20/08/2026
Czasem ktoś przychodzi do gabinetu i zastanawia się:
„Czy ze mną jest coś nie tak?”
A czasem to pytanie pojawia się dużo wcześniej — jeszcze zanim zdecydujemy się poprosić o pomoc.
Dlaczego jest tak, jak jest?
Dlaczego czasami sobie czegoś odmawiam, a czasami jestem gdzieś „za bardzo”?
Dlaczego minimalizuję rzeczy, które mnie ranią?
Dlaczego tak bardzo potrzebuję uznania, wdzięczności albo potwierdzenia ze strony innych ludzi?
Dlaczego godzę się na przekraczanie moich granic?
Dlaczego tak trudno mi powiedzieć „nie”, odpuścić, odejść albo postawić siebie na pierwszym miejscu?
I w końcu:
Skąd to się we mnie wzięło?
Właśnie po to przygotowałam Kwestionariusz uwikłania w relacjach.
Nie po to, żeby postawić sobie diagnozę czy przykleić kolejną etykietę. Raczej po to, żeby na chwilę się zatrzymać i przyjrzeć temu, jak funkcjonuję w relacjach z innymi ludźmi.
Czy nadmiernie się dostosowuję?
Czy pilnuję nastrojów innych ludzi?
Czy czuję się odpowiedzialny/a za ich emocje?
Czy unikam konfliktu za wszelką cenę?
Czy trudno mi stawiać granice?
Czy potrzebuję kontroli?
Czy rezygnuję z siebie, żeby nie stracić relacji?
Czy odnajduję w sobie wzorce współuzależnienia albo doświadczenia charakterystyczne dla osób wychowujących się w trudnych, niestabilnych czy dysfunkcyjnych relacjach rodzinnych?
Bo jest jeszcze coś bardzo ważnego.
Nie wszystko, co dzisiaj utrudnia nam życie, od początku było problemem.
Bycie „grzecznym”. Przewidywanie cudzych reakcji. Dbanie o wszystkich dookoła. Niewchodzenie w konflikt. Branie odpowiedzialności. Kontrolowanie sytuacji. Rezygnowanie z własnych potrzeb.
Czasem były to sposoby, dzięki którym jako dzieci próbowaliśmy zachować bliskość, bezpieczeństwo, akceptację albo po prostu odnaleźć się w świecie, który nie zawsze był bezpieczny i przewidywalny.
I być może wtedy naprawdę nam pomagały.
Trudność pojawia się wtedy, kiedy to, co kiedyś pomagało nam przetrwać, zachować spokój albo nie stracić ważnej relacji, zaczyna kierować naszym dorosłym życiem.
Dlatego warto przeczytać każde ze stwierdzeń w kwestionariuszu i zobaczyć, które z nich najmocniej we mnie pracują. Które mnie zatrzymują. Które wywołują:
„Ojej… to przecież ja”.
Sam kwestionariusz nie odpowie na pytanie, dlaczego tak jest. Nie zastąpi również diagnozy ani psychoterapii.
Może jednak pokazać ślad.
A odpowiedzi na pytania:
„Skąd to się wzięło?”
„Dlaczego właśnie tak funkcjonuję?”
„I co mogę z tym zrobić?”
często odkrywamy dopiero głębiej — między innymi w gabinecie psychoterapeutycznym.
Może więc zamiast pytać:
„Co jest ze mną nie tak?”
warto zacząć od innego pytania:
„Skąd znam ten sposób bycia w relacji?”
Bo być może nie chodzi o to, że coś jest z Tobą „nie tak”.
Być może warto najpierw zrozumieć, czego kiedyś nauczyły Cię Twoje relacje.