – ze swoimi uczuciami, potrzebami, lękami i nadziejami.

Czasem trzeba po prostu usiąść we własnym sercu. Rozgościć się w nim. Na chwilę przestać uciekać. Rozejrzeć się po tej wewnętrznej przestrzeni i poczuć:

„Tak... tutaj jestem u siebie. To jest mój dom.”

Dopiero z tego miejsca rodzi się prawdziwa bliskość. Nie tylko z partnerem, ale przede wszystkim z samym sobą. Bo trudno zbudować bezpieczną i głęboką relację z drugim człowiekiem, jeśli nie potrafimy być blisko siebie.

❤️ Czasem największą podróżą naszego życia nie jest droga przez świat. Jest nią powrót do siebie.













🐾 Czy mogę się schować w kuchennej szafeczce? A może mogę?Czasem tak bardzo chcemy być małą myszką, która znika w swojej...
20/06/2026

🐾 Czy mogę się schować w kuchennej szafeczce? A może mogę?

Czasem tak bardzo chcemy być małą myszką, która znika w swojej norce. Albo kotem, który może wejść do kartonu, do szafki, gdziekolwiek… i udawać, że go nie ma.

Czasem tak bardzo pragniemy stać się niewidzialni dla świata. Zostać tylko ze sobą. Schować się gdzieś, gdzie nikt nie będzie nas szukał, niczego od nas chciał i niczego od nas oczekiwał.

Mówimy czasem:

„To tylko zwierzę”.

A może nie tylko?

Może czasem zwierzę pokazuje nam coś więcej. Jest naszym lustrem, odbiciem tego, co przeżywamy. Pokazuje tę część nas, która jest zmęczona, przestraszona albo po prostu potrzebuje ciszy i bezpiecznej kryjówki.

I wiecie co?

Możemy się chować.

Naprawdę możemy.

Są momenty, kiedy schowanie się jest mądrością, a nie słabością.

Ale te małe stworzenia mają też pazury.

I czasem najlepszą opcją nie jest już dalsze ukrywanie się, lecz wyciągnięcie pazurów. Nie po to, żeby ranić innych, ale po to, żeby stanąć po swojej stronie.

Po to, żeby nie pozwolić ranić siebie.

🤎

✨ Czasem potrzebujemy bezpiecznej kryjówki, a czasem odwagi, by pokazać światu swoje pazury.
Jedno i drugie jest w porządku. 🐈🐾










Czasem idziemy z podniesioną głową.  A czasem warto spojrzeć pod nogi.  Zatrzymać się.  Zobaczyć drogę.Zadać sobie pytan...
17/05/2026

Czasem idziemy z podniesioną głową.
A czasem warto spojrzeć pod nogi.
Zatrzymać się.
Zobaczyć drogę.

Zadać sobie pytanie:
gdzie jestem?
kim jestem?
jak długo jeszcze będę szukać siebie poza sobą?

Świat uczy nas, żeby być silnymi.
Żeby się nie zatrzymywać.
Żeby zawsze wyglądać dobrze, pewnie, wysoko.

A ja coraz bardziej lubię zwyczajność.
Lubię iść powoli.
Bez pośpiechu.
Bez udowadniania.

Lubię momenty, w których czuję wiatr.
Słońce na skórze.
Zapach prostego jedzenia.
Ciszę.
Oddech.

Nie potrzebuję już życia „na górze”.
Nie potrzebuję splendoru ani perfekcji.

Największą wdzięczność czuję dziś za spokój.
Za to, że już się z nikim nie ścigam.
Za to, że mogę być sobą.

I może właśnie tym jest dla mnie terapia —
miejscem, w którym człowiek nie musi niczego udowadniać.
Może się zatrzymać.
I naprawdę siebie usłyszeć.

05/05/2026

Urlop to nie luksus. Urlop to odpowiedzialność...

Bardzo często słyszę od osób, z którymi pracuję:
„Nie mogę sobie pozwolić na urlop. Co z moją pracą? Co z klientami? Co z pacjentami?”

A ja myślę odwrotnie — nie mogę sobie pozwolić na to, żeby nie mieć urlopu.

Nie chciałabym iść do lekarza, który jest przemęczony.
Nie chciałabym być operowana przez chirurga, który nie odpoczywa.
Nie chciałabym korzystać z usług osoby, która nie ma przestrzeni na regenerację.

Kiedy szukamy wsparcia, pomocy, relacji — potrzebujemy drugiego człowieka, który ma zasoby, jest obecny, uważny i dostępny.

I dokładnie tak samo jest w relacjach.
Żeby być blisko drugiej osoby, najpierw trzeba mieć przestrzeń dla siebie.

Dlatego odpoczynek to nie egoizm.
To odpowiedzialność — wobec siebie i wobec innych.

Ja właśnie z tej odpowiedzialności korzystam — zatrzymuję się, ładuję akumulatory i wracam z większą uważnością.

Jeśli jeszcze nie macie zaplanowanego urlopu — to dobry moment, żeby o tym pomyśleć.
A jeśli macie — pozwólcie sobie naprawdę odpocząć. Bez poczucia winy.

Bo wypoczęty człowiek buduje zdrowsze relacje.

Czasem wszystko, czego naprawdę potrzebujemy, to chwila.Nie ta „kiedyś”. Nie ta „jak już się ogarnie”.  Tylko ta — teraz...
30/04/2026

Czasem wszystko, czego naprawdę potrzebujemy, to chwila.

Nie ta „kiedyś”. Nie ta „jak już się ogarnie”.
Tylko ta — teraz.

Zatrzymanie. Oddech. Smak chwili.
Może słodki, może gorzki. Prawdziwy.

W takich momentach coś w nas cichnie.
Układ nerwowy przestaje być w gotowości.
Pojawia się przestrzeń.
A w niej pytania, które zwykle zagłuszamy:

Czego ja teraz potrzebuję?
Co jest dla mnie naprawdę ważne?
Gdzie jestem w tej relacji — ze sobą i z drugim człowiekiem?

Bo w terapii par często szukamy odpowiedzi na pytanie:
„co się między nami dzieje?”

A czasem warto zatrzymać się gdzie indziej.
Przy sobie.

Bo zanim spotkamy się naprawdę z kimś —
musimy choć na chwilę spotkać się ze sobą.

Czy jestem bliżej siebie, czy dalej?
Czy czuję spokój, czy napięcie?
Czy mogę być sobą, czy raczej próbuję zasłużyć na miłość?

Bliskość nie zaczyna się od drugiego człowieka.
Zaczyna się od zdolności zatrzymania się przy sobie.

To w tej jednej chwili — tu i teraz —
mamy realny wpływ.

Nie na przeszłość.
Nie na przyszłość.
Na ten moment.

I może właśnie w nim kryje się początek zmiany.
Nie spektakularnej.
Cichej. Prawdziwej. Twojej.

„Relacja to proces stawania się bardziej sobą – przy jednoczesnym byciu razem.”— Virginia SatirDwa talerze. Jedna relacj...
27/04/2026

„Relacja to proces stawania się bardziej sobą – przy jednoczesnym byciu razem.”
— Virginia Satir

Dwa talerze. Jedna relacja. 💞

Na pierwszy rzut oka – wszystko widać.
Co kto ma, ile, jak wygląda.

Ale w relacji to nie to jest najważniejsze.

Nie chodzi o to, co na talerzach.
Nie chodzi o to, kto ma więcej, kto lepiej, kto „wie jak”.

Chodzi o to, co dzieje się między nimi.

O przestrzeń:
– ciekawości
– spotkania
– próbowania świata drugiej osoby

Bo każdy z nas przynosi do relacji swój „przepis na życie”:
inne smaki, inne normy, inne doświadczenia.

I pytanie nie brzmi:
czy mamy to wszystko ujednolicić.

Pytanie brzmi:
czy potrafimy usiąść obok siebie…
i z ciekawością spróbować tego, co ma druga osoba.

Bez oceniania.
Bez poprawiania.
Bez potrzeby, żeby było „po mojemu”.

Bo bliskość nie polega na tym, że mamy identyczne talerze.
Tylko na tym, że potrafimy być razem przy jednym stole.

Stajesz przed lustrem… i co wtedy czujesz?Czy to jest moment czułości dla siebie?Czy raczej szybkie spojrzenie, ocena i ...
25/04/2026

Stajesz przed lustrem… i co wtedy czujesz?

Czy to jest moment czułości dla siebie?
Czy raczej szybkie spojrzenie, ocena i ucieczka?

Bo lustro nie pokazuje tylko twarzy.
Pokazuje też to, jak do siebie mówisz.

Czasem pojawia się radość.
Czasem satysfakcja.
Ale często pojawia się też niepokój, napięcie, krytyka, złość, a nawet wrogość wobec samej/samego siebie.

I wtedy zaczynamy szukać na zewnątrz.

W partnerze.
W partnerce.
W związku.

Szukamy kogoś, kto powie:
„jesteś ważna”
„jesteś wystarczający”
„jesteś do kochania”

I tak — druga osoba jest ważna.
Potrzebujemy relacji, bliskości, dotyku, spojrzenia, obecności.

Ale jeśli nie potrafimy spojrzeć na siebie i powiedzieć:
„jestem okej”
„jestem w porządku”
„jestem wystarczająca / wystarczający”

to nawet największa miłość z zewnątrz może nie wystarczyć.

Bo wtedy w relacji pojawia się lęk:

Czy on nadal mnie kocha?
Czy ona mnie nie odrzuci?
Czy zostanie?
Czy odejdzie i zabierze ze sobą moje poczucie wartości?

W psychoterapii par często widzimy, że kryzys w związku nie zaczyna się wyłącznie między dwojgiem ludzi.

Czasem zaczyna się dużo wcześniej — w relacji z samym sobą.

Bo jeśli nie mam w sobie miejsca, w którym czuję:
„mogę być sobą i nadal zasługuję na miłość”,

to zaczynam potrzebować, żeby druga osoba stale mnie uspokajała, potwierdzała, wybierała i ratowała.

A partner nie zawsze jest w stanie unieść ciężar naszego braku miłości do siebie.

Miłość do siebie nie oznacza egoizmu.
Nie oznacza, że druga osoba przestaje być ważna.

Oznacza, że nie oddaję całego swojego poczucia wartości w cudze ręce.

Oznacza, że potrafię być w relacji nie tylko z lęku przed stratą, ale też z wyboru, bliskości i dojrzałości.

Spójrz dziś na siebie łagodniej.

Może nie z zachwytem.
Może jeszcze nie z pełną miłością.

Ale chociaż bez ataku.

To też może być początek zmiany.

💬 Co czujesz, kiedy patrzysz w swoje odbicie?

Miłość nie zawsze jest wielka.Czasem jest po prostu… obecna. 🤍A powiedz…czy w relacjach potrafimy jeszcze dawać tak po p...
24/04/2026

Miłość nie zawsze jest wielka.
Czasem jest po prostu… obecna. 🤍
A powiedz…
czy w relacjach potrafimy jeszcze dawać tak po prostu?
Bez liczenia. Bez oczekiwań.
Czy jednak częściej w środku pojawia się:
a co ja z tego mam?
Bo może prawdziwa bliskość zaczyna się właśnie tam —
gdzie potrafimy dawać i przyjmować to, co zwyczajne.
Bez oceniania. Z uważnością.
👉 Jak Ty to czujesz?

Adres

Brzęczkowicka 4b/27
Mysłowice
41-412

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Terapia dla Par, Małżeństw i Związków. Aleksandra Jurek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Terapia dla Par, Małżeństw i Związków. Aleksandra Jurek:

Skróty

Udostępnij